W regionie słupskim jest około 7 tysięcy honorowych dawców krwi. Mniej więcej połowa z nich to mieszkańcy Słupska i powiatu słupskiego. Oddają innym to, co najcenniejsze. Własną krew, która ratuje życie. Rocznie słupskie Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa pozyskuje około 9 tysięcy litrów krwi.
W tym roku krwiodawcy obchodzą 50-lecie swojej działalności. Okrągły jubileusz oraz doroczne Dni Honorowego Krwiodawstwa były okazją do spotkania kilkudziesięciu najbardziej aktywnych krwiodawców z powiatu słupskiego. Najbardziej zasłużeni zostali odznaczeni, wszyscy zaś otrzymali drobne upominki. Prezydent RP uhonorował Złotymi Krzyżami Zasługi Jolantę Zawadzką i Arkadiusza Medwida, a Brązowym Krzyżem Zasługi Jana Szczurko. Natomiast Mieczysław Trocki został odznaczony przez ministra zdrowia odznaką „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”. Za wspieranie działalności czerwonokrzyskiej kapituła odznaki honorowej Polskiego Czerwonego Krzyża wyróżniła odznaką honorową PCK między innymi zespół „Arabeska”, który zawsze uświetnia spotkania krwiodawców oraz jego kierowniczkę Mieczysławę Kętrzyńską.
Mimo, że honorowych krwiodawców jest coraz więcej, to krwi ciągle brakuje. - Właśnie poszukujemy pilnie krwi grupy zero minus – mówi Janusz Grocholewski, wicedyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i zarazem prezes Zarządu Rejonowego PCK w Słupsku. - Cieszy jednak to, że przybywa młodych krwiodawców. Częściej też krew oddają kobiety, co kiedyś było rzadkością – dodaje.
Krwiodawcą może zostać każda osoba, która ukończyła 18 lat i nie chorowała na żółtaczkę. Dyskwalifikacją, ale półroczną, są też wszelkie tatuaże i nakłucia, na przykład uszy przekłute do kolczyków. Każdy krwiodawca musi wypełnić szczegółową ankietę i poddać się dokładnym badaniom krwi.