

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 20:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/3 | następny >>>
Słupsk, 2009-08-21
Rozmowa z Krzysztofem Mielnikiem, brydżystą młodego pokolenia
Brydż jest moją pasją
- Trudno o wielki sukces skoro za przeciwników ma się światowej klasy brydżystów. Jednak nie narzekam. Wraz z Bartoszem Stępniem, też słupszczaninem, uplasowaliśmy się na piątym miejscu w jednym z festiwalowych turniejów, a mogło być jeszcze lepiej. Miniony festiwal był moim trzecim z kolei, w których uczestniczyłem. Myślę, że z każdym rokiem nabieram coraz większego doświadczenia i obycia wśród tych najlepszych. Kto i kiedy nauczył pana grać w brydża? - Moja przygoda z brydżem rozpoczęła się w II Liceum Ogólnokształcącym w Słupsku. Od pierwszej klasy ogólniaka do teraz moim trenerem jest profesor Bogusław Dyk. Umiejętność gry zawdzięczam właśnie jemu. Dobry brydżysta to umysł ścisły czy humanista? - W brydża może grać każdy, bez względu na wykształcenie. Ja skończyłem ogólniak o profilu matematyczno-fizycznym z teorią i logiką gier i właśnie pod tym szyldem był brydż. Myślę, że kończąc II LO poznałem wszystkie tajniki potrzebne w tej popularnej grze. Ile razy w tygodniu pan trenuje by utrzymać się w dobrej formie? - Z profesorem Dykiem spotykamy się na treningach raz lub dwa dwa razy w tygodniu. Dobry trening to udział w silnie obsadzonych kongresach. Za kilka dni wyruszam na kolejne duże zawody do Warszawy. Wystartuje tam ponad 300 par. Który z polskich brydżystów jest dla pana wzorem do naśladowania? - Jest ich kilku, ale za najlepszych w Polsce uważam Cezarego Balickiego z Wrocławia, który po raz trzeci wygrał słupski festiwal i Grzegorza Narkiewicza z Oświęcimia, o którym jeszcze usłyszymy dużo dobrego. A wie pan, kiedy Balicki po raz pierwszy wygrał w Słupsku? - Oczywiście. Ja wówczas uczyłem się chodzić i mówić. Miałem niespełna trzy latka. Tym bardziej cieszę się, że w jednych zawodach mogę grać z tak utytułowanym brydżystą. Jakie są pana inne zainteresowania? - Kolejną ulubioną moją grą jest poker. Jednak z mniejszym nasileniem niż brydż. Nie uprawia pan żadnej dyscypliny sportowej, w której ważną rolę odgrywa siła mięśni? - Przez jakiś czas uprawiałem żeglarstwo. Zaliczyłem nawet rejsy po Bałtyku, Morzu Północnym i Morzu Norweskim. Żeglarstwa nauczył mnie mój ojciec. Sporadycznie wyruszam jeszcze na regaty, ale powiem szczerze, że więcej miejsca w moim życiu pozostawiam dla brydża, ta gra pochłonęła mnie bez reszty. Brydż jest moją pasją. Gdy uprawiał pan żeglarstwo, to nie marzył o samotnym rejsie dookoła świata wzorem żeglarki z Ustki Nataszy Caban? - Jakieś tam marzenia były, ale samotnie? Nigdy! Nataszę Caban bardzo podziwiam. Jest to niesamowita i odważna dziewczyna. Wie doskonale co robi i widać, że żeglarstwo zna od podszewki. To profesjonalna żeglarka. Ja natomiast jestem sternikiem jachtowym, a żeglowanie uprawiam tylko rekreacyjnie. Dziękuję za rozmowę. Ryszard Mazur
Fot. autor
1276
<<< poprzedni
| 18/3 | następny >>>
Dodaj komentarz:RTGyBnGS, 2012-03-14 01:52:26
Cieszę się, że mf3j wpis wywołał w Tobie taki sprzeciw, że poczułeś teprzobę dyskusji ze mną. To miłe, nawet jeśli się z Tobą nie zgadzam.Na marginesie obciążenia ISPf3w to moje obciążenia, bo chyba nie sądzisz, że wezmą te koszty na siebie? Ja obstawiam, że takie obciążenia zobaczyłbym na swojej fakturze.Cały czas, podobnie jak Kolega Premier, używasz jak mantry określenia:Wolność słowa natomiast nie obejmuje nielegalnego hazardu, oszustw ani pornografii dziecięcej.Troszkę, delikatnie mf3wiąc, to nieprzyzwoite, bo sugerujesz w ten sposf3b, że przeciwnicy RSiUN chcą dostępu do pornografii dziecięcej, hazardu i oszustw. Jeśli oglądałeś debatę, a zakładam, że tak, skoro się na jej temat wypowiadasz, to przypomnę Ci, iż obiecałem Koledze Premierowi, że przedstawimy cały pakiet zmian w prawie, ktf3re mają służyć skutecznej walce z pornografią dziecięcą, szczegf3lnie w sieci. Na temat hazardu i oszustw opracowywać nic nie będę, bo to nie moja działka i są tu lepsi specjaliści, niech się wykazują. Obiecałem też, że stanę murem za premierem, gdy będzie chciał wprowadzać skuteczne mechanizmy, nawet jeśli będą one niepopularne. Obietnicę spełnię. Już niedługo taki pakiet zmian przedstawimy.Nie sądzę bym z takimi poglądami został tam zaproszony, to po pierwsze. Po drugie, nie traktuję tego zbyt poważnie, bo przecież to jest kwestia czasu kiedy Internet zostanie objęty realną regulacją przez odpowiednie porozumienia międzynarodowe i jakieś spotkanie w jakimś peryferyjnym miasteczku Unii Europejskiej nie ma tu żadnego znaczenia. Więc komentarz na blogu zostawić mogę ale pchać się do centrum na tym mrozie?Wiesz, nie przypominam sobie, by Maciek Budzich odpytywał kogokolwiek z jego poglądf3w, gdy zgłaszał nazwiska w kancelarii premiera. Mnie w każdym razie nie odpytywał. Spokojnie mogłeś więc się zgłosić. Co do porozumień międzynarodowych cf3ż, myślę, że trochę się rozfantazjowałeś. Naprawdę uważasz, że np. Trynidad i Tobago albo Kongo wezmą w tym udział? :) A z tym mrozem, to nie przesadzaj, akurat tego dnia temperatura była znośna :)
|