Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 02:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, powiat słupski, 2009-06-19
Przegląd nie tylko kulturalny

Młodzi wyśpiewali nagrody

W Młodzieżowym Centrum Kultury w Słupsku odbył się XVIII Festiwal Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej. Wystąpiło 53 solistów i zespołów. Ich umiejętności oceniało profesjonalne jury pod przewodnictwem Andrzeja Machutty z Akademii Pomorskiej. Nagrodę główną - GRAND PRIX zdobyła Weronika Kuczun, uczennica Społecznego Gimnazjum w Ustce.

W kategorii solistów z klas I-III szkół podstawowych I miejsca zdobyli Maciej Klassa z Potęgowa i Igor Skonieczny z SP-3 w Słupsku. II miejsce: Natalia Hydzik z SP 5, a trzecie Małgosia Kubiak z SP 8 w Słupsku. Wyróżnienie otrzymała Oliwia Wojciechowska z Zespołu Szkół w Łupawie. W kategorii zespołów I miejsce zajęły „SŁONECZKA” z SP 8, drugie „DO-RE-MI” z SP 3 w Słupsku, trzecie „KRASNALE” ze Skórowa, a wyróżnienie:zespół 2 x 2 z Potęgowa.

W kategorii solistów z klas IV - VI I miejsca zdobyli: Aleksandra Hulecka ze Społecznego Ogniska Muzycznego w Słupsku oraz Kamil Chorecki z Koszalina. II miejsce: Klaudia Medwid z SP 3 w Słupsku i Patrycja Pikuła z SP w Skórowie. III miejsce: Blanka Erbel z SP 1 w Ustce i Anna Jakubowska z SP w Kobylnicy. W kategorii zespołów zwyciężyły RAFAELKI z SP 10 w Słupsku, drugie miejsce zajął KWARTECIK z Łupawy, trzecie SING z SP 6 w Słupsku. Wyróżnienie otrzymała MAGICZNA PIĄTKA z SP 5 w Słupsku.

W kategorii solistów – gimnazjalistów zwyciężyły: Marysia Kiersnowska z Klubu „Kwadrat” w Słupsku i Aleksandra Morella z Domu Kultury „Iskra” w Pile. II miejsce zajęła: Karolina Pospiech z Gimnazjum nr 4 w Słupsku, trzecie - Ewelina Chorecka z Pałacu Młodzieży w Koszalinie. Wyróżnienia dostali: Marcela Bujwid – Gimnazjum nr 3 w Słupsku, Klaudia Kostrubiec – Dom Kultury w Ustce, Ewa Piołunkowska – Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy w Słupsku. W kategorii zespołów gimnazjalnych I miejsce zdobył: SECCUS z Gimnazjum nr 2 w Słupsku, II - MUSZELKI z Gimnazjum w Ustce, III - Zespół Gimnazjum nr 3 w Słupsku, a wyróżnienie The Drinkens z klubu „Kwadrat” w Słupsku.

Nagrody instruktorskie jury przyznało Urszuli Tamulis – nauczycielce Gimnazjum w Ustce i
Januszowi Werra – nauczycielowi Społecznego Gimnazjum w Ustce. (l)


 

Brak idei w polityce

Debata panelowa, która odbyła się w ostatniej przed wakacjami „Kawiarence filozoficznej” (po raz drugi w Teatrze Rondo) miała tym razem nieco odmienny charakter. Nie mogło być inaczej, gdy temat był związany z polityką a gośćmi byli politycy – poseł Zbigniew Konwiński i radny miejski Władysław Hałasiewicz. Pozostałym uczestnikom dyskusji trudno było ograniczyć się do filozoficznych i etycznych aspektów polityki.

Prowadzący debatę Ryszard Sitek starał się skupić uwagę na filozofii polityki, kierując rozważania w stronę obecności określonej idei, wytyczonych celów i stosowania konkretnych instrumentów. Jednoznacznie przy tym określił... podsądnego w tej dyskusji. Miała nim być polityka, a tu jej bezideowość lub multiideowość nawet w ramach jednego ugrupowania, enigmatyczność pojęć prawicy i lewicy, brak polaryzacji światopoglądowej... Założenia dyskusji przyćmiło jednak jej personalizowanie i sprowadzanie do banalnych konkretów. Odwoływanie się przez dyskutantów do przykładów z obozu przeciwnika lub wytykanie różnorodnych potknięć, a niekiedy również wylewanie osobistych żali do panelistów – szczególnie posła Konwińskiego – pozostawiało pewien niesmak. Na niewiele zdały się w tym przypadku wysiłki moderatora. Szczególnie w tych sytuacjach, gdy zabierający głos odwoływali się do przykładów z politycznego życia w Stanach Zjednoczonych i wskazywali na nie jako godne naśladowania. - Cóż? Papka z wszech panującej telewizji jest łatwiejsza do przyswojenia niż potrawa z literatury. Nie mówiąc już o nachalności propagandy! – skomentował to jeden z obserwatorów. Zdaniem innego, zachłystywanie się kulturą polityczną USA jest maską pokrywającą niewiedzę o źródłach (przede wszystkim greckich) europejskiej polityki, jej tradycjach i związkach z różnorodnymi ideami.

Tak czy inaczej, ta „kawiarenka” doprowadziła uczestników dyskusji do wspólnego wniosku. Konieczne jest dopingowanie społeczeństwa do udziału w życiu politycznym i uświadamianie mu jego decydującej o kształcie polityki roli. Bez odpowiedzi pozostało pytanie o metody przezwyciężenia tej obojętności, a nawet niechęci do polityki i polityków. (hrk)

 


 

Finałowa gala

Państwowa Filharmonia Sinfonia Baltica w Słupsku zakończyła sezon artystyczny mocnym akcentem. Było nim spotkanie z melomanami w sali koncertowej i przed odbiornikami radiowymi. Finał sezonu był bowiem transmitowany przez Polskie Radio Gdańsk, którego rozgłośnia w ten sposób obchodziła swoją kolejną rocznicę połączoną z honorowaniem radiowych osobowości roku.

Już zapowiedź repertuarowa była dla melomanów ekscytująca. Słupscy filharmonicy mieli wystąpić nie tylko w zespole, ale i jako soliści. Byli tacy, którzy – doceniając wysoką klasę zespołową słupskich instrumentalistów – powątpiewali w ich możliwości solowe. Wynikało to z tego, że na co dzień mniej było słychać o dokonaniach indywidualnych niż całej filharmonii tak umiejętnie i z wyczuciem kierowanej przez Bohdana Jarmołowicza. No i piątkowy koncert dał odpór niedowiarkom. Doskonałym wprowadzeniem do dalszych części był już „Koncert na trąbkę” Jana Krtitela Nerudy, którego solistą był Piotr Jankowski. To wykonanie pozwoliło zastanowić się nad sensem tak rzadkiego umieszczania w repertuarze orkiestrowym tego koncertu. Może on dostarczać satysfakcji i odbiorcy, i wykonawcy na naprawdę wysokim poziomie artystycznym. Podobnie jak „Koncert na obój” Augusta Lebruna, którego „dopieszczone”, że użyję kolokwializmu, wykonanie przez Martę Różańską może być ozdobą nie tylko takich gali, jak ta słupska. Zasłużone brawa zebrał także Zbigniew Kaliciński, który zagrał „III Koncert na waltornię Es-dur” Wolfganga Amadeusza Mozarta. Ostatnią część tej muzycznej gali wypełniła – i to jak – koncertmistrzyni słupskiej orkiestry, Maria Nowak. Jej ekspresyjne wykonanie „Koncertu skrzypcowego” Maksa Brucha porwało publiczność, która doceniła nie tylko wirtuozerię skrzypaczki ale i wciąż aktualne walory tego dziewiętnastowiecznego przeboju.

Zakończenie sezonu w słupskiej filharmonii było prawdziwym ukoronowaniem tego interesującego roku artystycznego. Jeszcze raz okazało się, że zespół instrumentalistów prowadzonych przez Bohdana Jarmołowicza znakomicie czuje się zarówno w repertuarze klasycznym czy jazzowym, jak i tym spod znaku nieco lżejszej muzy. Tym razem jednak koncert wzbogacony został o popisy prawdziwych indywidualności, które ten zespół współtworzą. Chciałoby się poprosić nie tylko o bis, ale i o prezentację kolejnych solistów! Może takie koncerty wejdą na stałe do zamierzeń repertuarowych Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica?

Ryszard Hetnarowicz

 


 

Kennedy z Hendriksem

Organizatorzy życia kulturalnego w Dolinie Charlotty zapowiadają gorące w wydarzenia lato. Poza projektami, które już zdążyły zdobyć sobie uznanie i szerokie grono widzów – takimi jak Festiwal Legend Rocka czy Wieczór Kabaretowy – czeka nas Festiwal Muzyki Elektronicznej i Instrumentalnej „Podróż do wyobraźni”. On otworzy lipcowy kalendarz.

Pierwszego festiwalowego dnia (10 lipca o godz. 19) na scenie amfiteatru pojawią się takie gwiazdy jak ceniony kompozytor, skrzypek i aranżer Michał Jelonek, legendarna grupa SBB ze swym liderem i założycielem Józefem Skrzekiem czy – co powinno być dodatkowym magnesem – urodzony w Słupsku Kayanis. Ten koncert zapowiada się na prawdziwą grę wyobraźni i spełnienie oczekiwań nawet najwybredniejszych miłośników rocka symfonicznego i neoprogresywnego.

To, co zdarzy się w amfiteatrze kolejnego dnia (11 lipca o godz. 21) będzie wydarzeniem, które z pewnością znajdzie się w annałach kronik kulturalnych Pomorza. Już w tej chwili zainteresowanie obecnością światowej sławy skrzypka Nigela Kennedy'ego w Dolinie Charlotty przekroczyło zasięg lokalny. Nic dziwnego. Jego autorski projekt – z udziałem takich znakomitości jazzu jak Jarek Śmietana czy Wojciech Karolak, wspomaganych przez Adama Kowalewskiego i Krzysztofa Dziedzica – odbił się szerokim echem nie tylko w Polsce. „Jimi Lives!”, bo tak jest zatytułowany ten koncert, prezentowany był już kilkakrotnie i za każdym razem gromadził nadkomplet publiczności. Magnesem jest nie tylko osoba Kennedy'ego, ucznia Yehudi Menuhina czy osobowości pozostałych muzyków, ale i legendarna muzyka Jimiego Hendriksa. To jego imię i twórczość są sygnałami wywoławczymi tego koncertu i głównym tematem. Na scenie amfiteatru nie zabraknie na pewno takich kultowych utworów jak „Fire”, Hey Joe” czy „Little Wings”.

Szczęśliwcy, którym uda się dostać bilet na koncert w Dolinie Charlotty, będą mogli przekonać się ile w aranżacjach Kennedy'ego pozostało z atmosfery tak typowej dla Hendriksowego bluesa, a ile jest w nich geniuszu aranżera. Jedno jest pewne! Wrażeń nie zabraknie! (hrk)

1220
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 2

Odwiedzin dzisiaj: 105
Wyświetleń dzisiaj: 324
Odwiedzin: 1382400
Wyświetleń: 1780618
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone