

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 02:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1017 hPa ![]() Wiatr: 13 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 16/2 | następny >>>
Słupsk, 2009-06-19
Nauczyciele uczą!
Właściwie mnie, jako absolwenta „Krzywoustego”, nic nie powinno tak cieszyć, jak wojna domowa we wrażym ogólniaku. Wszak za moich uczniowskich czasów, jako że w mieście były wtedy tylko dwa licea ogólnokształcące, to – nomen omen – drugie było zawsze przeciwnikiem. Nigdy jednak nie szło „na noże”. Owszem! Wzajemne naigrawanie się, złośliwości, przytyki i... duma z przynależności do tej lepszej społeczności uczniowskiej cechowały obie strony. Wszystkie dąsy potrafiliśmy jednak zarzucić, gdy przychodziło nam wspólnie reprezentować miasto, zespół, grupę teatralną, drużynę sportową... Rzecz wtedy szła o wyższe racje, niż nasze „domowe wojenki”. Mieliśmy dla siebie wzajemny szacunek! Jak przystało na starych... wrogów. Nie mówiąc już o przyjaciołach! Z tej perspektywy z zażenowaniem patrzę na rozwój sytuacji w II LO. O konflikcie między nauczycielami a dyrektorką było co nieco słychać już wcześniej, ale nic oficjalnie. Wszystko na zasadzie „szeptanki po kątach” - że użyję starego szkolnego języka - i anonimowych komentarzy w internecie. Więc wszystko wydawało się proste. Konkurs, zmiana dyrektora, kontynuujemy dobre, likwidujemy złe... Ale nie u nas! Raz urząd konkurs rozstrzygnął, drugi raz unieważnił i awantura zaczęła się na całego! Ci, którzy szeptali, udawali niedowidzących, teraz wyleźli na światło dzienne! W ręce chwycili tuby! Publiczne wystąpienia związków, rada pedagogiczna głosi votum nieufności wobec dyrektorki, ta zasłania się brakiem skarg na jej dotychczasową działalność... W konflikt agresywnie wciągnięci zostają uczniowie i rodzice. Poza oficjalnymi pismami i stanowiskami, w internecie rozlewa się morze pomyj. I tu zaczyna się dramat. A precyzyjnie – tragedia szkoły! Z dnia na dzień traci ona na reputacji! Strony (ich zwolennicy) okopują się na swoich stanowiskach i sięgają po coraz bardziej niewybredne argumenty. Nie tylko w internecie! Młodzież zastanawia się czy warto chodzić do takiego liceum, absolwenci się wstydzą, że je kończyli. I to wszystko za sprawą – o zgrozo – pedagogów! Nauczycieli naszych dzieci! Mógłbym powiedzieć „nie moja d..., nie moje pokrzywy”, ale nie mogę nie zadać pytania: komu to było potrzebne. Nie mogę udawać, że nie rozumiem rozterek kolegi, który stwierdził: „Aż głupio się teraz przyznać, że kończyłem ten ogólniak. Na szczęście w lepszych czasach!” Ryszard Hetnarowicz
1209
<<< poprzedni
| 16/2 | następny >>>
Dodaj komentarz:świadek, 2009-07-01 23:46:28
Zgadzam się z Panem, Panie Redaktorze. Ten konflikt jest żenujący. Ale czy przyczyna tego iż w ogóle zaistniał nie tkwi w głupocie ratuszowych urzędników? Coś na ten temat wiem, ale nie chciałbym dolewać oliwy do ognia. Wystarczy, że powiem jedno: pani dyrektor powinna najzwyczajniej przegrać konkurs a nie odpadać w przedbiegach! Sytuacja byłaby o wiele czystsza!
zibi, 2009-06-19 12:37:55
polecam też dyskusję
http://www.slupsktv.pl/film/potyczki-samorzadowe-odc 7
|