Wsiąść do pociągu nie byle jakiego

Sobota była dniem, który Pani premier Ewa Kopacz miała bardzo napięty kalendarz. Tak jak zapowiadała zaczyna spotkania w drodze z Polakami. Rano wsiadła do pociągu w Warszawie i przybyła na Wybrzeże do Gdańska. Po drodze wiodła dyskusje z obywatelami i dziennikarzami o Polsce, o jej nowej wizji jaką nakreśliła w swoim wystąpieniu na kongresie Platformy Obywatelskiej w Warszawie w ubiegłym tygodniu. Zarys nowego programu Rządu to zadowolenie Polaków

Towarzyszyła jej cała świta i około 30 osób oficerów BOR oraz Michał Kamiński człowiek, który odpowiada za wizerunek. Pani premier najpierw odwiedziła Gdańsk i spacerowała wśród Gdańszczan. Odwiedziła mały ryneczek przy dworcu PKP i rozmawiała z przechodniami, ale celem jej wizyty był Słupsk, gdzie obiecywała pomoc prezydentowi Robertowi Biedroniowi w sprawie spłaty ogromnego zadłużenia 24 ml złotych z tytułu wyroku sądu arbitrażowego w Warszawie dotyczącego ciągnącej się budowy słupskiego aquaparku.

DSC_2234 DSC_2188

Do Słupska przybyła już samochodem, bo pociągów z Gdańska mamy na lekarstwo i najczęściej klasy II SKM, których jakość świadczonych usług jest daleka od europejskiej, a droga dłuży się niesamowicie i urasta do ok 4 godzin. To jeden z postulatów Stowarzyszenia Aktywne Pomorze o utworzenie jeszcze jednego toru w tym kierunku, by znieść wąskie gardło na tym odcinku.
O tym także po powitaniu wspomniał prezydent Biedroń.
Prezydent podziękował pani premier, że zechciała odpowiedzieć na list i przyjechała do Słupska. Prezydent nadmienił, że premierem musiała zostać kobieta by odwiedzić Słupsk. Premier wyraziła chęć pomocy miastu. Widzę staranie i widzę potrzeby – powiedziała Ewa Kopacz

DSC_2225
dziennikarze pytali o problemy: brak pieniędzy na wyremontowanie 120 mieszkań, utworzenie nowej linii kolejowej i drogę 21.
Premier powiedziała,że Słupsk nie miał szczęścia do sięgania po pieniądze z Unii Europejskiej inne miasta miały więcej szczęści i rozwijają się szybciej, a Słupsk nie.
Zauważyła także problemy najbiedniejszej gminy w Polsce, Gminy Smołdzino, której 60 procent obszaru zajmuje Park Słowiński, a gmina nie czerpie z tego korzyści finansowych i brak jest kanalizacji.

Zapał i chęć pozytywnej zmiany jaką widzę u Pana wójta Arkadiusza Walacha sprawia,że chcę im pomóc. Zaprosiłam Pana wójta na środę do Warszawy na rozmowy w tej sprawie – powiedziała pani premier.

DSC_2216

Fot. Bartosz Arszyński

Na dole pod Delegaturą Urzędu Wojewódzkiego utworzył się komitet pożegnalny. Jeden z braci Paul dopytywał się o odpowiedzialność Macieja Kobylińskiego za złe decyzje, inni chcieli wykonać sobie selfie z panią premier. Zapytano też o sprawę przyjęcia emigrantów do Polski z Syrii i innych krajów dotkniętych konfliktami zbrojnymi.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *