

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 02:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1017 hPa ![]() Wiatr: 13 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/14 | następny >>>
Słupsk, Ustka, 2009-04-17
Bogactwo szeptu
Nie inaczej jest z ostatnią wystawą w Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej w Ustce. Maria Wrońska, wespół z kierownictwem placówki, podjęła karkołomną próbę edukacji matołów z nadmorskiego kurortu. Pomyślałem, że artystka musi mieć doświadczenie w materii oświecania, ponieważ sama kieruje Katedrą Edukacji Artystycznej wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych i zapragnąłem przyswoić sobie trochę światła z tego kaganka. Musiałem się spieszyć, bo „...szepty wznoszą się coraz ciszej, ciszej...” Biegusiem kopnąłem się do Ustki. Ogarnięty nadzieją zaspokojenia swego pędu do wiedzy i doznania niezwykłych przeżyć estetycznych, omal nie rozkwasiłem sobie nosa na ścianie z pleksi, która wzbraniała mi wstępu do sali wystawowej. Natychmiast ofuknąłem siebie za brak wyrobienia artystycznego i pomyślałem, że za ścianą kryje się dzieło przynajmniej wartości „Piety” Michała Anioła. Ponieważ moje zachowanie bacznie śledziła jakaś para oczu z pomieszczenia obok, udałem, że zaparowały mi okulary. Oczywiście z tego pędu do sztuki! Krok w tył, lekko zmarszczone czoło, wzrok wbity w pustą przestrzeń sali – a właściwie w punkcik świetlny odbity w lustrze – kontemplacyjne oblicze, kilka skinień głową w geście zrozumienia i... Krok w bok, ta sama postawa z dodatkowo wytężonym do bólu słuchem... I nic. A właściwie to samo! Pustka, lustro, punkcik i żadnego szeptu. Wychodząc z galerii pomyślałem: No cóż! Szepty wzleciały za wysoko! Zbyt wysoko, by je usłyszeć. A co dopiero zrozumieć?! Teraz już wiedziałem, że swoją edukację estetyczną chciałem zacząć od zbyt wysokiego poziomu. Powiedziałbym nawet – od niedościgłego (bo o prędkości światła) mistrzostwa. Boleśnie odczułem ten swój upadek, ale – godząc się z nim i traktując jak nauczkę – postanowiłem nie marnować czasu przeznaczonego na doskonalenie swego obcowania ze sztuką i zejść do poziomu dla mnie właściwego. Poszłem (bo miałem blisko) na ustecką promenadę i obcowanie z estetyką zacząłem od podstawówki. Tak czy inaczej mam smutną wiadomość dla miłośników sztuk plastycznych. Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej w Ustce jest do 10 maja zamknięta. Powód? Maria Wrońska kontempluje jej wnętrze, rozmawia z nim szeptem (więc nie należy przeszkadzać), a - z podyktowanej kryzysem konieczności oszczędzania - oświetla pustą przestrzeń tylko świetlnym punkcikiem. Ryszard Hetnarowicz
1146
<<< poprzedni
| 18/14 | następny >>>
Dodaj komentarz: |