

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 22:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 16/15 | następny >>>
Słupsk, 2010-01-15
Sportowa pasja Błońskich
Bracia Przemysław i Maciej Błońscy, służą w słupskiej policji. Obydwaj to rośli i silnie zbudowani mężczyźni. Sylwetki ich świadczą, że sport był i jest dla nich chlebem powszednim. Jako ojcowie rodzin rzadziej zaglądają na obiekty sportowe, ale cieszą się, bo ich dzieci nie stronią od kultury fizycznej. Co więcej, judo stało się ich pasją. Roman, Rafał, Robert i Tomasz to rodzeni bracia. Gabrysia i Przemek to ich kuzyni.
Błońscy w szkole… Pan Przemysław ma dwójkę dzieci. Córka Gabrysia ma 14 lat i jest uczennicą Gimnazjum nr 2 . Młodszy o 2 lata Przemek uczęszcza do Szkoły Podstawowej nr 4. Drugi z braci Maciej szczyci się czterema synami. Najstarszy z nich Roman, to już prawie dorosły mężczyzna. W tym roku skończy 18 lat i jest uczniem Zespołu Szkół Ekonomiczno-Ogólnokształcących. 15–letni Rafał i 13-letni Robert chodzą do Gimnazjum nr 4, a 12-letni Tomek do SP 4. W sumie jest ich szóstka, pięciu chłopców oraz jedna dziewczynka. Uprawianie sportu nie przeszkadza im w nauce. Nie stwarzają problemów wychowawczych – ani w domu ani w szkole. Smykałkę do sportu zaszczepili im ojcowie. Gdy przed laty sami uprawiali sztuki walki, małe jeszcze wtedy szkraby, zabierali na treningi. …i w klubie Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ale do rzadkości należy, aby w rodzinie wszystkie dzieci uprawiały tę samą dyscyplinę sportową. Jest ich sześcioro i wszyscy są zafascynowani uprawianiem judo. Każde z nich przygodę na tatami rozpoczynało w wieku 6-7 lat. Ćwiczą na treningach i występują na zawodach w różnych kategoriach wiekowych. Bywa jednak, że wszyscy wyjeżdżają na ten sam turniej czy mistrzostwa. Wielokrotnie, kibice bądź organizatorzy zawodów pytali, czy Błońscy to jedna rodzina czy tylko zbieżność nazwisk? Tak było, ale już się zmieniło. Wszyscy Błońskich znają. Trudno nie znać zżytej ze sobą rodzinki, których członkowie prawie w każdych zawodach stają na podium. Dyscyplina Od wielu lat o grupę słupskich judoków troszczą się trenerzy Irena Waszkinel i Lidiusz Kazior. Gromadka Błońskich to sumienni i zdyscyplinowani judocy. Rzadko zdarza się by opuszczali treningi. - Są niezwykle pracowici na zajęciach, sporo już potrafią - mówi trener Kazior. Dodaje, że wszyscy rokują nadzieje na duże sukcesy. - Bardzo liczę na Romka i wierzę, że gdy osiągnie wagę 81 kg zacznie zdobywać sukcesy. Natomiast o Przemku i Tomku dużo dobrego usłyszymy gdy osiągną kategorię młodzików. Słowa trenera potwierdzają również ojcowie judoków. – Nie musimy ich zmuszać aby poszli na trening. Sami o tym pamiętają. Panuje u nich samodyscyplina. Lubią ten sport i niech go uprawiają. Lepszej metody wychowawczej nie trzeba – twierdzą. Sukcesy - Podczas zawodów bywa różnie, raz gorzej raz lepiej - mówią ojcowie judoków. W makroregionie pomorskim cała szóstka przebiła się do strefy medalowej. Natomiast na arenie ogólnopolskiej pokazali się Roman, Rafał i Tomasz. Pierwszych dwóch, podczas Ogólnopolskich Olimpiad Młodzieży plasowało się 5 miejscach. Obaj są w kadrze wojewódzkiej juniorów. Spektakularny sukces odniósł w ubiegłym 2009 roku najmłodszy z synów pana Macieja, 12 letni Tomasz, który uczestniczył w XI Turnieju Warsaw Judo Open, uznawanych za jeden z największych i najsilniej obsadzonych w Polsce. Tomek startując w kategorii do 42 kg wywalczył srebrny medal pozostawiając w pokonanym polu 21 przeciwników. Chłopiec swój nieprzeciętny talent potwierdził pod koniec roku zdobywając dwa złote medale w Gdyni podczas mistrzostw Pomorza i w Międzynarodowym Turnieju Nadbałtyckim. Wszystkie walki z jego udziałem kończyły się przed czasem. Ryszard Mazur
Fot. autor
1451
<<< poprzedni
| 16/15 | następny >>>
Dodaj komentarz: |