Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 01:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2009-02-06
Sebastian i Łukasz - szachowe diamenty
Mieszkanie jak wiele innych na słupskich osiedlach. Czyściutko, wszystkie rzeczy znajdują się na swoich miejscach. Widać że jego właściciele mają wyczucie i smak jak się urządzić, by we własnym „gniazdku” było miło i rodzinnie. Już w przedpokoju można się zorientować, że lokatorami mieszkania jest rodzina, która pasjonuje się sportem. W dwóch z czterech pokoi rodziny Karskich nie ma już miejsc na trofea zdobyte przez braci - 12-letniego Sebastiana i niespełna 17-letniego Łukasza.

Sportowe małżeństwo

Mama obu szachistów Jolanta z domu Strzeszewska w przeszłości uprawiała lekkoatletykę. Rzucała oszczepem. W końcu lat osiemdziesiątych zdobyła nawet mistrzostwo regionu pomorskiego. – Moją trenerką była Ewa Grecka. Pod jej opieką osiągałam niezłe wyniki. Niestety, groźna kontuzja wykluczyła mnie z uprawiania sportu. Owszem, uprawiałam go, ale tylko rekreacyjnie. Dla przyjemności lubiłam nawet pograć w piłkę nożną – wyznała pani Jolanta. Natomiast pan Zbigniew, tata szachistów, to były piłkarz Czarnych Słupsk. – W kolejarskim klubie grałem w drużynie juniorskiej. Po kilku sezonach moja przygoda z futbolem skończyła się, ale wciąż lubiłem odwiedzać obiekty sportowe, aby odrobinę poruszać się dla kondycji i zdrowia – opowiada pan Zbigniew.


Smykałka po rodzicach

Synowie państwa Karskich od najmłodszych lat uprawiali różne dyscypliny sportu. Zaczęło się od piłki nożnej i to w klubie, który założyli ich rodzice. Futbolem pasjonował się przede wszystkim Łukasz, który występował przez kilka lat w drużynie UKS BYKI. Młodszy o 5 lat Sebastian był maskotką zespołu i gdy zachodziła potrzeba wspomagał starszych kolegów. Teraz to on jest podstawowym zawodnikiem „Byków”. Piłka nożna to nie jedyna dyscyplina sportowa, którą uprawiali chłopcy. Łukasz uwielbiał lekkoatletykę. Reprezentował swoją szkołę w słynnych „czwartkach lekkoatletycznych”, w których zajmował czołowe miejsca. Świetnie grał w badmintona i piłkę ręczną, był sportowcem roku w swojej szkole i najlepszym sportowcem Słupska w roku szkolnym 2004/2005. Za swoja postawę w 2005 roku zdobył nagrodę fair play województwa pomorskiego w ramach Pomorskich Oskarów Sportowych. Obaj chłopcy po sporej dawce wysiłku na boiskach i parkietach hal uwielbiali grać w szachy. Z każdym dniem ich wiedza o szachach była coraz bogatsza. Łukasz na swoim koncie miał już sporo sukcesów. Natomiast Sebastian rozpoczynał dopiero swoją karierę. Jako 6-latek został wicemistrzem województwa pomorskiego przedszkolaków. W tej kategorii zajął czołowe miejsce na mistrzostwach Polski. Od tych sukcesów na poważnie rozpoczęła się jego przygoda ze sportem.


Nauka i sport

Starszy z braci, Łukasz jest uczniem II Liceum Ogólnokształcącego w Słupsku. W nauce, podobnie jak w szachach, osiąga znakomite wyniki. Na razie nie ma planów co będzie robił po ukończeniu szkoły średniej, ale na pewno pójdzie na studia. Jego rodzice marzą, żeby został prawnikiem. Obecnie walczy o mistrzostwo Słupska w kategorii seniorów i wszystko wskazuje, że tytuł ten wywalczy po raz drugi. W końcu marca wystartuje w mistrzostwach Polski juniorów w Chotowie (podkarpackie). Sebastian chodzi do ostatniej klasy Szkoły Podstawowej nr 3. W przyszłym roku szkolnym zostanie gimnazjalistą. Doskonały uczeń i sportowiec, aktualny mistrz słupskich szkół podstawowych w szachach. Obaj chłopcy uczestniczyli w Mistrzostwach Europy. Sebastian był 10. wśród 11-latków, Łukasz 15. wśród 16-latków. To nie wszystkie sukcesy młodych szachistów. Żeby je wymienić, trzeba by przeznaczyć na to sporo miejsca. O ich sukcesach słyszała cała Polska. W 2007 roku otrzymali oni stypendium fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”. Od trzech lat są stypendystami marszałka województwa pomorskiego. Byłoby świetnie aby ich sukcesy zauważono również w grodzie nad Słupią. Stypendia prezydenta Słupska dla obu szachistów byłyby niewątpliwą pomocą w rozwoju utalentowanych chłopców.


Upada bastion „królewskiej gry”

Przed laty Słupsk należał do bastionu polskich szachów. W mieście aż roiło się od utalentowanych szachistów młodego pokolenia. Działało kilka klubów szachowych, m.in. Polonia 18. Słupsk miał I ligę w tej dyscyplinie sportu. Tu wychowywali się świetni szachiści z Jackiem Gdańskim, Witalisem Sapisem, Józefem Flauzińskim, Ryszardem Wismontem i Aliną Tarachowicz na czele. Niestety, zmieniło się. W mieście działa już tylko jeden klub szachowy „Zryw”. Trudno powiedzieć jaki byłby jego los gdyby nie pasjonat szachów Brunon Studziński. Dzięki panu Brunonowi w mieście odbywa się wiele imprez masowych dla szachistów w różnych kategoriach wiekowych. Na żadnych z nich nigdy nie może zabraknąć braci Karskich należących do krajowej czołówki „królewskiej gry”.

Ryszard Mazur
Fot. autor
1059
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 9

Odwiedzin dzisiaj: 38
Wyświetleń dzisiaj: 110
Odwiedzin: 1382333
Wyświetleń: 1780404
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone