Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 21:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1025 hPa
Wiatr: 25 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2009-10-02
Magia X Muzy

Magia X Muzy

W kinie „Rejs” w Młodzieżowym Centrum Kultury ruszyły spotkania Klubu Miłośnika Filmu. To najlepszy moment, aby zarazić się magią X Muzy i dowiedzieć czegoś więcej o jej historii. Zajęcia skierowane są do młodzieży szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. O szczegółach spotkań Klubu Miłośnika Filmu mówi ich pomysłodawczyni i prowadząca Grażyna Bożek–Szczepłocka.

Jak wyglądają wasze spotkania?

- To zajęcia, które nie mają nic wspólnego ze szkolną edukacją. Młodzież sama wybrała ich termin. Jest to sobota, bo wówczas każdy ma mniej obowiązków. Młodzi poznają tu historię kina polskiego, światowego, europejskiego. Mają też możliwość poznawania operatorów, wybitnych reżyserów, uczestniczenia w realizacji filmu, zapoznania się z literaturą fachową, fragmentami filmów. Polecamy im te najciekawsze, najwartościowsze tytuły, które zainteresowani mogą wypożyczyć z naszej biblioteki filmowej.

Jakie to są filmy?

- Nie stawiamy sobie za cel pokazywania premierowego kina i mówienia o filmach komercyjnych, na które można pójść do kina. Nas interesuje kino artystyczne, bardziej wysublimowane. Wspólnie oglądamy np. pierwsze filmy w historii kina Braci Lumière. Zachęcam młodzież do oglądania filmów, które mówią o fascynacji kinem, również tym dawnym, np. „Cinema Paradiso”, czy tych, których, z racji swojego młodego wieku nie znają, np. „Grek Zorba”. To są takie przysłowiowe wisienki na torcie, perełki filmowe.

Czy aby uczestniczyć w zajęciach, trzeba posiadać już jakąś wiedzę filmową?

- Jedni przychodzą tu z pewną wiedzą filmową, inni pierwszy raz słyszą datę narodzin kina, a za jakiś czas dostają wyróżnienia na konkursach filmowych. Chętnych przygotowujemy do takich konkursów. Tu przychodzą ludzie, którzy są zainteresowani wieloma dziedzinami i w ten sposób rozwijają się, wynoszą wiedzę o powiązaniach filmu z literaturą, sztuką, muzyką. Osoby, które wcześniej uczestniczyły w Klubie zdają na różne kierunki studiów: na reżyserię, filmoznawstwo, ale i na prawo czy medycynę. Dla przeciętnego widza kino jest rozrywką, dla uczestników tych spotkań, to coś więcej niż tylko oglądanie obrazów. To są zapaleńcy, dyskutują o filmach, analizują je. Przychodząc tu przyjaźnią się, bo łączy ich wspólna pasja. Wielu z nich, to dzisiaj ludzie pracujący w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej i w Sieci Kin Studyjnych, producenci filmowi, absolwenci filmoznawstwa w Poznaniu i na Uniwersytecie Jagiellońskim. Okazało się, że słupszczanka Anna Bławut-Mazurkiewicz, synowa reżysera Jacka Bławuta, producentka, m. in. filmu „Jeszcze nie wieczór” ,rozwijała się właśnie tu.

Rozmawiała Edyta Paszko 


Jeszcze nie wieczór


W czasie, gdy w Gdyni filmowcy walczyli o nagrody najważniejszego w kraju Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, do słupskiego kina „Rejs” zawitał laureat poprzedniej edycji festiwalu za film „Jeszcze nie wieczór” – reżyser Jacek Bławut. Postawiony przed wyborem kameralnej lub wielkiej imprezy, jak sam przyznaje, przeważnie woli wybrać tę mniejszą. Tym razem… słupską premierę nagrodzonego filmu oraz rozmowę o wrażeniach widzów tuż po jego wyświetleniu.

Słupszczanie mogli porozmawiać nie tylko z reżyserem, ale i z jego synem – scenarzystą filmu Jackiem Piotrem Bławutem oraz pochodzącą ze Słupska synową, producentką filmu, Anną Mazurkiewicz-Bławut.

Jacek Bławut zdradził kulisy tworzenia filmu. Nie był on kręcony ze zwykłymi, czynnymi zawodowo aktorami. Jest to bowiem opowieść o emerytowanych aktorach z Domu Aktora w Skolimowie, często schorowanych, jednak… pełnych młodzieńczego żaru w sercu. I to właśnie chciał wydobyć reżyser przed oczy widza. - Bo przecież to nie jest film o starości. To są ludzie starsi, którzy mają wieczną pasję i radość życia. Gdybym miał realizować scenariusz według swoich odgórnych założeń, bardzo bym ich ograniczył. Metoda kręcenia, sposób myślenia, był dokumentalny. Codziennie też była charakteryzacja, kostiumy, ale tak naprawdę nie na tym mi zależało – mówi Bławut. - Wychwycałem te momenty, w których oni nie spinali się, żeby zagrać. Mówiłem: słuchajcie, to największa uroda, jak zapominacie tekst.

Salę kina „Rejs” wypełnili ludzie w rożnym wieku. Ci starsi z sentymentem wspominali plejadę najlepszych aktorów starszego pokolenia: Jana Nowickiego, Beatę Tyszkiewicz, Danutę Szaflarską, Ewę Krasnodębską. Młodzi z podziwem reagowali na ich mistrzowskie „lekcje” aktorstwa. Reżyser filmu odpowiadał na pytania widzów. Jest on przede wszystkim twórcą dokumentalnym, film „Jeszcze nie wieczór” był jego debiutem fabularnym, dlatego widzów szczególnie interesowało ile w nim z dokumentu, ile z filmu fabularnego, gdzie fikcja łączy się z prawdą. Uchylił kilka tajemnic zza kamery. - Szaflarska stwierdziła, że nigdy nikogo nie kochała. Będę musiała to zagrać. Mówiła o swojej roli żony Freda (Fabiana Kiebicza). I w pewnym momencie odkryła w nim cudownego człowieka i zaczęła to czuć – opowiada Bławut.

Na rozpoczęcie zdjęć do filmu Bławut czekał 11 lat. - Nie szukałem aktorów. Ci, którzy tu zagrali, w większości nie zagraliby już w żadnym filmie. Może tylko Szaflarska, której uroda jest potwierdzeniem tego, że podpisała jakiś cyrograf – tłumaczy żartobliwie Bławut. - Oni wszyscy marzą, żeby znów wyjść na scenę. Problem jest taki, że wielcy aktorzy, jak Nowicki, Tyszkiewicz nie mają dziś co grać, bo nie pisze się scenariuszy z myślą o nich. Ja napisałem.

Film pokazuje aktorów, których nie można już obejrzeć „na żywo”. Fabian Kiebicz zmarł nie widząc się już na ekranie, odszedł także słynny tancerz Witold Gruca. - Pani Irena Kwiatkowska dziś już nie schodzi do stołówki na obiady i nie spaceruje po parku – wspomina Bławut.

Edyta Paszko

 

Fot. Zbigniew Bielecki
1340
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 14

Odwiedzin dzisiaj: 1103
Wyświetleń dzisiaj: 1484
Odwiedzin: 1383398
Wyświetleń: 1781778
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone