

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 22:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 17/10 | następny >>>
Słupsk, 2009-12-04
„Kaskada” rozrywki
Słupsk wzbogacił się o nowy lokal nocny „Kaskada”, usytuowany w pomieszczeniach po byłym kinie „Polonia”. Otwarcie zgromadziło nadkomplet chętnych do spędzenia czasu przy atrakcyjnej muzyce, dobrej kuchni i w ciekawie zaaranżowanych wnętrzach. Nie po raz pierwszy okazało się, że na taki lokal słupszczanie oczekiwali wiele lat.
Wybór nazwy tego lokalu nie jest przypadkowy, jak zapewnia właściciel. Nazwa „Kaskada” nierozerwalnie łączy się ze słynnym kompleksem gastronomiczno-rozrywkowym, który swego czasu funkcjonował w Szczecinie. Cieszył się popularnością w całej Polsce a tę zapewniały nowatorskie pomysły zarówno gastronomiczne jak i rozrywkowe. - Naszym menadżerom także nie brakuje pomysłowości i jestem przekonany o podtrzymaniu renomy tej nazwy – zapewnia Bronisław Bajcar, właściciel słupskiej „Kaskady”. Oferta tego lokalu nocnego jest adresowana do bywalców o zróżnicowanych upodobaniach rozrywkowych i nikt stąd nie wyjdzie zawiedziony. Jest w nim miejsce na taniec, wsłuchanie się w muzykę lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych... W „Kaskadzie” można przyjemnie spędzić czas w gronie rodziny, znajomych, znaleźć zaciszne miejsce dla długich rozmów i kameralnych spotkań. Od pierwszego dnia uznanie smakoszy zdobyła sobie również kuchnia „Kaskady” a rozliczność napojów serwowanych przez bar może wzbudzać tylko podziw. - Dla mnie najważniejsze jest, że nareszcie będzie można zaprosić znajomych i gości do lokalu, z którego nie będą wyganiali po godzinie 22. Gdzie można spokojnie porozmawiać, bez przekrzykiwania łomoczącej muzyki, pobawić się i... nie budzić zdziwienia swoim wiekiem. Bo tak naprawdę, to zdecydowana większość lokali – pubów i klubów – okupowana była przez młodzież i „pod nią” ustawiano nie tylko menu barowe i kuchenne, ale i rodzaj muzyki. A tutaj nareszcie jest coś dla ludzi z pokolenia pamiętającego młodość chociażby legend rocka - dzieli się swoimi wrażeniami Wojciech Kuczko, który uczestniczył w otwarciu lokalu. Właściciel „Kaskady” perfekcyjnie pogodził różnorodne gusty swoich gości. Ze smakiem zaaranżowane wnętrza stwarzają niepowtarzalną atmosferę, pozwalają na wypoczynek i relaks. Nade wszystko wprowadzają w klimat odmienny od codziennego pośpiechu i zawodowych kłopotów. Ci, którzy zdążyli już poznać przyjazne oblicze słupskiej „Kaskady”, na pewno będą tu wracać i... właśnie tutaj zapraszać swoich znajomych. (hrk)
Fot. Zbigniew Bielecki
1408
<<< poprzedni
| 17/10 | następny >>>
Dodaj komentarz: |