

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 20:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 13/9 | następny >>>
Słupsk, 2009-08-07
Z komputerem między książkami
Swojej zawodowej pasji poświęcił pół wieku i – jak twierdzi – nie żałuje ani roku. Tym bardziej, że tradycyjne biblioteczne regały z książkami wprowadził w... cybernetyczny świat. Dzisiaj Miejska Biblioteka Publiczna w Słupsku jest jedną z najnowocześniejszych w Polsce. Tadeusz Matyjaszek, jej długoletni dyrektor, obchodzi w tym roku 50-lecie pracy.
Teraz może się to wydawać nieprawdopodobne, ale w 1959 roku maturzysta Tadeusz Matyjaszek został rzucony na głębokie wody. Wyjazdy w teren miały nie tylko charakter instruktażowy, ale często polegały na... wykonywaniu pracy za tamtejszych bibliotekarzy. Katalogowanie, inwentaryzowanie, ewidencjonowanie zbiorów.. Większość z nich nie tylko nie miała przygotowania zawodowego, ale nawet – bo i tak się zdarzało – podstawowego wykształcenia. Jednak nie to, jak przekonuje T. Matyjaszek, było i jest w pracy bibliotekarza najważniejsze. Jeżeli człowiek lubi książkę, to przygotowanie zawodowe nie jest konieczne. – Poznałem pracę bibliotekarza od podstaw. Właściwie trudno byłoby mi znaleźć taką czynność zawodową, której nie wykonywałem. Dzięki temu zacząłem doceniać wszystko to, co usprawniało pracę, zbliżało czytelnika do książki. Na pewno pomogły mi w tym studia podyplomowe, ale nie byłoby ich, gdyby nie chęć pracy z książką. Szybko też zaczęliśmy w naszej placówce rozumieć rolę komputeryzacji w czytelnictwie. Słupska biblioteka - ze wszystkich średnich bibliotek - była pierwszą w kraju, która miała opis książek wprowadzony do systemu komputerowego. Daleko za nami pozostały inne, większe miasta – podkreśla T. Matyjaszek i tak przechodzi do drugiej swojej pasji – digitalizacji zbiorów bibliotecznych i udostępniania ich jak najszerszemu gronu czytelników. - Współczesny czytelnik to już nie jest człowiek szperający między regałami bibliotecznymi i przesiadujący w czytelniach. Dzisiaj chce dostać potrzebną informację niemal natychmiast i najczęściej bez wychodzenia z domu. Bardzo często poszukuje odpowiedzi na konkretne pytanie z określonej książki. Więc i proces digitalizacji naszych zbiorów, przenoszenia ich na nośniki cyfrowe, musi uwzględniać takie potrzeby. A zbiory to nie tylko książki! To gazety, czasopisma, nagrania dźwiękowe, taśmy filmowe... – wylicza dyrektor Matyjaszek. Tak się zrodziła idea Bałtyckiej Biblioteki Cyfrowej, której jubilat był głównym pomysłodawcą. Ten projekt jest bezprecedensowy wśród bibliotek tej wielkości co słupska, ponieważ obejmuje zasoby szeroko rozumianego Pomorza Środkowego. Wymaga współpracy z wieloma instytucjami, chociażby takimi jak muzea, archiwa państwowe i resortowe oraz rozproszone placówki upowszechniania kultury. Przez trzy kolejne lata Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznaje placówce granty na realizację składanych projektów. - Tylko proszę nie przeceniać mojej roli w tych przedsięwzięciach – zastrzega się T. Matyjaszek. - Nie wierzę w jakąś wybitną rolę jednostek w biegu dziejów. Gdyby w bibliotece nie pracowało tak wielu ludzi, którzy nie tylko chcą wywiązać się z obowiązków, ale i robić dużo poza nimi, nie udałoby się zrealizować nawet najlepszego pomysłu. To są nie tylko pasjonaci książek ale i upowszechniania czytelnictwa. Z okazji półwiecza pracy wielokrotnie wyróżnianego w kraju bibliotekarza, prezydent miasta Maciej Kobyliński uhonorował życzeniami i listem gratulacyjnym. (hrk)
Fot. Ryszard Hetnarowicz
1268
<<< poprzedni
| 13/9 | następny >>>
Dodaj komentarz:WQloJldCmVJYRoQurlx, 2012-02-12 22:11:21
Gines pisze:Jak już pzsiesz o Black Sabbath to dokładnie chociaż:P "sabbath" się pisze przez 2 "B", a Ozzy nie odszedł tylko go wyrzucili :P
|