Czwartek, 24 maja 2012 roku, Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 12:00

Temp.: 15 °C
Ciśn.: 1029 hPa
Wiatr: 27 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2010-05-14
Wpław przez La Manche
Przepłynąć kanał La Manche? Jasne! Nic prostszego! Przecież wchodzi się do wody, obok motorówka z pilotem i po kilkunastu godzinach ląduje po drugiej stronie. I tak myśli większość z tych, którzy z pływackim wyczynem niewiele mają wspólnego. Tymczasem ten rodzaj wysiłku i walki z żywiołem można porównać jedynie do samotnego zdobycia przez himalaistę Mount Everestu.

Słupszczanka Katarzyna Frąckowska, która zdecydowała się podjąć to wyzwanie, nie wygląda na kobietę zdolną do podołania takiemu wysiłkowi. Z uśmiechem przyznaje, że przed wejściem do wody w dniu „0”, musi mieć zdecydowanie więcej kilogramów! - Skromnie licząc jakieś 10 kilogramów. Przede wszystkim tkanki tłuszczowej, bo przecież ona chroni przed zimnem i jest naturalnym źródłem energii w trakcie tak długiego wysiłku, jak samotne płynięcie przez La Manche. Temperatura wody i prądy są największym przeciwnikiem – podkreśla pływaczka.

Skąd ten pomysł? Właściwie to od najmłodszych lat miała kontakt z wodą. Ten rodzaj wypoczynku wybierała na wakacje i każdą wolną chwilę. Najpierw były wypady z rodzicami nad morze, potem z dziadkami na jeziora, aż nie wiedzieć kiedy w Katarzynie Frąckowskiej zakiełkowała pasja do wszystkiego co związane z pływaniem i sportami wodnymi. Przyszła kolej na uprawnienia ratownika, patent żeglarski, studenckie obozy, a potem każdy urlop – brany w tym samym czasie, co zgrana paczka przyjaciół – spędzany nad i w wodzie. A kilka lat temu przyszedł czas na wyjazd do Londynu i... - Od razu zabrakło mi kontaktu z ogólnodostępnymi akwenami wodnymi. Jeziora leżące w pobliżu są z reguły prywatne i trudno jest w nich pływać. Trzeba mieć pozwolenie. Oczywiście, mogłam jeździć nad ocean, ale nie jest to miejsce szczególnie przyjazne dla pływaków. A już na pewno w czasie odpływu. Cierpiałam okrutnie z braku kontaktu z wodą i wtedy wpadłam na pomysł przepłynięcia kanału. Sama już nie wiem, czy sprawiła to desperacja wynikająca z tęsknoty za żywiołem, czy też ta odrobina szaleństwa we mnie – opowiada słupszczanka.

Pomysł pomysłem, ale jego realizacja okazała się nie taka łatwa! Nie wiedziała, od czego zacząć, ale przypadek sprawił, że spotkana przez Katarzynę Frąckowską osoba skierowała ją do klubu pływackiego Serpentine Swimming Club w Hyde Parku. Dalej wszystko potoczyło się niemal lawinowo. Najpierw szok, że terminy samotnego przepłynięcia rezerwowane są na 2-3 lata wcześniej, potem znajomość z osobami zamierzającymi przepłynąć kanał w sztafecie, a wreszcie poznanie pilota i ustalenie terminu solowej próby na ostatni tydzień września tego roku. A wszystko działo się jeszcze w roku 2009.

- Zaczęłam przygotowania i od razu zdałam sobie sprawę z konieczności pokonania licznych przeszkód – mówi K. Frąckowska. - Także finansowych, bo taki wyczyn sporo kosztuje. Ale pływanie w basenie czy ciepłych jeziorach, to nie to samo, co w La Manche, w którym temperatura wody rzadko przekracza 12-13 stopni. Udało mi się zapewnić sobie treningi w Dover i tam będę przyzwyczajała się do wody w każdy weekend. Aż do próby. Zarówno tej solowej, jak i sztafetowej, bo i taką podejmę.

W ostatni tydzień września Katarzyna Frąckowska wejdzie do kanału La Manche w Plaza Shakespeare (Dover) i rozpocznie walkę z czasem i żywiołem morskim, która potrwa aż do osiągnięcia mety w Cap Gris Nez we Francji. Będzie miała do pokonania około 37 km, ale dystans ten może wydłużyć się z powodu utrudniających pływanie prądów morskich. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to słupszczanka spędzi w wodzie około 12 godzin. Pierwszą Polką, która pokonała kanał La Manche była Teresa Zarzeczańska. Dokonała tego 30 sierpnia 1975 roku i zajęło jej to 11 godzin i 10 minut.

(hrk)
Fot. Archiwum pływaczki
1579
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 10

Odwiedzin dzisiaj: 698
Wyświetleń dzisiaj: 757
Odwiedzin: 1384253
Wyświetleń: 1782889
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone