Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 01:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Ustka, 2009-03-20
Zaciąg na zamówienie
Chłód, zacinający północno-wschodni wiatr i lodowata woda. W takich warunkach usteccy poszukiwacze bursztynu wychodzą na połów. Ubrani w gumowe kombinezony, z podbierakami w rękach, zanurzają się do pasa w zimnych falach Bałtyku. Prawie zawsze na powrót poławiaczy oczekują na brzegu tłumy spacerowiczów.

Pamiątka z nad morza

Z jednego zaciągu bursztyniarz wyciąga z morza około 20 kilogramów śmieci: patyków, kory, muszelek i drobnych kamyków, wśród których znajdują się też różnej wielkości kawałki bursztynu. Największe poławiacz zostawia dla siebie. Okruchy „bałtyckiego złota” pozostają dla przygodnych zbieraczy, przeważnie kuracjuszy z usteckich sanatoriów. Prawie żaden z poszukiwaczy nie odchodzi z pustymi rękami. Znajduje choćby kilka okruszków czyniąc je najcenniejszą pamiątką z nad morza.

Połów jak totolotek

Najbardziej znanym poławiaczem bursztynu w Ustce jest Jerzy Szymeczko. Słynie nie tylko z wydobywania bursztynu. Jego pasją jest budowa betonowych rzeźb oraz rzeźbienie w piasku. Podczas połowów bursztynu pan Jerzy odszedł od zasady, że większe kawałki bursztynu są jego, a pozostałe drobinki dla zbieraczy amatorów. Teraz każdy może u Szymeczki zamówić dla siebie zaciąg. Cała zawartość podbieraka przeznaczona jest dla zamawiającego. – Z połowem bursztynu jest jak z totolotkiem. W siatce znajdują się niekiedy spore kawałki bursztynu, nawet wielkości pięści, ale często z podbieraka wysypują się tylko śmieci – mówi pan Jerzy.

Marzy o wielkiej bryle

Poławianie bursztynu za pomocą podbieraka to nie jedyny sposób wydobywania go z dna Bałtyku przez pana Jerzego. Na poszukiwania wybiera się daleko od brzegu, na duże głębokości w specjalnym skafandrze do nurkowania i to bez względu na pogodę. – Marzę o bryle mającej kilka kilogramów. Na takie okazy jest zapotrzebowanie. Im większa bryła, tym wyższa cena. Z majętnym turystą z Niemiec umówiłem się, że jeśli wydobędę kilkukilogramową bryłę bursztynu, odkupi ją ode mnie. Wciąż poszukuję takiego okazu. Czy go znajdę? Nie wiem, ale marzę o tym i wierzę, że kiedyś to nastąpi – mówi.

Warto wiedzieć

Rekordową bryłę bursztynu bałtyckiego, ważącą 9 kilogramów i 750 gramów, wyłowiono w 1860 roku w Rowinie, w okolicach Kamienia Pomorskiego. Obecnie okaz ten znajduje się w Muzeum Przyrodniczym w Berlinie. Jedno z największych naturalnych złóż bałtyckiego bursztynu występuje wzdłuż wybrzeża od regionu słupskiego do Kaliningradu. Ogromne pokłady „złota Bałtyku” wykryto podczas budowy Portu Północnego w Gdańsku. Warto wiedzieć, że pałac Tyszkiewiczów w Palandze na Litwie szczyci się największym na świecie Muzeum Bursztynu. W Polsce przepiękne kolekcje można zobaczyć w Muzeum Ziemi w Warszawie i Muzeum Zamkowym w Malborku.

Ryszard Mazur
1102
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 10

Odwiedzin dzisiaj: 63
Wyświetleń dzisiaj: 174
Odwiedzin: 1382358
Wyświetleń: 1780468
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone