Środa, 23 maja 2012 roku, Imieniny: Leoncjusza, Michała, Renaty  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 22:00

Temp.: 14 °C
Ciśn.: 1025 hPa
Wiatr: 25 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2010-02-12
Chory z nienawiści?!

- No, nareszcie! Dzięki Bogu, że ktoś wpadł na pomysł, aby zatrudnić do pomocy policjantów ze szkółki. - Dzięki, panowie, będę mógł w końcu bez problemu zaparkować. - Brawo, chłopaki! Jesteście super! Takie i podobne komentarze dało się słyszeć w miniony wtorek na alei Sienkiewicza w Słupsku, gdy grupa umundurowanych słuchaczy słupskiej Szkoły Policji ruszyła na pomoc w odśnieżaniu miasta. Radość słupszczan z pomocy policjantów trwała jednak bardzo krótko.

Dlaczego? Oburzyła bowiem słupskiego radnego Mirosława Pająka, który zaczął interweniować najpierw w lokalnych mediach, a potem nawet w Komendzie Głównej Policji. Cóż tak poruszyło radnego? Otóż – jego zdaniem – słuchacze pomagając w odśnieżaniu hańbią mundur i orzełka. A mówią, że żadna praca nie hańbi. - Po to płacę podatki, żeby szkolili się na policjantów, a nie na ładowaczy! - oznajmił nam radny. Potem stwierdził, że ta pomoc jest niezgodna z prawem, bo nie został ogłoszony stan klęski żywiołowej. Gdyby było inaczej, to policjanci nadal by odśnieżali, a nie wrócili do szkolnych zajęć. No i oczywiście nie wierzy, że pięćdziesięciu mężczyzn i kobiet zgłosiło się na ochotnika do szuflowania śniegu. Jednak na temat wiary nie ma co dyskutować. W rozmowie ze mną radny poszedł nawet tak daleko, iż uznał, że tę zimę należało... zaplanować, bo od czego są w urzędach centra kryzysowe? Wreszcie pod koniec rozmowy przyznał, że tak po ludzku jest słuchaczom wdzięczny, że pomogli miejskim służbom. Dodał, że gdyby pracowali po cywilnemu, a nie w mundurach, to byłoby co innego i nikogo by to nie zdziwiło.

O tym, że radny Pająk nienawidzi prezydenta Macieja Kobylińskiego, wiadomo nie od dzisiaj. Może więc gdyby policjanci ruszyli na pomoc miastu na przykład na prośbę któregoś radnego z PiS, sprawa wyglądałaby zgoła inaczej. Ale to akurat prezydent poprosił komendanta Szkoły Policji, a ten zapytał swoich podwładnych, kto na ochotnika pójdzie odśnieżać. I to nie zamiast na lekcje, bo te słuchacze musieli odrobić po godzinach, czyli w swoim czasie wolnym.

Piotr Kozłowski, rzecznik Szkoły Policji, nie chce komentować ani zachowania radnego, ani całego zdarzenia. Wcale mu się nie dziwię. Chcieli pomóc, a dostali kopa nie powiem w co. Ciekawe tylko co powie radny Pająk jak woda zacznie zalewać nadrzeczne tereny Słupska i pomoc słuchaczy okaże się absolutnie niezbędna. Czy układając worki z piaskiem zhańbią mundur i orzełka podwójnie? No bo przy workach pewnie wybrudzą się bardziej, niż przy śniegu.

Radny niedwuznacznie zasugerował, że zamiast wołać do pomocy policjantów, za łopaty powinni chwycić urzędnicy z ratusza. Może i powinni. Ale może ktoś powinien dać im przykład. Powiedzmy radni, którzy na wszystko mają swoją receptę, tylko żadna apteka nie chce jej zrealizować. Już ich widzę przy łopatach!

Jaki jest skutek działalności radnego Pająka, który powinien dbać o interesy swojego miasta? Ano taki jak w porzekadle: na złość mamusi odmrożę sobie uszy. Policjanci wrócili do szkoły i mają w nosie przepychanki na linii radni – administracja. A śnieg, jak na złość miejskiej władzy wykonawczej i pewnie ku uciesze uchwałodawczej, znów pada.

Leokadia Lubiniecka
1474
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 11

Odwiedzin dzisiaj: 1202
Wyświetleń dzisiaj: 1716
Odwiedzin: 1383497
Wyświetleń: 1782010
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone