Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 02:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2009-05-08
Puchatkowe przedszkole
Kubuś Puchatek, Prosiaczek, Kłapouchy, Królik... Niemal każdy z nas najpierw sam śledził przygody bohaterów książek Alana A. Milne'a, by po latach prowadzić dróżkami Stumilowego Lasu swoje pociechy. Niewielu jednak może powiedzieć, że z Kubusiem Puchatkiem się wychowywało. To szczęście mają dzieci ze słupskiego Przedszkola nr 25.

- Ale nie od początku Kubuś Puchatek patronował naszym podopiecznym, choć niemal od pierwszego rocznika stał się ich ulubionym bohaterem – mówi Aleksandra Schilf, dyrektor przedszkola. - I to nas skłoniło do nadania naszej placówce imienia tej postaci literackiej.

Stało się to w 2000 roku, ale przedszkole skończyło w tym roku już 25 lat. W tym czasie zapracowało sobie nie tylko na miano „chatki Puchatka” - placówki przyjaznej, atrakcyjnej i kipiącej pomysłami – ale przede wszystkim zyskało rangę jednego z najlepszych w Słupsku. - Świadczy o tym liczba wdrażanych przez nas programów i wciąż wzbogacana baza dydaktyczno - wychowawcza – dodaje dyr. A. Schilf. - Działamy długofalowo. Nasi absolwenci szybko zyskują uznanie w szkołach podstawowych. Są aktywni, uczestniczą w zajęciach pozalekcyjnych. Na dodatek znają już podstawy języka angielskiego, którego naukę prowadzimy od 10 lat.

W ciągu ćwierćwiecza w „puchatkowym” przedszkolu bawiło się i uczyło blisko 3,5 tysiąca dzieci. Czuwało nad nimi około 100 wychowawców i pracowników. Goście Kubusia Puchatka nie mogli narzekać na brak apetytu. Nawet z pobieżnych obliczeń wynika, że w tym czasie zjedli ponad 125 ton ziemniaków, 37 ton jabłek, 35 ton marchwi, 35 tys. bochenków chleba, 70 tys. bułek... A jeżeli doda się do tego tony twarogu, mięsa, tysiące litrów śmietany i mleka, to trzeba będzie przyznać, że Puchatek nie wypuszcza ze swojej „chatki” nikogo głodnego.

- Ale nasz patron nie tylko uwielbia serwowanie swojego „małego co nieco” - zapewnia A. Schilf. - Znana też jest jego ciekawość świata. I daje przykład swoim podopiecznym. Zaprasza do pracowni komputerowej, pokazuje nowatorskie zabawki edukacyjne, na przykład piłki edubal i dba o właściwy poziom komunikacji językowej. Krótko mówiąc pomaga, przy wydatnym udziale naszego logopedy, w wyraźnym mówieniu.

To nieprzerwane pasmo powodzenia placówka zawdzięcza przede wszystkim wyjątkowej kadrze. Każda z nauczycielek ma skończone studia podyplomowe o różnych specjalnościach, co pozwala na wzbogacanie oferty przedszkola. Ich dziełem są nie tylko autorskie programy ale i dziesiątki pomocy dydaktycznych, które same wymyślają i wykonują. I aż żal, że nie ten wiek, by stać się przyjacielem i podopiecznym słupskiego „Kubusia Puchatka”.

(hrk)
Fot. Zbigniew Bielecki
1160
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 2

Odwiedzin dzisiaj: 87
Wyświetleń dzisiaj: 251
Odwiedzin: 1382382
Wyświetleń: 1780545
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone