Nad Pomorzem szalała Bernadet

Powalone drzewa, uszkodzone słupy telefoniczne, sieć energetyczna i pogotowie sztormowe w usteckim – porcie. Tak wygląda bilans cyklonu Bernadet, który przeszedł nad Pomorzem.

Wichura uderzyła w poniedziałek po godzinie 15. Silny wiatr utrzymywał się przez następne godziny aż do wtorku rano osiągając w porywach prędkość do 110 kilometrów na godzinę. Wichura poczyniła znaczne szkody. Strażacy z komendy powiatowej straży pożarnej w Słupsku musieli interweniować aż 49 razy. To o wiele więcej niż w tak zwanym normalnym dniu. Dziewięć interwencji dotyczyło miasta, a pozostała miały miejsce na terenie powiatu.

– Nasze interwencje głównie dotyczą powalonych drzew. W dwóch przypadkach chodzi uszkodzenia dachu. Takie interwencję p[odejmowaliśmy w Gąbinie i Główczycach – mówi Tomasz Ponczkowski, rzecznik PSP w Słupsku.

Skutki cyklony Bernadet odczuwają także rybacy z naszego wybrzeża. W usteckim porcie obowiązuje pogotowie sztormowe. Wichura zerwała cumy jednego z kutrów. Sytuację jednak szybko opanowano. Choć wiatr jest silny na szczęście wieje z zachodu i nie wystąpiło zjawisko cofki na Słupi.

Od nocy z wtorku na środę wiatr będzie słabszy. Jednak już w piątek możemy spodziewać się kolejnej wichury.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *