Bardzo niemiły mikołajkowy prezent sprawili swoim fanom gracze Energii Czarnych Słupsk przegrywając w słabym stylu spotkanie derbowe z AZS-em Koszalin. Po raz pierwszy od trzech lat mecz w koszalińskiej hali Gwardii zakończył się wygraną gospodarzy. 86:73 (23:21, 21:15, 25:20, 17:17).
Rózga w prezencie
Mimo problemów z kupnem biletów fani Czarnych licznie przybyli na to spotkanie. Mecz poprzedził miły gest z ich strony. Przekazali organizatorom reklamówki pełne słodyczy, a przeznaczone dla wychowanków domów dziecka. Na trybunach zjawili się również prezydenci obu miast, aby osobiście wspierać swoje drużyny. Od początku spotkania AZS narzucił swoje warunki. Szybkie, momentami szaleńcze ataki i konsekwentna obrona, okazały się kluczem do zwycięstwa. A gracze Czarnych nie przypominali w żadnym elemencie gry z poprzednich sezonów. Brak było waleczności, poświęcenia w obronie. Sprawiali wrażenie jakby nie potraktowali derbów poważnie i oszczędzali siły przed wtorkowym meczem w pucharze EuroChallenge z belgijskim BC Liege. Gasper Okorn podczas pomeczowej konferencji wyraził ogromny żal z powodu przegranej. Zapowiedział jednak rewanż w Słupsku.
Kontuzja Marcina Sroki
Czarni mieli tego dnia dużego pecha. Nie dość, że gra się nie układała, to jeszcze w czwartej kwarcie kontuzji doznał Marcin Sroka. Po zderzeniu z Przemysławem Łuszczewskim z AZS upadł na parkiet i niezbędna okazała się interwencja lekarzy. – Moja dłoń zderzyła się z łokciem Przemka i palec wskazujący lewej dłoni wypadł w całości ze stawu – opowiada Sroka – Jednocześnie skóra została przecięta, więc wszystko wyglądało paskudnie i strasznie bolało. Interweniującym lekarzom udało się na miejscu nastawić palec. Dalsze badania w słupskiej klinice wykazały, że na szczęście nie zostały zerwane ścięgna i nerwy, więc najprawdopodobniej operacja nie będzie konieczna. Lekarze robią wszystko, by Marcin mógł wrócić do treningów jeszcze w tym roku, natomiast jego przerwa w grze może potrwać około miesiąca.
Howell poza zespołem
W dniu wyjazdu do belgijskiego Liege na spotkanie III rundy pucharu EuroChallenge na zbiórce przed wyjazdem nie stawił się Rolando Howell. Klub zapowiada, że po powrocie zespołu zostaną wyciągnięte wobec zawodnika konsekwencje dyscyplinarne. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną niestawienia się zawodnika jest niesportowy tryb życia. Bardzo prawdopodobne, że zostanie on zwolniony z zespołu dyscyplinarnie.
Propozycja dla Okorna
W poniedziałek 8 grudnia zwrócił się do klubu z oficjalną ofertą euroligowy zespół ze Słowenii – Olimpija Lublana – który chciał zatrudnić Gaspera Okorna. Informacje o zainteresowaniu Olimpii Okornem znalazły się w mediach słoweńskich zaraz po tym, jak w piątek pracę stracił Aleksander Djikić. – Potwierdzamy, że k lub ze stolicy Słowenii rozpoczął z nami rozmowy w tej sprawie. To czytelny dowód na to, jak dobrego wyboru dokonaliśmy zatrudniając Gaspera Okorna. – komentuje prezes Energi Czarnych Andrzej Twardowski.
EuroChallenge
Bardzo słabo spisał się słupski zespół w ostatnim meczu pierwszej rundy pucharu EuroChallenge i uległ zespołowi Belgiacom Liege 64:89. – Doceniam zespół z Liege, ale my zagraliśmy bardzo źle, gorzej niż można się było spodziewać – powiedział po meczu trener Okorn. Po tej porażce Czarni zminimalizowali szanse na awans do kolejnej fazy tych rozgrywek. Najważniejszą informacją jest to, że trener odrzucił propozycję Olimpii Lublana i dalej będzie pracował w naszym klubie. Sobotni, wyjazdowy mecz z ostatnim w tabeli PBG Basket Poznań może być doskonałą okazją do rehabilitacji. Biorąc jednak pod uwagę słabą formę i osłabienie słupskiego zespołu o zwycięstwo w tym spotkaniu nie będzie wcale łatwo.
Fot. Norbert Bednarek