Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 21:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1025 hPa
Wiatr: 25 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2009-11-20
Jubilatce stuknęło 150 lat
Był wielki urodzinowy tort, chór przygotował jubileuszowy koncert, przepiękne bukiety kwiatów przynieśli goście. Nie brakowało przemówień i życzeń pomyślności na przyszłość. Dostojna, 150 letnia jubilatka zgromadziła wielu sympatyków i przyjaciół. Stara, ale od pierwszego dnia życia tryskająca młodą energią jubilatka, to pierwsza szkoła średnia na Pomorzu Środkowym - Liceum Ogólnokształcące nr 1 w Słupsku. Jest ona regionalnym ewenementem, bowiem rzadko na Pomorzu zdarzało się, że zbudowany w czasach niemieckich budynek o publicznym przeznaczeniu, nie zmienił swojej funkcji i wyglądu po II wojnie światowej. Budynek LO nr 1 jest jednym z nielicznych, w których nieprzerwanie od 150 lat toczy się życie szkolne.

18 października 1859 r. uroczyście wmurowano w ścianę świeżo wzniesionej szkoły ostatnią cegłę i oddano gmach w ręce uczniów. Nigdy później nie pojawił się pomysł, by wprowadzić w to miejsce urząd, sąd czy jakąkolwiek inną instytucję. Widać budynek ma swojego dobrego ducha, który czuwa nad nim, mimo zmieniających się języków, rządów, systemów i programów oświatowych. Pomysł zbudowania w Słupsku szkoły średniej rodził się od początku lat 40. XIX w. Rozwijający się przemysł ściągał do miasta wielu wykształconych ludzi, którzy tworzyli lobby oświatowe, któremu zależało na kształceniu własnych dzieci na miejscu. Dojeżdżanie do szkół średnich w Gdańsku, Szczecinku czy Berlinie było kosztowne i kłopotliwe. Pierwsze męskie gimnazjum otwarło podwoje w 1857 r. w budynku szkoły miejskiej na ówczesnej ulicy Maślanej. Dziś na ul. Łukasiewicza jest w tym miejscu żłobek.

Budynek już wtedy był za ciasny. Za sprawą burmistrza Wahla na podmokłej nadrzecznej łące, obok kuźni, zaprojektowano nowy gmach gimnazjum męskiego. Dr inż. architekt Elżbieta Szalewska analizując bryłę budynku odkryła w nim podobieństwo do dzisiejszej bydgoskiej Akademii Techniczno-Rolniczej. Nasunęło jej to przypuszczenie, że pierwsza słupska szkoła średnia została zbudowana według gotowego projektu. Miejsce było dość trudne, bowiem rzeka Słupia regularnie podtapiała przyległe do niej tereny. Narzucało to konieczność szczególnej troski o trwałość i wytrzymałość fundamentów, które musiały stanąć w grząskim, podmokłym gruncie a jednocześnie miały chronić szkołę przed przesiąkaniem wody gruntowej. Musieli budowniczowie mieć jakiś swój patent, bowiem budynek doskonale przed wodą zabezpieczono. Jak pisze dr Szalewska, szkołę posadowiono na ramiennych fundamentach, które miały ok. metra grubości. Mogły zatem udźwignąć potężną bryłę budynku zaprojektowanego równolegle do nurtu rzeki.

Budynek także wewnątrz ma wiele zabezpieczeń przed osiadaniem w gruncie. Centralnie umieszczone wejście z wysuniętym ryzalitem ozdobione jest smukłymi wieżyczkami, ten sam motyw spotkamy po przekroczeniu drzwi wejściowych, ale tutaj 12 smukłych kolumn podtrzymujących strop o mauretańskim wyglądzie jest dodatkowym wzmocnieniem. Zdaniem architektów ewenementem jest to, że budynek do dziś zachował pierwotny mauretańsko-neogotycki wystrój. Budowniczowie przewidywali, że szkoła musi być na tyle solidna, by mogła być przez wiele lat użytkowana. I właściwie przez 150 lat nigdy ten obiekt nie wymagał generalnych remontów ani przebudowy. W latach 70. XIX w. dobudowano do niego salę gimnastyczną, która jako jedyna nie wytrzymała próby czasu i po 130 latach została zastąpiona nową. Kiedy otwierano szkołę uczyło się w niej 487 uczniów, zaś Słupsk liczył 12 tys. mieszkańców. Dziś w ogólniaku jest 576 uczniów, ale jest to jedna z kilkunastu szkół średnich w prawie stutysięcznym mieście. Przez 150 lat przewinęło się przez mury szkoły ok. 20 tys. absolwentów.

Miała ta szkoła wielu wybitnych nauczycieli i sławnych absolwentów. Najsłynniejszym jest
Heinrich von Stephan – twórca światowego związku pocztowego, który pod koniec XIX w. stworzył podwaliny pod rozwój nowoczesnej poczty. Jego imieniem nazwano w 1931 r. obecną jubilatkę. To imię wróciło do szkoły przed kilkoma laty, a więc obecnie ma ona dwóch patronów: polskiego króla Bolesława Krzywoustego i niemieckiego poczmistrza – Heinricha von Stephana. Niemniej słynnym absolwentem sprzed I wojny światowej był Oswald Bumke – psychiatra, który trafił do podręczników medycyny jako twórca tzw. syndromu Bumkego, pomagającego lekarzom rozpoznać chorych na schizofrenię. Historycy znają go jako członka międzynarodowej ekipy medycznej, która w 1923 r. ratowała od śmierci Lenina.

Po II wojnie światowej, gdy w progach szkoły uczyły się polskie dzieci także sporo z nich zawędrowało na szczyty zawodowych karier. Szczególnie dużo wydała ta szkoła profesorów, którzy pracują na wielu uczelniach świata. Przedwojenny absolwent – profesor uniwersytetu w Halle – Ulrich Bewersdorff przed trzema laty przekazał Muzeum Pomorza Środkowego swoje grafiki poświęcone Pomorzu. Jedną z nich jest szkolna pauza narysowana w jego szkole na ówczesnej ulicy Wodnej. Dziś na ul. Szarych Szeregów pewnie wygląda ona podobnie…

Jolanta Nitkowska-Węglarz
Fot. Ryszard Hetnarowicz
1386
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 21

Odwiedzin dzisiaj: 1146
Wyświetleń dzisiaj: 1580
Odwiedzin: 1383441
Wyświetleń: 1781874
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone