

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 01:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1017 hPa ![]() Wiatr: 13 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 17/3 | następny >>>
Słupsk, 2009-03-06
Rozmowa z Edmundem Żmudą Trzebiatowskim, prezesem spółki Jantar w Słupsku.
Jantar z Gazelą Biznesu
W Teatrze Wybrzeże w Gdańsku odbyła się gala „Gazele Biznesu 2008”. Honorowy patronat nad uroczystością sprawował Maciej Kobyliński, prezydent Słupska. Wśród nagrodzonych, najszybciej rozwijających się firm województwa pomorskiego, największy sukces odniosła słupska spółka Jantar. Po raz drugi otrzymała Super Gazelę Biznesu.
- Nie wiem. Uniwersalnej recepty nie znam. Nam wystarcza rzetelna praca i dobra organizacja. To pozwala nie bać się żadnych kryteriów oceniania. Widocznie dostrzegają to także organizatorzy „Gazel Biznesu”, skoro drugi raz z rzędu przyznali nam statuetkę Super Gazeli. Przypomnę tylko, że wyróżniani byliśmy już od pierwszej edycji tego konkursu. Czy o takie wyróżnienie trzeba się ubiegać, zgłaszać firmę do konkursu? - Żadne zgłoszenia nie są potrzebne. O laurach decyduje badanie wielkości i wzrostu sprzedaży na przestrzeni lat 2005-2007 oraz osiągniętego wyniku finansowego prowadzone na podstawie sprawozdań GUS. Tak więc jest to całkowicie obiektywna klasyfikacja pomorskich przedsiębiorstw. Wspomniał pan o roli organizacji pracy... - Ma ona fundamentalne znaczenie. Warto pamiętać, że nasza spółka działa na obszarze od Łodzi i Płocka, poprzez województwa wielkopolskie i lubuskie aż po nasze Pomorze. To są oddziały i zakłady zatrudniające prawie 2,5 tysiąca pracowników. Trudno jest tym sterować „ręcznie”. Od początku mojego prezesowania postawiłem na pełną samodzielność i odpowiedzialność kierowników jednostek organizacyjnych. Dostają oni tylko pewne wytyczne i do nich należy planowanie, realizacja zadań, nadzór nad pracownikami i finansowe rozliczenie z klientami. Oceniamy ich raz w miesiącu, a kompleksowe podsumowanie robimy pod koniec roku. Taką organizację można porównać do struktury rzemieślniczej, w której każdy odpowiada za swój zakład. Państwa firma znana jest przede wszystkim z działalności ochroniarskiej i zajmowania się sprzątaniem obiektów. Ale to chyba nie wszystko? - Oczywiście, że nie. Prawie 30 procent naszej działalności stanowi produkcja, a nieco ponad 5 procent działalność handlowa. Zgadzam się jednak, że największym sektorem jest sprzątanie i ochrona. Stawiacie państwo na dalszy rozwój? - Bez tego nie ma przyszłości. Stagnacja byłaby cofaniem się! Tym bardziej w dobie takiej konkurencji, jaka istnieje na naszym rynku. Stawiamy na doskonalenie naszych umiejętności, narzędzi pracy i organizacji. Gratuluję sukcesu i dziękuję za rozmowę.
Ryszard Hetnarowicz
Fot. Zbigniew Bielecki
1082
<<< poprzedni
| 17/3 | następny >>>
Dodaj komentarz: |