Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 03:01

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2009-06-19
Cieśliki znów razem
Przechodnie ze zdziwieniem przecierali oczy. Pytali, kim są ci mężczyźni w czerwonych czapeczkach i białych koszulkach? Dlaczego towarzyszy im tylu reporterów? No cóż, nie wszyscy wiedzieli, że po raz czwarty odwiedzili Ustkę piłkarze legendarnego zespołu Cieślików Słupsk. Przez trzy dni znów byli razem, tak jak przed laty, gdy po murawie biegali za piłką.

 


Historia

To, że Słupsk miał słynny zespół piłkarski złożony przede wszystkim z nastoletnich chłopców należy zawdzięczać Marianowi Boratyńskiemu, który był założycielem klubu i jego trenerem. Każdy chłopiec wiedział, że chcąc grać w Cieślikach trzeba było przejść wiele testów i udowodnić swoja przydatność do drużyny. Panu Marianowi w szkoleniu piłkarzy pomagali nieżyjący już Jerzy Krzysztofowicz i Marek Maliszewski. Była to znakomita kuźnia młodych utalentowanych graczy. W Cieślikach wychowali się tak znakomici futboliści jak Mirosław Justek, Ryszard Wiśniewski, Ryszard Szpakowski , Czesław Boguszewicz czy Tadeusz Czubak. Justka i Wiśniewskiego już nie ma wśród nas. Nie tylko ich. Do marca bieżącego roku odeszło w sumie 19 Cieślików. Wymienieni w przeszłości grali w ligowych klubach krajowych i zagranicznych. To tylko niektórzy uzdolnieni piłkarze Cieślików, a było ich znacznie więcej. Jednak wszystkich nie sposób wymienić.

Zjazdy

Klub Cieślików przestał istnieć na początku lat siedemdziesiątych, ale starsi kibice i dorośli Cieślicy, dzisiaj przeważnie już grubo po pięćdziesiątce, a i po sześćdziesiątce również, wciąż pamiętają czasy gdy biegali za piłką. Aby nie zapomnieć o tamtych latach, były piłkarz a obecnie biznesmen Waldemar Pawlak wpadł na pomysł aby organizować spotkania i przywołać wspomnienia. Po raz pierwszy, w 2003 roku, pan Waldemar zorganizował zjazd Cieślików w Rowach. Od tamtej pory piłkarze, którzy w większości mają już wnuki, spotkali się cztery razy, Po Rowach trzy kolejne spotkania odbyły się w Ośrodku Wczasowym „Słoneczne” w Ustce. Tak było również w ubiegłym tygodniu. I chociaż z pogodą w dniach zjazdu bywało różnie, kilkudziesięcioosobowa grupa Cieślików nie nudziła się. Chodzili na spacery po plaży, zwiedzali Ustkę, mieli sesję zdjęciową, spotykali się z dziennikarzami lokalnych mediów. Na każdym zjeździe obecny jest prezydent Maciej Kobyliński, nazwany przez piłkarzy honorowym Cieślikiem.

Bez patrona

Tym razem na zjeździe nie pojawił się legendarny piłkarz Ruchu Chorzów 27-krotny reprezentant Polski Gerard Cieślik. Zaniemógł zdrowotnie i bardzo żałował, że nie może być z ulubioną grupą piłkarzy, z którą bardzo się zżył, ma w niej wielu przyjaciół. Obiecywał Cieślikom, że zrobi wszystko by na kolejnym zjeździe być razem z nimi.

Pamięć

Tradycyjnie grupa Cieślików udała się na stadion Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ustce by uczcić pamięć tych którzy już odeszli. Świeżo w pamięci mieli nagłą i niespodziewaną śmierć Ryszarda Wiśniewskiego. Był jeszcze pełen życia, uwielbiał jeździć na rowerze, grać w tenisa stołowego. Kochał po prostu sport. Niestety, jego serce przestało bić w marcu bieżącego roku. Na cześć tych, którym nie było już dane spotkać się z kolegami w tym dniu, ich przyjaciele zapalili na boisku znicze.

Ryszard Mazur
Fot. autor
1222
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 5

Odwiedzin dzisiaj: 108
Wyświetleń dzisiaj: 329
Odwiedzin: 1382403
Wyświetleń: 1780623
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone