

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 21:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 16/8 | następny >>>
Słupsk, Pomorze, 2009-10-30
Drogie panie! Idziemy po władzę!
- Władza leży na ulicy. Wystarczy po nią sięgnąć – twierdzi publicystka i krytyk literacki Kazimiera Szczuka, znana feministka z Warszawy. Powiedziała to wyraźnie podczas spotkania z kobietami regionu słupskiego, które odbyło się w usteckim hotelu Royal Baltic. Zjechało na nie ponad 150 pań. Frekwencja najwyraźniej przerosła oczekiwania organizatorek: Anny Safader, Joanny Starosielskiej i Justyny Brańki ze Słupska.
Na razie nie ma szans, aby połowa parlamentarzystów to były kobiety. Ale na listach wyborczych panie mogą mieć zagwarantowane 50 procent miejsc. Pod warunkiem, że uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy o tzw. parytecie i męski parlament zechce ją uchwalić. Ale panowie na szczęście co cztery lata przypominają sobie, że ponad połowa wyborców to kobiety. Jeśli płeć piękna potrafi się zjednoczyć i będzie ze sobą solidarna, to może coś się zmieni. Na lepsze oczywiście. W przyszłym roku będą wybory samorządowe. Do tego czasu kobiety powinny wytypować swoje najlepsze przedstawicielki i sięgnąć po władzę w gminach i miastach. - Tam, gdzie kobiety mają równe z mężczyznami prawa i dostatecznie dużo władzy, tam podnosi się dobrobyt całego kraju – twierdzi K. Szczuka. I pyta: - Dlaczego my, Polki, nie żyjemy tak jak Niemki, Francuzki, Norweżki, Szwedki? Nie bądźmy bezwolne i bezradne! Niech nam nie staje gula w gardle, gdy mamy publicznie zabrać głos. Przesterowanie modelu na rzecz solidaryzmu kobiecego jest w interesie obu płci – apeluje. Profesor Środa przypomina, że kobiety przez blisko dwa tysiące lat były zamknięte w sferze prywatnej. Miały zajmować się domem, mężem i dziećmi. Nie miały prawa do edukacji i pracy zawodowej. Dopiero w XX wieku wywalczyły prawa polityczne. I choć dziś są wykształcone nie gorzej od mężczyzn, choć nie mniej od nich pracują, to na równorzędnych stanowiskach zarabiają średnio o 20 procent mniej. W sferze zarządzania stanowią zaledwie 2 procent. Ale teraz mówią: dość tego! Idziemy po władzę! Mecenas Anna Bogucka-Skowrońska, sędzia Trybunału Stanu, uważa, że głównym problemem jest wyeliminowanie wszelkich form dyskryminacji kobiet. Przypomniała heroizm kobiet z czasów stanu wojennego. Poparła projekt ustawy o parytecie. Z kolei Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przypomniała, ze solidarność kobiet ujawniła się w pięknej formie w „białym miasteczku” podczas słynnego protestu pielęgniarek przed Kancelarią Premiera Jarosława Kaczyńskiego. - Demokracja ma niewiele zalet – stwierdziła. - Ale w rękach ludzi mądrych jest mądra, a rękach kanalii jest kanalią. W ten sposób nawiązała do obecnej sytuacji w sferach władzy, do afer, korupcji, podsłuchów, wzajemnych oskarżeń, nienawiści. Głównymi bohaterami tych zdarzeń są przeważnie mężczyźni. Leokadia Lubiniecka
Fot. autorka
1369
<<< poprzedni
| 16/8 | następny >>>
Dodaj komentarz: |