

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 01:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1017 hPa ![]() Wiatr: 13 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 16/13 | następny >>>
Słupsk, 2009-04-03
Od bani do prysznica
Gogolowski „Rewizor”, w inscenizacji i reżyserii Wiktora Panowa, zabrzmiał na deskach słupskiego Nowego Teatru nader aktualnie. Kostiumowa i scenograficzna aktualizacja jest niewątpliwą zasługą reżysera, ale największą część chwały należy oddać geniuszowi Mikołaja Gogola. Stworzył nieśmiertelną galerię typów, których wad nie przykryje żaden strój ani... ustrój.
Spektakl jest nierówny. Nie wszystkie gagi sytuacyjne i elementy scenografii są sensownie ograne. Wprowadzenie kabiny prysznicowej jako współczesnej bani – miejsca nie tylko ablucji, ale też politycznych knowań i plotkarskiego forum – nie do końca było przemyślane. Chociaż „refleksyjny prysznic” w finale w pełni go uzasadnia. Równie udane jest przekształcenie kabiny we współczesną karocę. Nudne jednak staje się powtarzanie gagu z wchodzeniem pod prysznic i załatwianiem tam spraw łapówkarskich. Zbyt dosłowne było – w zamiarze raczej groteskowe – wykorzystanie krzeseł biurowych. Najważniejsze jednak, że spektakl się broni i może liczyć na powodzenie. Szkoda tylko, że aktorzy tak dobrze bawią się na scenie, że aż przesadzają w próbach rozśmieszenia widowni. Wprowadzenie intonacji i wymowy kresowej – znanej doskonale z innej komedii, tyle że filmowej – wcale nie przydało waloru przedstawieniu. Przez to całkowicie zaginęły finezje językowe tłumaczenia Juliana Tuwima. Myślę jednak, że publiczność każde przedstawienie tego tytułu będzie witała jednakowo gorąco, a po powrocie do domu refleksyjnie spojrzy w lustro. Ryszard Hetnarowicz
Fot. Marcin Soboń
1128
<<< poprzedni
| 16/13 | następny >>>
Dodaj komentarz: |