

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 22:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/2 | następny >>>
Słupsk, region, 2010-01-29
Klient płaci, ale cierpi obywatel!
W biznesie energii elektrycznej jest trochę tak, jak na kolei. Powstały spółki i spółeczki, które obiecują klientom same korzyści i liczą... na przychylność władz samorządowych, rządowych, parlamentarnych i boskich. Tych ostatnich, chociażby w postaci aury! Bo jeśli zdarzy się coś nieprzewidzianego i spółka nie będzie mogła wywiązać się ze swoich zadań, to poszkodowani będą nie jej klienci, lecz... obywatele, mieszkańcy powiatu, regionu, kraju! Wiadomo, kto musi przyjść im z pomocą i uwolnić spółkę od... nadmiernych wydatków! Wtedy czas na wojsko, służby kryzysowe i pospolite ruszenie. Tylko nie na spółkę, która odpowiada za – jak w tym przypadku – dostarczenie prądu i kasuje klienta bez względu na okoliczności. A że do tej pory nie wymieniono starych słupów, nie dogadano się z leśnikami w sprawie odpowiedniej wycinki drzew? A kto zajmowałby się takimi drobiazgami w sytuacji, gdy tysiące ludzi pozbawionych jest prądu? Na to przyjdzie czas później! Kiedy zima pójdzie do morza! Właśnie! Do morza! A właściwie do dna morza chciałoby się odnieść inne obietnice energetyków. Kilkanaście lat temu ówczesny Zakład Energetyczny w Słupsku, wspomagany przez specjalistów z Polskich Sieci Energetycznych, obwieszczał jak mógł i gdzie mógł, że dzięki kablowi transportującymi tani prąd ze Szwecji, ówczesne województwo słupskie będzie miało dużo tańszy prąd. Bo to zaoszczędzi się na tzw. przesyle, a słupszczanie znajdą się niemal u energetycznego źródła! Obietnice potrzebne były po to, by mieszkańcy podsłupskich wsi nie protestowali przeciwko postawieniu na ich terenie odpowiednich stacji energetycznych. Tak, jak Mielno, które zdecydowanie powiedziało „nie” zagrożeniu promieniowaniem i falom elektromagnetycznym emitowanym przez potężne urządzenia przetwórcze. Omamiono władze samorządowe, które stworzyły „przychylną aurę”, dostrzegły miejsca pracy dla swoich mieszkańców, oszczędności dla gospodarstw domowych i firm... I stało się! Kabel funkcjonuje a ceny jak szły w górę, tak idą! Z pożytkiem dla spółki! A dlaczego? Bo taka jest ustawa, takie przepisy, taka droga transportowania prądu... Oczywiście, o tym w dniu obietnic nikt nie wiedział a spółki obiecujące już nie istnieją! Zaszły okoliczności nieprzewidziane! Jestem przekonany, że gdyby na naszym terenie zamiast łanów pszenżyta wyrosły same wiatrownie, to cena prądu poszłaby znów w górę! Dlaczego? Nikt nie przewidział, że to będzie tyle kosztowało, że prąd najpierw trzeba dostarczyć do centrum a potem do klienta, że mróz może zatrzymać skrzydła a wiatr nie tylko zmienny ale i... biednemu w oczy! Niekiedy ze śnieżną zawieją obietnic! Ryszard Hetnarowicz 1455
<<< poprzedni
| 18/2 | następny >>>
Dodaj komentarz: |