

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 22:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 14/2 | następny >>>
Słupsk, 2010-02-12
Chory z nienawiści?!
Dlaczego? Oburzyła bowiem słupskiego radnego Mirosława Pająka, który zaczął interweniować najpierw w lokalnych mediach, a potem nawet w Komendzie Głównej Policji. Cóż tak poruszyło radnego? Otóż – jego zdaniem – słuchacze pomagając w odśnieżaniu hańbią mundur i orzełka. A mówią, że żadna praca nie hańbi. - Po to płacę podatki, żeby szkolili się na policjantów, a nie na ładowaczy! - oznajmił nam radny. Potem stwierdził, że ta pomoc jest niezgodna z prawem, bo nie został ogłoszony stan klęski żywiołowej. Gdyby było inaczej, to policjanci nadal by odśnieżali, a nie wrócili do szkolnych zajęć. No i oczywiście nie wierzy, że pięćdziesięciu mężczyzn i kobiet zgłosiło się na ochotnika do szuflowania śniegu. Jednak na temat wiary nie ma co dyskutować. W rozmowie ze mną radny poszedł nawet tak daleko, iż uznał, że tę zimę należało... zaplanować, bo od czego są w urzędach centra kryzysowe? Wreszcie pod koniec rozmowy przyznał, że tak po ludzku jest słuchaczom wdzięczny, że pomogli miejskim służbom. Dodał, że gdyby pracowali po cywilnemu, a nie w mundurach, to byłoby co innego i nikogo by to nie zdziwiło. O tym, że radny Pająk nienawidzi prezydenta Macieja Kobylińskiego, wiadomo nie od dzisiaj. Może więc gdyby policjanci ruszyli na pomoc miastu na przykład na prośbę któregoś radnego z PiS, sprawa wyglądałaby zgoła inaczej. Ale to akurat prezydent poprosił komendanta Szkoły Policji, a ten zapytał swoich podwładnych, kto na ochotnika pójdzie odśnieżać. I to nie zamiast na lekcje, bo te słuchacze musieli odrobić po godzinach, czyli w swoim czasie wolnym. Piotr Kozłowski, rzecznik Szkoły Policji, nie chce komentować ani zachowania radnego, ani całego zdarzenia. Wcale mu się nie dziwię. Chcieli pomóc, a dostali kopa nie powiem w co. Ciekawe tylko co powie radny Pająk jak woda zacznie zalewać nadrzeczne tereny Słupska i pomoc słuchaczy okaże się absolutnie niezbędna. Czy układając worki z piaskiem zhańbią mundur i orzełka podwójnie? No bo przy workach pewnie wybrudzą się bardziej, niż przy śniegu. Radny niedwuznacznie zasugerował, że zamiast wołać do pomocy policjantów, za łopaty powinni chwycić urzędnicy z ratusza. Może i powinni. Ale może ktoś powinien dać im przykład. Powiedzmy radni, którzy na wszystko mają swoją receptę, tylko żadna apteka nie chce jej zrealizować. Już ich widzę przy łopatach! Jaki jest skutek działalności radnego Pająka, który powinien dbać o interesy swojego miasta? Ano taki jak w porzekadle: na złość mamusi odmrożę sobie uszy. Policjanci wrócili do szkoły i mają w nosie przepychanki na linii radni – administracja. A śnieg, jak na złość miejskiej władzy wykonawczej i pewnie ku uciesze uchwałodawczej, znów pada. Leokadia Lubiniecka
1474
<<< poprzedni
| 14/2 | następny >>>
Dodaj komentarz: |