

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 22:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 17/15 | następny >>>
Słupsk, 2009-12-04
Niespodzianki w Czarnych
Nie sposób przewidzieć jakim wynikiem zakończy się kolejny mecz z udziałem Czarnych Panter. Borykająca się wciąż z problemami kadrowymi słupska drużyna najpierw pokonała w sensacyjny sposób faworyzowany Turów Zgorzelec i to na boisku przeciwnika 88:83 (20:23, 16:20, 24:20, 28:20), by trzy dni później przegrać - w równie sensacyjny sposób - mecz Pucharu Polski z AZS Politechniką Warszawska 96:104.
Mimo przegranych zbiórek (aż 42 do 21) to rzuty z dystansu okazały się receptą na wygraną Czarnych. Bardzo dobrze w tym elemencie zagrał Marcin Sroka (23pkt, 4x3). Znalazł też wsparcie w postawie strzeleckiej kolegów. Łącznie słupscy gracze trafili za trzy w całym meczu aż 14 razy. Znakomite spotkanie rozegrał Tyron Brazelton, autor 27 punktów. Dobrze też kierował poczynaniami kolegów notując 7 asyst. – Rywale postawili przed nami twarde warunki w obronie. Trafiali przy tym szczęśliwe rzuty. W końcówce straciliśmy kontrolę i nie upilnowaliśmy czołowych strzelców, którzy trafiali z dystansu - powiedział po meczu trener PGE Turowa Sasa Obradović. – To było dla mnie specjalne wydarzenie. Tutaj zaczęła się moja kariera i do Zgorzelca zawsze będę wracał z sentymentem. Jestem niezwykle szczęśliwy ze zwycięstwa - cieszył się po meczu Alex Harris. Niemiłą niespodzianką zakończył się start Energi Czarnych w Pucharze Polski. Słupszczanie niespodziewanie ulegli po dogrywce drużynie AZS Politechnika Warszawa 96:104. W meczu zagrali zawodnicy rezerwowi Hubert Pabian i Dalibor Djapa oraz dochodzący do formy po chorobie Michał Hlebowicki. Mecz nie stał na najwyższym poziomie, gospodarze grali bardzo ofiarnie w obronie dzięki czemu udawało im się niwelować brak doświadczenia i różnice w wyszkoleniu. Na 20 sekund przed końcem słupszczanie prowadzili 83:80 ale Brazelton nie trafił dwóch osobistych, a warszawianie odpowiedzieli rzutem trzypunktowym doprowadzając do dogrywki. W tej fazie gospodarze byli bardzo skuteczni zdobywając aż 21 punktów na co gracze ze Słupska nie byli już w stanie odpowiedzieć, przegrywając ostatecznie 104:96. W końcówce meczu kontuzji nogi doznał podstawowy rozgrywający Energi Czarnych Tyrone Brazelton. Nie jest to jednak groźny uraz i zawodnik powinien zagrać w kolejnym spotkaniu. W następnej kolejce słupska ekipa zagra z drużyną Asseco Prokomu Gdynia (06.12.09 hala Gryfia godz. 18:00). Wielokrotny mistrz Polski nie przegrał jeszcze w tym sezonie i jest murowanym faworytem. Liczymy na podtrzymanie serii i sprawienie kolejnej niespodzianki. (ben)
Fot. Zbigniew Bielecki
1413
<<< poprzedni
| 17/15 | następny >>>
Dodaj komentarz: |