

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 12:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 17/12 | następny >>>
Słupsk, region, 2010-05-14
Uzdrawiający taniec
Międzynarodowy Dzień Tańca już za nami. U jednych pozostawił niedosyt tańca jako sztuki, u innych, przybrał formę oglądania „Tańca z gwiazdami”. Na co dzień jednak „tańczyć każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej”. Parafraza utworu Mariana Wieczystego odzwierciedla, czym jest choreoterapia, czyli terapia tańcem. Tu wszelkie ruchy są dozwolone – intuicyjne, chaotyczne, byleby były wyrazem siebie.
Choreoterapia należy do nurtu terapii poprzez sztukę. Opiera się na tańcu naturalnym, wypływającym z wnętrza człowieka, stąd nie potrzeba do niego dobrej kondycji fizycznej, partnera czy umiejętności tanecznych. Terapia tańcem wywodzi się z tańca współczesnego, skierowanego głównie na uczucia tancerza i improwizacje taneczne. Czerpie także z tańców w kręgu, szamańskich i plemiennych, sięgając czasów, kiedy taniec dawał siłę, wsparcie i był naturalnym sposobem wyrażania emocji. U podstaw choreoterapii leży założenie, że umysł, ciało oraz dusza dążą do harmonii i jeśli zostaną odpowiednio pobudzone szybko mogą ją osiągnąć. Polskie Stowarzyszenie Choreoterapii tłumaczy działanie terapii tańcem relacją między ciałem i psychiką. - To metoda holistyczna, która łączy wszystkie aspekty: ciało, emocje, umysł i duszę. Większość ludzi jest „odcięta” od ciała, skupiając się na głowie. Choreoterapia pomaga „otworzyć” się na ciało, zwrócić uwagę w jaki sposób się poruszamy. Buduje więź, intymność między ludźmi, stąd jest pomocna w zwiększaniu poczucia własnej wartości. Przez taniec mamy wgląd w zepchnięte do podświadomości emocje: obawy, lęki – mówi choreoterapeutka z Gdańska Agnieszka Głuszczyńska. Choreoterapeuta nic nie narzuca. Na zajęciach nie ma presji, napięcia czy stresu. Odbywają się one w zgodzie z uczestnikiem, który tańczy „wedle swojego wewnętrznego rytmu”. To czas, kiedy można dowiedzieć się czegoś o sobie, zarazem relaksując się w spontanicznym, improwizacyjnym tańcu. Grupowa terapia stwarza poczucie bezpieczeństwa, co pomaga wyjść z izolacji, pokonywać trudność kontaktowania się, np. przez dotyk. Nie ma tu oceniania czy krytyki, bo żaden taniec nie jest zły. Z choreoterapii korzystać może każdy. - Na początku każdy jest spięty, ale potem zamykamy oczy, każdy tańczy swój taniec i nikt nikogo nie ocenia. Na warsztatach odkrywamy, jak nam czegoś brakuje, jak często nie kochamy, nie akceptujemy samych siebie. Dokonały się u mnie fantastyczne odkrycia zawalczenia o siebie, o swoje ja. Pojawiło się mnóstwo niespodziewanych, oczyszczających uczuć, nawet łez – opowiada Katarzyna, uczestniczka choreoterapii. W Słupsku nie ma jeszcze miejsca, w którym można skorzystać z terapii tańcem. Najbliższe zajęcia odbywają się w Trójmieście. Edyta Paszko
Fot. autorka
1587
<<< poprzedni
| 17/12 | następny >>>
Dodaj komentarz: |