

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 22:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 16/1 | następny >>>
Słupsk, region, 2010-01-15
Zagrali rekordowo
Pogoda wprawdzie nie dopisała, ale zapał wolontariuszy i szczodrość słupszczan pozwoliły na sięgnięcie po kolejny sukces w 18. edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Idei Jurka Owsiaka nie przeszkadza ani upływ czasu, ani kryzys, ani niechęć do niej okazywana przez nielicznych malkontentów.
W tym roku WOŚP zbierała pieniądze na wysokospecjalistyczny sprzęt, niezbędny do diagnozowania dzieci z chorobami nowotworowymi. Na ulice Słupska, Ustki i okolicznych gmin wyruszyło ponad półtora tysiąca wolontariuszy, którzy zbierali do puszek datki. Wśród nich byli także przedstawiciele władz samorządowych. Po ulicach Słupska – w towarzystwie Anny Maćkowiak, szefowej słupskiego Sztabu WOŚP – krążył prezydent Maciej Kobyliński, któremu darczyńcy wrzucili do skarbonki prawie 3,5 tys. zł. W usteckim Domu Kultury i słupskiej hali „Gryfia” odbywały się koncerty muzyczne i sprzedawano orkiestrowe gadżety, wśród których za najcenniejszy uchodziło Złote Serduszko WOŚP. Zostało ono sprzedane za 1.250 zł właścicielowi firmy Seritex. Nabywców znalazły także przedmioty użytkowe i bibeloty przekazane przez indywidualnych ofiarodawców. Wiele osób chciało mieć w swoich domach okolicznościową monetę kominiarską, strzegącego przed ogniem strażackiego misia lub gitarę, na której nauka gry przychodzi wyjątkowo łatwo! Marek Rogala i Piotr Kozłowski zmuszeni byli przyjmować... reklamacje z powodu niedostatecznej liczby poszukiwanych przedmiotów! W sumie słupszczanie wysupłali ze swoich portfeli prawie 100 tys. zł. A ponieważ liczenie nie zostało jeszcze zakończone, spodziewać się należy przełamania w tym roku magicznej bariery 100 tysięcy. I tak zebrana już kwota jest rekordowa. Podobnie jak w Ustce, gdzie doliczono się już ponad 25 tys. zł, ale na ostateczną sumę trzeba będzie jeszcze poczekać. Orkiestrową niedzielę zakończyło tradycyjne „światełko do nieba”. Tym razem, ze względów bezpieczeństwa, nie było pokazu sztucznych ogni. W Ustce włączono syreny i klaksony aut alarmowych, natomiast w Słupsku – w specjalnie przygotowanym układzie cheerleaderek Maxi-Energa – zaimprowizowano światełko wewnątrz hali. Jako gwiazda wieczoru wystąpił sopocki zespół „Saluminesia”. (hrk)
Fot. Ryszard Hetnarowicz
1437
<<< poprzedni
| 16/1 | następny >>>
Dodaj komentarz: |