

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 03:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1017 hPa ![]() Wiatr: 13 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 15/4 | następny >>>
Słupsk, 2009-07-24
Nil, Sahara czy Złote Piaski?
Lato w pełni. Po męczącym roku należy się odpoczynek. I tu zaczyna się dylemat. Jak spożytkować czas wolny? Wycieczka objazdowa czy leniuchowanie na egzotycznej plaży? Najlepiej udać się do biura podróży. A te oferują przysłowiowe „cuda na kiju”. Greckie ruiny, słoneczne plaże, egipskie piramidy, a nawet australijskie bezdroża.
Osoby z zasobniejszym portfelem mogą pojechać na wycieczkę dookoła świata. Trwa około trzech miesięcy i kosztuje w przybliżeniu dwadzieścia tysięcy złotych. - Dzisiaj można pojechać właściwie wszędzie – mówi Edyta Firkowska. – Malediwy? Sri Lanka? Ekwador? Nie ma problemu. Na rynku jest mnóstwo ofert. Można siedzieć na słonecznej plaży lub szaleć w hotelowym basenie. Można wybrać się w rejs po Nilu, spędzić trochę czasu na Saharze, zobaczyć Ziemię Świętą. Sceptycznie do ofert last minute podchodzi Lidia Szarek, właścicielka biura podróży „Szarek” w Słupsku. - Wykupienie wycieczki to odpowiedzialna decyzja – mówi. - Czasami ludzie łapią się na tanie wyjazdy „na ostatnią minutę”, a potem wracają niezadowoleni z hotelu, obsługi, jedzenia – dodaje kobieta. – Ważne, żeby przed decyzją o zagranicznym urlopie zastanowić się, jak go chcemy spędzić. Czy będziemy uprawiać sport i zwiedzać, czy wolimy leniuchowanie – radzi Lidia Szarek. O tym, że kiedyś wyjazd na zagraniczny urlop był nie lada rarytasem pamiętają już nieliczni. Pani Alina Jastrzębska z biura podróży „Przymorze” w branży turystycznej pracuje już ponad trzydzieści pięć lat. Pamięta czasy, gdy po zagraniczny wyjazd trzeba było stać w kolejce. Wystarać się o wizy, dewizy, talony na paliwo. - Dostawaliśmy w kwietniu przydział wycieczek rodzinnych, powiedzmy pięćdziesiąt - wspomina. – I już w kwietniu wszystkie były sprzedane. A starania o nie zaczynaliśmy już w styczniu. Były wycieczki do Bułgarii, na Węgry, do Jugosławii. Wielką popularnością cieszyły się wyjazdy „biznesowe” po swetry do Turcji. Dzisiaj wystarczy mieć pieniądze i można jechać na koniec świata - kwituje Alina Jastrzębska. W słupskich biurach podróży krąży opowieść o nieboszczyku przemyconym na siedzeniu autokaru. Na zagranicznej wycieczce niespodziewanie zmarł jeden z turystów. A ponieważ koszty sprowadzenia ciała do kraju były ogromne, ktoś wpadł na dość makabryczny pomysł. Martwego mężczyznę jak gdyby nigdy nic przywieziono autokarem do Słupska, gdzie oficjalnie stwierdzono jego zgon. Dziś jest to nie do pomyślenia. A oto kilka rad dla osób, które dopiero zamierzają wyjechać na zagraniczny urlop? - Trzeba być przygotowanym na chwilowe dolegliwości żołądkowe związane z zetknięciem się z inną florą bakteryjną – radzi Edyta Firkowska. – Ważne jest, żeby pić tylko wodę butelkowaną. - Jak ktoś chce na pamiątkę przywieźć na przykład fajkę wodną, rzeźbę czy klatkę dla ptaków, musi zgłosić taki zakup na bagaż specjalny w samolocie – informuje Lidia Szarek Katarzyna Sowińska
Fot. Zbigniew Bielecki
1247
<<< poprzedni
| 15/4 | następny >>>
Dodaj komentarz: |