

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 03:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1017 hPa ![]() Wiatr: 13 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 15/2 | następny >>>
Słupsk, 2009-07-24
Kałuża z rurą czy morze wodnych igraszek?
Rzecznik prezydenta miasta obśmiał obu młodych demokratów. Uznał, że ich happening był mało oryginalny, a nawet żenujący. Obejrzało go raptem kilku dziennikarzy i dwóch znanych w mieście braci. Ma rację rzecznik, ze aquapark to byłaby prawdziwa atrakcja nie tylko dla słupszczan, ale także dla mieszkańców powiatu słupskiego. Może mniej dla turystów, bo ci przyjeżdżają głównie nad morze. Ale nie w tym rzecz. Żadną miarą nie mogę pojąć jak to się dzieje, że jeden biznesmen spod Sławna był w stanie udźwignąć finansowy ciężar budowy parku wodnego w Darłówku. I jakoś mu się chyba opłaca ten interes, skoro nie zbankrutował. Nie wierzę, by dokładał do niego z innej działalności, bo w biznesie sentymentów nie ma. Podobnie jest w Jarosławcu, tyle że tam baseny są tylko letnie. A stutysięczny Słupsk razem z 17-tysięczną Ustką nie mogą sobie poradzić ani z basenem, ani tym bardziej z parkiem wodnym. Jak już się przymierzą, to na miarę wielkiego mocarstwa, a wtedy i pieniądze muszą być ogromne. A może warto zbudować coś na kształt i podobieństwo Darłówka z możliwością ewentualnej rozbudowy. Po co nam od razu Ameryka. Wystarczy jej tarcza antyrakietowa.Maciej Maraszkiewicz i Kamil Brzeziński ze Stowarzyszenia Młodych demokratów zrobili happening przed słupskim ratuszem. Moczyli nogi w dziecięcym baseniku i domagali się od prezydenta miasta budowy kilku basenów zamiast zabiegów o budowę jednego wielkiego aquaparku. Stwierdzili, ze mieszkańcom wystarczy „kałuża z rurą”, jak prezydent nazwał kiedyś aquapark powstający w podsłupskim Redzikowie. Wystosowali petycję do Macieja Kobylińskiego, w której podają przykłady podobnych lub mniejszych miast z kilkoma basenami. Taka na przykład stutysięczna Legnica ma aż pięć pływalni. A 37-tysięczny Sopot nie dość, że ma morze i baseny, to jeszcze i aquapark. Prawda, że to niesprawiedliwe? Rzecznik prezydenta miasta obśmiał obu młodych demokratów. Uznał, że ich happening był mało oryginalny, a nawet żenujący. Obejrzało go raptem kilku dziennikarzy i dwóch znanych w mieście braci. Ma rację rzecznik, ze aquapark to byłaby prawdziwa atrakcja nie tylko dla słupszczan, ale także dla mieszkańców powiatu słupskiego. Może mniej dla turystów, bo ci przyjeżdżają głównie nad morze. Ale nie w tym rzecz. Żadną miarą nie mogę pojąć jak to się dzieje, że jeden biznesmen spod Sławna był w stanie udźwignąć finansowy ciężar budowy parku wodnego w Darłówku. I jakoś mu się chyba opłaca ten interes, skoro nie zbankrutował. Nie wierzę, by dokładał do niego z innej działalności, bo w biznesie sentymentów nie ma. Podobnie jest w Jarosławcu, tyle że tam baseny są tylko letnie. A stutysięczny Słupsk razem z 17-tysięczną Ustką nie mogą sobie poradzić ani z basenem, ani tym bardziej z parkiem wodnym. Jak już się przymierzą, to na miarę wielkiego mocarstwa, a wtedy i pieniądze muszą być ogromne. A może warto zbudować coś na kształt i podobieństwo Darłówka z możliwością ewentualnej rozbudowy. Po co nam od razu Ameryka. Wystarczy jej tarcza antyrakietowa. Leokadia Lubiniecka
1245
<<< poprzedni
| 15/2 | następny >>>
Dodaj komentarz: |