

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 21:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 19/2 | następny >>>
Słupsk, 2009-10-02
Obserwatorzy! Wystąp!
A gdzie odnalazła się ta idea? W Zarządzie Transportu Miejskiego! Już sam fakt powołania do życia tego tworu rozśmieszył wielu fachowców od organizacji pracy. Bo, tak po prawdzie, spółka ta ma za zadanie kontrolować i organizować pracę Miejskiego Zakładu Komunikacji w Słupsku. A dlaczego tylko MZK? Bo tylko ten przewoźnik świadczy usługi przewozowe „na obszarze zurbanizowanym miasta Słupsk”. Krótko mówiąc, kierownictwo MZK uznano za niezdolne do kierowania firmą i zarządzania komunikacją miejską, a w ramach naprawy sytuacji zafundowano mu... czapę kontrolną. Przez tego samego zbiorowego ojca! Czyli bezradnych ojców miasta! Ale ad rem! Leży przede mną „karta obserwacji jakości usług (wewnątrz pojazdu)”. Dowód tego, że kierownictwo ZTM prężnie przystąpiło do działania i dobrze odrobiło lekcje z historii myśli politycznej. Wynika z niej niezbicie (z „karty”, oczywiście), że po autobusach krążą obserwatorzy, których wiedza musi porażać! Fachowością w dziedzinach wszelakich – od estetyki po techniczną eksploatację pojazdu. Szczególną uwagę skupiają na pracy kierowcy i jego kulturze osobistej, oceniają zatrzymywanie się na przystankach i poza nimi, kontrolują rozmowy z pasażerem (dobrze jest wpisać w kartę jej temat), temperaturę... Na szczęście w autobusie! A wszystko to z ukrycia, „po tajniacku”, żeby winny wykroczeń nie uniknął słusznej kary i nie mógł w trakcie kontroli naprawić błędów. Nic dziwnego, że od czasu przystąpienia ZTM do działania, kierowcy MZK spędzają czas wolny w firmie. Usiłują sobie przypomnieć, co robili kilka dni temu (bo właśnie dostarczono wyniki inwigilacji) o takiej to a takiej godzinie. O czym rozmawiali z pasażerem, dlaczego zatrzymali się między przystankami i spóźnili się (lub przyjechali za szybko) na przystanek końcowy. A ponieważ ocenie obserwatorów podlega także stan eksploatacyjny pojazdu, to warto na zapas mieć tłumaczenie, co zdecydowało o dokończeniu kursu mimo awarii przednich drzwi. Albo odwrotnie! Co nie pozwoliło dokończyć kursu mimo sprawnych drzwi. Nie wie? Ukarać! A i pracodawcę finansowo obciążyć, bo taka jest umowa między ZTM a MZK. Za błędy i wykroczenia się płaci! Czapa musi codziennie wykazywać się swoją zwartością i czujnością, bo wróg nie śpi! Teraz potrzebna będzie rzesza nierozpoznawalnych obserwatorów (można ustawiać się w kolejkę po pracę). Niestety, praca na krótko, bo do momentu rozszyfrowania. Kierowcy zajmą się obserwowaniem, czy ich ktoś nie obserwuje, a i obserwatorów lepiej kontrolować. A więc w kolejce mogą ustawiać się również obserwatorzy obserwatorów! I to jest właśnie to, czym nie potrafił zająć się pracodawca i trzeba było nałożyć mu czapę! Ojcowie tego utalentowanego dziecka mogą być z siebie dumni! Ryszard Hetnarowicz
1326
<<< poprzedni
| 19/2 | następny >>>
Dodaj komentarz:Marcin Grzybiński, 2009-10-20 12:18:48
Zarząd Transportu Miejskiego został powołany jako jednostka budżetowa Uchwałą Rady Miasta Słupska. Głównym celem funkcjonowania jest organizacja lokalnego transportu zbiorowego jako ustawowego obowiązku nałożonego na samorząd. Jednym z podstawowych działań statutowych jest "kontrola realizacji usług przewozowych ze szczególnym uwzględnieniem ich jakości" oraz "rozliczanie za świadczone przez przewoźnika usługi przewozowe według zasad ustalonych w umowie". To Zarząd Transportu Miejskiego odpowiada za wydatkowanie blisko 25 mln złotych z budżetu Miasta. Kontrola realizacji usługi jest naturalną rzeczą. Zapisana jest zarówno w Statucie jednostki, jak i w umowie przewozowej. W przypadku wprowadzenia do obsługi Miasta innych przewoźników niż Spółka miejska, identyczne zasady będą również stosowane wobec nich. Kontrola jakości obejmuje tylko najważniejsze aspekty subiektywnie odbierane przez każdego pasażera. Czy praca nad poprawą jakości usług przewozowych dla mieszkańców jest aż tak kontrowersyjna i dla kogo może być niewygodna? Te retoryczne pytania są najlepszym podsumowaniem tego sprostowania.
Wiesław, 2009-10-05 19:20:26
Szkoda, że nie dodał Pan o pieniądzach wyrzuconych w błoto przez "bezradnych". Chodzi o ekspertyzy tzw. naukowców, które poszły w prostej linii na wskazanie radnym dróg restrukturyzacji MZK. Jednym z wniosków było powołanie ZTM, ale przy założeniu funkcjonowania konkurencyjnego rynku przewozowego w mieście. Ojcowie zrozumieli tylko pierwszą część i powołali! Zawsze łatwiej przyswoić sobie najprostsze rozwiązanie, a że nie zawsze sensowne? Dobrze, że dostrzegł Pan te absurdy! A obserwatorów raczej należałoby nazwać mianem TW (tajnych współpracowników), starannie dobieranych pod kątem spolegliwości wobec dyrektyw panów Grzybińskiego i Tosika!
|