

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 23:00 ![]() Temp.: 14 °C ![]() Ciśn.: 1025 hPa ![]() Wiatr: 25 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 20/12 | następny >>>
Słupsk, 2010-04-02
Obcokrajowcy na kampusie
Do Akademii Pomorskiej zawitali studenci z różnych krajów. W ramach międzynarodowej wymiany Erasmus spędzili tu dwa tygodnie. O słupskiej uczelni i odczuciach z pobytu w Polsce rozmawiamy z Mateją Lasnik i Petrą Kojc, słoweńskimi studentkami z miasta Maribor.
- M.L: Temat przewodni programu Erasmus to „Europa i europejski sposób uczenia” Uczymy się o Europie i o obowiązujących w niej systemach szkolnych. P.K: Przyjechało 30 studentów z różnych państw. Zajęcia polegają na prezentacji własnego kraju, tak więc uczymy się wzajemnie o sposobach nauczania. Nasze kierunki wiążą się z pedagogiką, nauczaniem. W przyszłości chcemy zostać nauczycielkami języka niemieckiego. Dlaczego zdecydowałyście się na przyjazd do Słupska? - P.K: Zostałyśmy wytypowane przez naszą nauczycielkę i uznałyśmy to za wielką szansę doświadczenia czegoś nowego i nową przygodę. Mieszkacie w akademiku. Jak podobają się wam warunki? - M.L: Dla nas to nic nowego, mieszkamy w akademiku również u nas. Narzekać możemy jedynie na wolno działający Internet. Co sądzicie o polskich studentach? Czy zawarłyście jakieś znajomości? - M.L: Miałyśmy szansę poznać wielu ludzi. Polscy studenci są przyjaźni i otwarci na nowe znajomości. P.K: Studenci w Słupsku są bardzo rozrywkowi… Sympatie nawiązałyśmy również z innymi uczestnikami wymiany. Czy ciężko jest się odnaleźć w nowym środowisku? - M.L.: Na początku czułyśmy się troszeczkę obco. Szczególnie jeśli chodzi o bariery językowe. Nie z każdym potrafiłyśmy się porozumieć, mimo iż biegle mówimy po angielsku i niemiecku. P.K: Przerażały nas wyprawy autobusowe po mieście, kompletny brak orientacji powodował, że czułyśmy się zagubione. Musiałyśmy nauczyć się słowa „karnet ulgowy”. Jak będziecie wspominały pobyt w Słupsku? Doświadczyłyście tu czegoś ciekawego? - M.L: Oczywiście! To dla nas nowe doświadczenie, przygoda, poza tym pierwszy raz na tak długo opuściłyśmy nasz rodzinny dom. Pierwszy raz leciałyśmy samolotem. Nauczyłyśmy się kilka polskich słów, moim ulubionym jest „wiewiórka”. P.K: Poznałyśmy ciekawych ludzi. Podszkoliłyśmy język. Zwiedziłyśmy Ustkę. Będziemy tęskniły za tym miejscem i ludźmi. Marta Artymko, Cezary Bilski
Fot. autorzy
1533
<<< poprzedni
| 20/12 | następny >>>
Dodaj komentarz:magda i lena ;D, 2010-04-02 21:30:17
nooo Martita:) super gratuluje ty nasza pani reporter;PP ciejke ciens:)
|