Kolejnym zagranicznym graczem Czarnych został serbski zawodnik Nemanja Jelesijevic oraz Amerykanin Ronald Clark. Do zamknięcia budowy drużyny brakuje jeszcze dwóch zawodników. Klub planuje rozpocząć treningi i testy medyczne już 24 sierpnia, więc w każdej chwili możemy spodziewać się kolejnych kontraktów.
Nemanja Jelesijevic rozegra swój pierwszy sezon w PLK. Ten trzydziestoletni zawodnik (208 cm) występuje na pozycji centra lub silnego skrzydłowego a jego mocną stroną jest dobra gra zarówno przodem, jak i tyłem do kosza. Nemanja jest graczem doświadczonym, skutecznym w defensywie i maksymalnie angażującym się w wydarzenia na parkiecie. Swoje umiejętności doskonalił w klubach serbskich, słoweńskich, niemieckich i węgierskich. Ostatni sezon spędził na Słowenii w zespole Hopsi Polzela, zdobywając średnio 13 punktów w meczu.
28-letni Ronald Clark (196 cm) to kolejny doświadczony gracz który będzie grał w słupskim zespole. Zawodnik rozpoczynał karierę w lidze NCAA w uniwersytecie Colorado State. Później grał w lidze irlandzkiej, fińskiej, luksemburskiej oraz szwajcarskiej. Ostatni sezon spędził w Łotewskim SK Valmiera gdzie był wyróżniającą się postacią. W lidze łotewskiej notował 16,7 punktu, 8,8 zbiórki, 2,4 asysty. Natomiast w rozgrywkach Ligi Bałtyckiej 19,1 punktu, 7,1 zbiórki, 2,9 asysty i 1,1 przechwytu.
Do tej pory Czarni mają kontrakty z czterema Polakami: Dawidem Przybyszewskim, Marcinem Sroką, Jackiem Sulowskim, Wojciechem Żurawskim. Podpisali je także zawodnicy zagraniczni: Litwin Mantas Cesnauskis, Serb Nemanja Jelesijevic oraz Amerykanin Ronald Clark.
- Wszystko jest na dobrej drodze aby ukończyć budowanie składu zgodnie z planami 24 sierpnia – zapowiada Andrzej Twardowski, prezes słupskiego klubu. – Czekamy na potwierdzenie kontraktów jeszcze z dwoma zawodnikami na pozycjach rozgrywającego oraz silnego skrzydłowego.
Trener Igors Miglinieks jest jednym z asystentów w reprezentacji Łotwy, która we wrześniu wystąpi podczas Eurobasketu w Polsce. Jego przyjazd jest planowany dzień przed rozpoczęciem testów medycznych.
Fot. Zbigniew Bielecki