

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 02:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1017 hPa ![]() Wiatr: 13 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/11 | następny >>>
Słupsk, 2009-04-17
Będzie pięknie
Zainicjowana przez media dyskusja nad sposobem zagospodarowania parku przy ul. Starzyńskiego w Słupsku będzie miała pomyślny finał. – Wszystko, co będziemy w tym parku robić ma być kojące dla mieszkańców, a nie irytujące – powiedział Zbigniew Ingielewicz, gospodarz słupskich terenów zielonych.
Pomysł Bogdana Przylipiaka polega na prostym zabiegu ustawienia ławeczek „plecami” tuż przy zegarze kwiatowym. Ale to dopiero początek zmian. - Od ulicy Anny Łajming nasadzone zostaną rośliny odporne na spaliny – wyjaśnia Krystyna Jankowiak, kierownik działu terenów zielonych. – Będzie to gęsty szpaler tui szparagowych. Dopiero na ich tle posadzimy kolorowe krzewy, które będą się przebarwiać w zależności od pór roku. Na całej skarpie poniżej krzewów znajdą się kwiaty. Już posadziliśmy 46 tysięcy kwiatów cebulowych. W tym roku dokonamy eksperymentu, tulipany, które trzeba będzie w maju wykopać ze skweru na al. Sienkiewicza przeniesiemy na skarpę. To będzie nasza własna hodowla, w której chcemy osiągnąć efekt wielkiego łanu kwitnących tulipanów, narcyzów, krokusów. Jest to szczególnie ważne wiosną, gdy tęsknota za kwitnącymi kwiatami jest wielka. Jestem przekonana, że osiągniemy efekt podobny do znanego z holenderskich ogrodów – kwiatów będzie bardzo dużo. Zagospodarujemy nimi cała skarpę – to spowoduje jej rozjaśnienie, bo teraz jest mocno przyciemniona. Aby złagodzić efekt ciężkiego muru okalającego zegar, zostaną nasadzone spływające na mur irgi, które wiosną mają białe kwiaty a jesienią dekoracyjne czerwone owoce. Między ławeczkami stojącymi tyłem do zegara będą rosły cyprysiki, a w specjalnie skonstruowanych kasetonach pojawią się kolorowe pelargonie, surfinie i inne letnie kwiaty. Zbigniew Ingielewicz jest przekonany, że kontrowersyjny zegar bardzo szybko wtopi się w zielony pejzaż i przestanie razić mieszkańców. - Rosną na nim piękne rośliny. Już wkrótce stanie się tym, czym powinien – atrakcją miasta. Proces realizacji naszych zamierzeń trochę potrwa, bo zieloną przestrzeń trzeba kształtować etapami. Zegar trochę optycznie „zmaleje”, bo poziom ścieżek zostanie wyżej podniesiony. Zaplanowaliśmy cztery różne rodzaje kamieni, którymi będą wyłożone wyremontowane ścieżki. Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli – park będzie bardzo stylowy i piękny. Działania dyrektora Ingielewicza i jego ekipy nie ograniczają się tylko do troski o parkową roślinność. Ich ambicją stało się stworzenie w mieście kilkunastu nowych zielonych enklaw w miejscach, które są dziś ugorami lub śmietniskami. - Zaczęliśmy od koszenia trawy i porządkowania terenu – opowiada Krystyna Jankowiak – Zobaczyliśmy, że te miejsca, gdzie rośnie choć trochę uporządkowanej zieleni ludzie szanują. Zniszczenia są minimalne. Postanowiliśmy zatem wprowadzić w te miejsca kolorowe nasadzenia. Tak zmieniamy sposób traktowania tych miejsc i za jakiś czas przekształcą się one w małe parki osiedlowe. Działania Zarządu Terenów Zieleni Miejskiej i Cmentarzy Komunalnych w Słupsku cieszą się sporym zainteresowaniem mieszkańców. Chwalone przez wszystkich atrakcyjne zmiany, jakie w ciągu ostatnich lat zaszły na słupskich cmentarzach dają gwarancję, że równie szybko wypięknieją tereny parkowe. Dobrym gospodarzom, do jakich należą zarządcy zieleni, potrzebne jest wsparcie i pieniądze na realizację nowych pomysłów. Powrót przedwojennego miana Słupska jako zielonego Paryża Północy wydaje się być możliwy. Jolanta Nitkowska-Węglarz
1143
<<< poprzedni
| 18/11 | następny >>>
Dodaj komentarz:WLskNCcMV, 2012-02-12 14:47:02
Adam pisze:Bardzo caiweky artykuł! Nie zgadzam się jednak z przytoczoną tu opinią Ruperta Reada, że Zielony Nowy Ład nie jest „zielonym keynesizmem”. Nie warto wylewać Keynesa z kąpielą. Wydaje mi się, że zaszły tu dwa nieporozumienia. Po pierwsze, wśród zielonych ekonomistów panuje różnica zdań w kwestii wzrostu/rozwoju gospodarczego – jedni są za zrównoważonym rozwojem, inni za gospodarką bezwzrostową, a jeszcze inni za selektywnym spadkiem gospodarczym. Zielony Nowy Ład nastawiony na zrównoważony rozwój w pełni zasługuje więc na miano „zielonego keynesizmu”, nawet przy założeniu, że keynesizm nieuchronnie wiąże się z polityką nastawioną na wzrost/rozwój. Ale tu jest drugi punkt niezgody – co jest koniecznym elementem keynesizmu, a co nie. Otóż moim zdaniem Keynesowskie ramy pojęciowe i instrumenty polityczne można zastosować nie tylko w imię wzrostu gospodarczego czy zrównoważonego rozwoju, ale także w celu budowy gospodarki bezwzrostowej lub nawet selektywnego spadku gospodarczego. To oczywiście głęboka zmiana w stosunku do oryginalnego projektu z lat 30., ale właśnie dlatego mówimy o „zielonym keynesizmie”, a nie o po prostu keynesizmie czy neokeynesizmie.
|