Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 21:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1025 hPa
Wiatr: 25 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2009-11-20
XV Komeda Jazz Festival
Przez trzy dni Słupsk żył jazzem. Piętnasta edycja Komeda Jazz Festiwal zgromadziła w salach koncertowych nadkomplet widzów. Różne style, różne nastroje, nocne jam session przetykane gorącymi dyskusjami i spełnione oczekiwania fanów najlepiej charakteryzują ten bezprecedensowy w kraju festiwal.

Słupski festiwal został pomyślany i zrealizowany przez Leszka Kułakowskiego, znakomitego kompozytora, aranżera i instrumentalistę jazzowego, mieszkającego i tworzącego w Słupsku. Inauguracja XV Komeda Jazz Festival miała miejsce w Sali Rycerskiej Zamku Książąt Pomorskich. Na początek organizatorzy zaproponowali koncert zespołu Kwartludium, jednego z najlepszych wykonawców muzyki najnowszej. Nowoczesne brzmienia skrzypiec Dagny Sadkowskiej, klarnetu i kornetu basowego Michała Górczyńskiego, instrumentów perkusyjnych Pawła Nowickiego oraz fortepianu Piotra Nowickiego dla wielu widzów były zaskoczeniem. Uświadomiły im jednak, że z tymi głosami i barwami dźwiękowymi stykają się w codzienności. I najczęściej nie rozpoznają ich walorów muzycznych. Po koncercie, w restauracji Anna de Croy otwarta została wystawa festiwalowych plakatów autorstwa Kazimierza Jałowczyka.

Drugi dzień festiwalu rozpoczął się od wręczenia nagród i wyróżnień laureatom VI Konkursu Kompozytorskiego im. Krzysztofa Komedy. Tuż potem Marek Karewicz uhonorowany został Komederem. Tę statuetkę kapituła nagrody przyznaje wybitnym osobowościom jazzu i osobom zasłużonym dla jego popularyzacji. Karewicz, któremu wyróżnienie wręczył prezydent Słupska Maciej Kobyliński, stanął obok takich znakomitości jak Michał Urbaniak czy Jan Ptaszyn Wróblewski. W przerwie koncertu laureat uczestniczył w otwarciu wystawy swoich prac na górnym foyer słupskiej Filharmonii Sinfonia Baltica.

Koncertową część wieczoru rozpoczął Miśkiewicz Majewski Quintet. Program złożony został z utworów patrona festiwalu, w większości pochodzących z nagranej blisko piętnaście lat temu płyty. Utwory zaaranżowane przez Roberta i Wojciecha Majewskich oraz Henryka Miśkiewicza brzmiały niepowtarzalnie. Partie trąbki Roberta znakomicie brzmiały w duecie i dialogach z charakterystycznym altem saksofonu Miśkiewicza. Różnorodnością stylistyczną, od klasyki po jazzowe synkopowanie, popisywał się Michał. Doskonale współpracowali z tą trójką basista Sławomir Kurkiewicz oraz perkusista Wojciech Miśkiewicz. W drugiej części wystąpiła Maria Sadowska ze swoim zespołem, a w programie znów znalazły się utwory Komedy. Ale i inne kompozycje. Publiczność ujęła – poza niekwestionowanymi umiejętnościami wokalnymi – także energią i żywiołowością sceniczną. Nic dziwnego, że koncert zakończyła po trzecim bisie!

Sobotni koncert festiwalowy otworzyło wykonanie kompozycji Leszka Kułakowskiego "Szkice na trio jazzowe i orkiestrę symfoniczną". Soliści - kompozytor przy fortepianie, Piotr Kułakowski (kontrabas) i Jacek Pelc (perkusja) – znakomicie współpracowali z orkiestrą Sinfonia Baltica pod batutą Bohdana Jarmołowicza. Widoczna na scenie była radość wspólnego muzykowania, którą założył autor „Szkiców...”. Standing ovation była ukoronowaniem wysiłku wykonawców.
Po przerwie królował na scenie Larry Coryell, wirtuoz gitary, współtwórca elektrycznego brzmienia jazz-rocka. Jego solowy popis wzbudził podziw publiczności a jej sympatię zdobył dodatkowo zapewnieniem, że należy ona do najlepszych na świecie, uznaniem dla koncertującej przed nim orkiestry i solistów. Bisować musiał dwukrotnie.

Na koniec słupskich festiwalowych koncertów organizatorzy zostawili mistrzostwo fortepianowej narracji Adama Makowicza. W nastrojowych balladach pokazał on pełnię charakterystycznych dla siebie walorów - dialogujących ze sobą rąk i zróżnicowanej dynamiki gry przepełnionymi harmonią i radością tworzenia. Czekała go za to niecodzienna nagroda. Został uhonorowany Komederem. Wręczył mu go inicjator festiwalu i jego szef artystyczny, Leszek Kułakowski.
W niedzielę Komeda Jazz Festival gościł w Państwowej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku.

Ryszard Hetnarowicz
Fot. Zbigniew Bielecki
1392
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 21

Odwiedzin dzisiaj: 1148
Wyświetleń dzisiaj: 1588
Odwiedzin: 1383443
Wyświetleń: 1781882
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone