Zamieszani w strzelaninę na wolności

Prokurator nie postawił zarzutów 3 mężczyzną zmieszanym w sprawę strzelaniny przy ul Madalińskiego w Słupsku. Okazuje się ,że znalezione przy nich noże, kominiarki, broń i łuski nie są wystarczającym dowodem, by aresztować domniemanych sprawców strzelaniny. 

Jaką kanonadę ognia należy otworzyć w centrum miasta, aby naruszyć prawo. To wydaje się infantylne i pogrąża słupskich prokuratorów. Może należy sprawę skierować wyżej do ministerstwa skoro fakt użycia broni i łuski nie wystarczą za dowód. Narzędzia takie jak noże i kominiarki nie znajdują się chyba w bagażnikach zwykłych obywateli Słupska.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Policja wykazała się refleksem, znów zawiniła prokuratura i sądy. Należy zadać pytanie, czy w Stanach , gdzie jest powszechna dostępność obywateli do broni aresztowano by sprawców takiego zdarzenia, czy pobłażliwie wypuszczono do domu po złożeniu szczegółowych wyjaśnień.

Pytanie należy skierować do naszych posłów. Po co wydajemy publiczne pieniądze na prokuratorów skoro częste są przypadki umorzeń w tak kluczowych jak ta sprawa.
Trzeba złożyć interpelację w tej sprawie, a ten konkretny przypadek niech rozstrzygnie minister sprawiedliwości Pan Borys Budka i jemu podwładni skoro nie poradzono sobie w Słupsku z gangsterką.

Śledztwo dotyczące nielegalnego posiadania broni z której oddano strzały prowadzi Centralne Biur Śledcze w Słupsku, pod nadzorem miejscowej Prokuratury Okręgowej.

z

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *