„Czarny poniedziałek”

W kraju protesty kobiet na ulicach, w kościołach modlitwy. To efekt wprowadzenia do dalszych prac w komisjach sejmowych głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz części opozycji projektu ustawy całkowicie zakazujący aborcji oraz karzący kobiety, które poddadzą się zabiegowi przerywania ciąży.Wszystko zaczęło się od posta Krystyny Jandy na Facebooku, w którym aktorka wezwała Polki do zamanifestowania swojego sprzeciwu wobec proponowanych drastycznych zmian w ustawie aborcyjnej. W całym kraju tysiące kobiet ubranych na czarno wyszło na ulice, aby protestować przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Głosy poparcia płynęły z całego świata. Skala demonstracji znacznie przerosła oczekiwania organizatorów. 

img_9832

img_9834

W Słupsku w poniedziałek w „Czarnym proteście” pod słupskim ratuszem wzięło udział ponad tysiąc osób, to blisko dwa razy więcej niż w sobotę. Protest rozpoczęły kobiety wspólnym marszem w milczeniu wokół Placu Zwycięstwa z transparentami głoszącymi hasła: „martwa dziecka nie urodzę”, „Rząd nie ciąża, usunąć go można”, „Wara prawicy od m ojej macicy”, potem uczestniczki protestu skandując „Chcemy mieć wybór” protestowały pod ratuszem. – „Nie jestem za aborcją, ale nie może być ona zakazana, kobieta przynajmniej w skrajnych sytuacjach musi mieć wybór” – mówiły protestujące panie.

img_9825

Fot.Zbigniew Bielecki

Uczestniczki protestu zwracały się do rządu i parlamentarzystów: – Gdzie jest opieka i ochrona dla tych matek, które wychowują kalekie dzieci? Gdzie jest ich prawo do godnego życia, gdy zostawiają je partnerzy, a one bez środków zostają same z chorymi dziećmi ? Manifestacja w Słupsku przebiegła spokojnie, bez zakłóceń. Panie zapowiedziały także, że na tym nie koniec protestu, że nie ustąpią, będą protestować, dopóki rządzący nie wycofają swoich prac nad ustawą wprowadzającą całkowity zakaz aborcji. Info. Tomasz Włodkowski

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *