

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 23:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 20/8 | następny >>>
Słupsk, region, 2010-04-02
Atomówka za miedzą
Rozmowa z Janem Ryszardem Kurylczykiem, specjalistą energetyki jądrowej, byłym dyrektorem ds. przygotowania budowy elektrowni jądrowej „Żarnowiec”, byłym wojewodą pomorskim i sekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
- Żarnowiec to dobry i logiczny wybór. Po pierwsze jest tam już elektrownia wodna. Po drugie gotowe są badania geologiczne oraz opracowania dotyczące oddziaływania elektrowni na środowisko. Można więc zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale i czas, którego straciliśmy już wystarczająco dużo. Po trzecie wreszcie Pomorze potrzebuje coraz więcej energii i dzięki elektrowni atomowej potrzeby te mogą zostać zaspokojone. Sądzi Pan, że i tym razem nie obejdzie się bez protestów? - Nie mam złudzeń co do tego, że protesty będą. Dlatego uważam, że już teraz należy edukować dzisiejszych ośmiolatków, bo to oni za 10 lat staną przed bramą elektrowni i będą protestować. Protesty to wynik braku informacji. Ludzie zawsze boją się tego, czego nie znają. Tymczasem u nas przekonani przekonują przekonanych, zamiast rozmawiać z tymi, którzy mają odmienne poglądy. Od elektrowni atomowej ucieczki nie ma? - W Polsce dominują elektrownie węglowe, coraz droższe w produkcji energii. Za kilka lat Unia Europejska nakaże nam wprowadzenie kosztownych technologii związanych z usuwaniem tlenków siarki i azotu. Będzie więc jeszcze drożej. Natomiast energia elektryczna z elektrowni atomowej jest stosunkowo tania, choć sama budowa jest kosztowniejsza niż porównywalne elektrownie konwencjonalne. Jest jeszcze jeden aspekt. Polska ma na Śląsku spore pokłady uranu, który jest paliwem dla elektrowni jądrowej. Dla regionu słupskiego taka budowa mogłaby stanowić impuls do znacznego rozwoju? - Sadzę, że tak. Gdy ja byłem dyrektorem w Żarnowcu pracowało blisko sześć tysięcy ludzi. Z pewnością i teraz zatrudnienie znalazłoby i wiele osób, i wiele firm, także z naszego terenu. Uprzedzam tylko, że do tej pracy nie wystarczy tytuł inżyniera. Trzeba skończyć specjalistyczne studia podyplomowe. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Na budowie elektrowni jądrowej obowiązuje System Zapewnienia Jakości, którego elementem jest program edukacji przyszłych pracowników, stąd dodam, ze ich wiek w zasadzie nie powinien przekraczać 40 – 45 lat. Kto zdecyduje o lokalizacji elektrowni? - Decyzję podejmą polskie władze, ale po konsultacji z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej w Wiedniu. Czy można już teraz powiedzieć jaka technologia zostanie wykorzystana przy budowie elektrowni atomowej? - Dopóki nie ma decyzji o lokalizacji, można jedynie spekulować. Przypuszczam, że zostanie wykorzystany standardowy reaktor wodno - wodny, bo na bardziej skomplikowane rozwiązania techniczne, takie jak kanadyjskie reaktory „Candu” czy reaktory powielane - raczej nie będzie nas stać! Leokadia Lubiniecka
Fot. Zbigniew Bielecki
1529
<<< poprzedni
| 20/8 | następny >>>
Dodaj komentarz: |