

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 12:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 17/5 | następny >>>
Słupsk, 2010-04-30
Rozmowa z Jarosławem Wartaczem, liderem komórki BHP w SPS Scania
Ufać, ale kontrolować
- Jako szwedzka organizacja staramy się mieć ludzkie podejście do załogi i nie wszystkie działania w Słupsku były tak restrykcyjne jak obowiązujące w Szwecji. Jednak zdarzyło się kilka kradzieży, które zadziałały na zarząd Scanii jak sygnał wskazujący konieczność dokładniejszego kontrolowania pracowników. Pracodawca zamierza ograniczyć dotychczasowe zaufanie, jednak wprowadzając zaostrzenia nie wykroczymy poza standardy obowiązujące w Scanii. A jak dalece kontrolują pracowników Szwedzi? - Reguły postępowania w Szwecji są bardzo restrykcyjne, ułatwia je przejrzyste tamtejsze prawodawstwo. W szwedzkiej Scanii system kontroli wchodzących i wychodzących z zakładu polega na losowaniu przez automat człowieka, który jest poddawany skrupulatnej kontroli. Wskazanie automatu jest losowe i każdego dnia można oczekiwać skontrolowania nie tylko zawartości torby, ale także np. zbadania alkomatem na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, czy przeprowadzenia testu na obecność substancji odurzających. W Słupsku takich kontroli nie można przeprowadzać? - U nas takie kontrole odbywały się sporadycznie i nie były dotąd ujęte w ramy organizacyjne. Teraz się to zmieni. Nie jest to sprawa prosta, bo polskie przepisy są bardzo rozproszone – część ich znajduje się w kodeksie karnym, część w kodeksie pracy, sporo w ustawie o ochronie danych osobowych, ale to nie jedyne źródła pozwalające w zgodzie z prawem przeprowadzać kontrole pracowników. Żeby określić możliwości pracodawcy i granice kontroli pracowników, uczestniczyliśmy w konferencji Polskiego Instytutu Dyrektorów, gdzie mieliśmy okazję poznać najnowsze zapisy prawne. Wielu przedsiębiorców było nimi bardzo zainteresowanych, więc też zapewne chcą uniknąć niejasności w tej delikatnej materii. Z danych statystycznych zaprezentowanych na konferencji wynika, że w 2009 r. 43 proc. ankietowanych pracodawców miało do czynienia z 3 - 5 przypadkami [w ciągu dwóch lat] sprzeniewierzeń dokonanych przez pracowników. Ustalono nawet statystyczny profil sprawcy. Jest nim najczęściej mężczyzna, szeregowy pracownik, w wieku 32 - 40 lat, mający staż pracy 4 - 10 lat., obojętny na konsekwencje wynikające z popełnionego przestępstwa. Zatem nie należy pracownikom ufać? - Trzeba im ufać, ale też kontrolować… Aby monitoring pracowników był możliwy, jakie warunki musi spełnić pracodawca? - Wszystkie działania muszą być zgodne z prawem, uzasadniona musi być konieczność wprowadzenia monitoringu oraz jasne i przejrzyste reguły kontrolowania. Jaki praktyczny efekt miał udział Scanii w konferencji zajmującej się zasadami kontrolipracowników? - Już odbyło się pierwsze spotkanie dyrekcji Scanii z prawnikami i związkami zawodowymi, które rozpoczyna cykl prac nad zmianami regulaminowymi. Część regulaminu pracy dotycząca kontroli pracowników zostanie rozbudowana, bowiem działania pracodawcy muszą być znane załodze. Pracownik musi wiedzieć dlaczego założony jest monitoring z użyciem kamer na hali produkcyjnej, musi wiedzieć także jakie formy kontrolowania są w Scanii dopuszczalne. Kontrolowanie już się u nas odbywa, ale jest ono wyrywkowe. Mieliśmy natomiast problem z ustaleniem, kto i kiedy może przeprowadzić na przykład badanie alkomatem. No więc kiedy można zbadać pracownika przy użyciu alkomatu? - Proces produkcyjny wymaga skupienia i dokładności, więc człowiek nietrzeźwy działa na szkodę organizacji. Polskie przepisy mówią, że badanie trzeźwości pracownika może być przeprowadzone tylko za jego zgodą, albo na żądanie organów ścigania. Odmowa poddania się stosownemu badaniu stwarza uzasadnione przypuszczenie spożycia przez pracownika alkoholu i może być podstawą do dyscyplinarnego zwolnienia go z pracy. Czy konferencja, w której Pan uczestniczył, pokazała regulacje prawne dotyczące wykorzystywania w miejscu pracy telefonów komórkowych? Wolno, czy nie wolno nagrywać w pracy na przykład obijającego się kolegę czy krzyczącego na pracowników szefa? - Bez zgody nie wolno….Pracownicy nie zdają sobie sprawy z tego, że nagrywanie telefonem komórkowym jest dopuszczalne jedynie wtedy, gdy osoba nagrywana wyrazi na to zgodę. Dotyczy to zarówno pracownika jak i pracodawcy. Uzyskane bez zgody nagrywanego materiały nie mogą stanowić dowodu w jakimkolwiek sporze. Czy polskie przepisy przestały być niejasne także w innych sferach? Pamiętam, że przed kilku laty toczyła się zażarta dyskusja nad tym, czy wolno ze służbowych komputerów wysyłać prywatną korespondencję, czy wolno prowadzić prywatne rozmowy ze służbowych telefonów. - Środki monitoringu wprowadzane przez pracodawcę muszą być proporcjonalne do celu, w jakim zostały zastosowane oraz w możliwie najmniejszym stopniu mają ingerować i naruszać prywatność pracowników. Wystarczy na przykład rejestrować rozmowy prywatne, to o czym pracownik rozmawia już nie powinno nikogo obchodzić. Dopuszczalne jest natomiast kontrolowanie czasu połączeń telefonicznych, bowiem to Scania płaci rachunki i ma prawo sprawdzić, za co płaci. Sprawa komputerów jest jasna - to jest narzędzie pracy należące do pracodawcy. Wszystkie informacje wysyłane ze skrzynki powinny być służbowe. Rościmy sobie prawo do czytania korespondencji służbowych. W każdej chwili można zajrzeć do komputera i sprawdzić jego zawartość. Pracodawca musi jednak wprowadzić jasne i przejrzyste reguły kontroli. U nas znajdą się one w regulaminie pracy, obowiązującym wszystkich pracowników. Będą o nich poinformowani i uprzedzeni o wprowadzanych zmianach. Zanim to nastąpi, zakres monitoringu musi być uzgodniony ze związkami zawodowymi. Jakie zmiany czekają załogę? - Czeka nas bardziej szczegółowe kontrolowanie na portierni. Będą możliwe nie tylko kontrole toreb, ale i kontrole osobiste. Zmieni się sposób kontrolowania samochodów. Do tej pory poddawano kontroli wszystkie pojazdy podwykonawców, teraz kontrole rozszerzymy na wszystkie samochody opuszczające Scanię. Istniejący już w firmie system kamer monitorujących miejsca pracy może zostać rozbudowany o kamery ukryte. Pracownicy będą wiedzieli, że są nagrywani, ale nie muszą wiedzieć, gdzie są kamery. Nagrania z kamer znajdą się na twardych dyskach i będą odtwarzane, gdy zajdzie taka potrzeba. Nikt nie będzie prowadził inwigilacji pracowników, bo nie taki jest cel monitoringu. Zamierzamy także wpisać do regulaminu zasadę kontrolowania szafek pracowniczych. Prawo dopuszcza taką możliwość bez udziału pracownika. Musi to jednak uczynić powołana do tego celu komisja, która sporządza z takiej kontroli odpowiedni protokół. No i jeszcze jeden szczegół –inwentaryzacja zasobów przedsiębiorstwa będzie procesem ciągłym. Można przypuszczać, że pracownicy do tej pory traktowani bardzo tolerancyjnie przez pracodawcę, poczują się bardzo nieswojo w roli kontrolowanych. - Uczciwi pracownicy nie mają się czego obawiać. Nieuczciwi powinni się z nami rozstać, bo jest nam z nimi nie po drodze. Dziękuję za rozmowę. Jolanta Nitkowska-Węglarz
Fot. autorka
1562
<<< poprzedni
| 17/5 | następny >>>
Dodaj komentarz: |