Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 00:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
2008-11-28
Słupsk
Jazz inspirujący
Kolejna, czternasta już edycja Komeda Jazz Festival, przeszła do historii. Była atrakcyjna zarówno dla fanów jazzu poszukującego indywidualnych brzmień, jak i miłośników jazzowego melanżu z popem. Stali bywalcy słupskiego festiwalu twierdzą, że znakomitym dopełnieniem koncertów były filmy z muzyką patrona festiwalu, wystawa Henryka Maćkowiaka i nocne jam sessions.

Pierwszy dzień koncertowy festiwalu miał stać pod znakiem integracji takich dziedzin sztuki jak muzyka i plastyka. Z tej idei wynikła lokalizacja – Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej w Ustce. I okazało się, że jazz zabrzmiał, ale jego wizualizacja pozostała już tylko grą inspirowanej muzyką wyobraźni. - Niestety, Marzena Turek-Gaś, która miała zademonstrować nam swój najnowszy projekt artystyczny, nie dojechała do nas. W tej sytuacji pozostaniemy sam na sam z muzyką, która - mam nadzieję – wynagrodzi nam tę zmianę w programie – mówiła Regina Kułakowska przed koncertem w Galerii. I rzeczywiście. Nowy projekt Leszka Kułakowskiego, zatytułowany „Pamiętasz, była jesień” a złożony z jazzowych aranżacji znanych piosenek przed- i powojennych z nostalgią w tle, został bardzo dobrze przyjęty przez publiczność. Tym bardziej, że pobrzmiewa w nim wyraźna linia melodyczna wzbogacona o wpisane w nią jazzowe instrumentacje tematyczne. Nie pierwsze to doświadczenie Kułakowskiego, które konfrontuje synkopową interpretację z muzyczną klasyką. Ten projekt wszakże – co podkreślali obecni na koncercie – jest wyjątkowo osobisty i doskonale wpasowuje się nastrojem w jesienny nurt festiwalu.

Dzień drugi stał pod znakiem wokalnego popisu Krystyny Prońko i holenderskiego pianisty Petera Beetsa. Nic dziwnego, że sala słupskiej Filharmonii pękała w szwach. Prońko nie zawiodła. Zaprezentowała dobrze znane walory swojego wokalnego warsztatu (w stylu „jazzy” - jak sama mówi), wzbudzając aplauz widowni. Trochę inaczej miała się rzecz z Holendrem. O ile jego jazzowe „zmagania” z Chopinem nie wszystkim przypadły do gustu, o tyle kompozycje z płyt autorskich wywołały owację na stojąco i skończyły się bisami, a sprzedawane w foier płyty rozeszły się jak przysłowiowe „ciepłe bułeczki”.

Irek Wojtczak, jako wyjątkowo utalentowany saksofonista, zdążył już być obsypany nagrodami i pochlebnymi opiniami krytyków. I splendory te potwierdził podczas koncertu. „Układane przez niego melodie”, bo takim mianem – w odróżnieniu od kompozycji – określa swoje utwory, słupska publiczność przyjęła ciepło, ale bez specjalnego entuzjazmu. Może dlatego, że jazz improwizacyjny, poszukujący brzmień i pozbawiony wyraźnej linii melodycznej zabrzmiał w sali Filharmonii zbyt kameralnie, by nie powiedzieć - mało energetycznie? Te oczekiwania zaspokoił Christoph Titz, niemiecki trębacz mający na swoim koncie wiele międzynarodowych sukcesów. Kompozycje pochodzące z jego ostatniej płyty „When I love” zagrane na słupskiej scenie festiwalowej, dały pełen wachlarz zmiennych nastrojów i źródeł inspirujących artystę. Wszystko to „przepuszczane” jest przez filtr indywidualności Titza, co porywa publiczność i wprowadza w niezwykle osobiste nastroje „malowanych” przez niego muzycznych pejzaży.
Tegoroczny Komeda Jazz Festival - podobnie jak pięć poprzednich edycji – zakończył się w Trójmieście. Na scenie gdańskiej Filharmonii wystąpili ze swoimi zespołami Leszek Kułakowski i Christoph Titz.

Ryszard Hetnarowicz
0982
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 10

Odwiedzin dzisiaj: 9
Wyświetleń dzisiaj: 11
Odwiedzin: 1382304
Wyświetleń: 1780305
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone