Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 20:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1025 hPa
Wiatr: 25 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2009-08-21
Poetka i dokumentalistka
Bogumiła Żongołłowicz wyjechała ze Słupska do Australii niemal dwadzieścia lat temu. Zostawiła nie tylko rodzinne miasto i najbliższych, ale również szeroki krąg znajomych i przyjaciół. Ci jednak nie zapomnieli o niej i z okazji jubileuszu 25-lecia twórczości gremialnie pojawili się w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Słupsku.

Wyjazd podyktowany był – jak zwykło się mówić – głosem serca. Był wędrówką za ukochanym mężczyzną. Jednocześnie peregrynacją ku nieznanemu. Bo przecież składającej się z samych pytań. Jak w tej obcej rzeczywistości ma odnaleźć się dziennikarka, nauczycielka i poetka, mająca za sobą już debiut książkowy? Na jakim polu da upust swojej energii i potrzebie działania? - Na szczęście w Australii miałam oparcie w mężu, a wiele drzwi otworzyło mi nazwisko, które Polonii australijskiej kojarzyło się przede wszystkim z moim teściem. Niestety, nie było mi dane go poznać – wspomina B. Żongołłowicz.

Zamieszkała w Melbourne i niemal z marszu... wsiąkła w środowisko polonijne. To ono stało się przedmiotem jej zainteresowania i polem, na którym mogła skupić uwagę. A szczególnie na ludziach! Ich znaczeniu dla kontynentu, wkładzie w budowanie wspólnoty kulturalnej, cywilizacyjnej i ciągłości kontaktów z krajem. W Australii zrobiła doktorat i zaczęła wydawać książki poświęcone postaciom polonijnych twórców i zjawiskom kulturalnym z ich udziałem. Opowiadała szeroko i barwnie o swoich dokonaniach, życiu i planach podczas jubileuszowego spotkania w czytelni. - A poezja? Nie zapomniałam o niej! Jest moim azylem, wytchnieniem, ucieczką od rzeczywistości, ale też ujściem dla refleksji, których w innej formie nie można przekazać – mówiła B. Żongołłowicz. Efektem tych przemyśleń i pobytów w świecie Kaliope stały się dwa zbiorki poetyckie zatytułowane „Śmierci nie moje” i „Śmierci mi bliskie”. Ten drugi tomik miał swoją polską premierę właśnie podczas jubileuszowego spotkania, a jeden z wierszy zamieściliśmy na naszych łamach z okazji Święta Zmarłych. - Noszę się z zamiarem zakończenia tej „śmiertelnej” trylogii, ale zastanawiam się nad tytułem. Gdy zaproponowałam „Ze śmiercią na ty”, mąż skwitował to krótko: tylko za bardzo się nie spoufalaj! - snuła opowieść poetka.

Podczas spotkania nie zabrakło recytowania jej wierszy – nie tylko przez autorkę ale i Grzegorza Gurłacza, aktora słupskiego kabaretu DeKaDe. Były też wspominki i prezentacja materiałów archiwalnych ze startu... słupskiej telewizji kablowej, której Bogumiła Żongołłowicz była współzałożycielką i pierwszą prezenterką. Były też kwiaty i jubileuszowe życzenia.

(hrk)
Fot. Ryszard Hetnarowicz
1287
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 14

Odwiedzin dzisiaj: 1067
Wyświetleń dzisiaj: 1399
Odwiedzin: 1383362
Wyświetleń: 1781693
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone