

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 13:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 17/2 | następny >>>
Ustka, 2010-06-11
Czas wyprostować drogi!
Nie dość, że jeszcze spora część miejskich ulic ma opłakaną nawierzchnię, nie dość, że wiele ulic jest jednokierunkowych, to na dodatek organizacja ruchu na starym mieście woła o pomstę do nieba. Choć od jej wprowadzenia minęło już kilka ładnych lat, wciąż nic się nie zmienia. Na lepsze, oczywiście. Za rządów poprzedniego burmistrza nowy ład komunikacyjny w centrum Ustki zaproponowała firma zewnętrzna z jednego z dużych polskich miast. Autorzy koncepcji stwierdzili, że im bardziej utrudni się dojazd do morza we wschodniej części Ustki, tym łatwiejsze będzie rozwiązanie problemu parkingów. Wiem co piszę. Byłam na tym spotkaniu, słuchałam tych mądrości i nawet momentami sądziłam, że może ci panowie mają rację. Życie udowodniło, że się mylili. Potwierdza to wielu mieszkańców Ustki z przewodniczącym samorządu na czele. To znaczy, że czas na zmiany. Największym – moim zdaniem – kuriozum jest organizacja ruchu od skrzyżowania ulicy Marynarki Polskiej z ulicą Kosynierów, która aktualnie jest remontowana i co gorsza nic nie wskazuje, by remont ten zakończył się przed sezonem. Przed remontem do wspomnianego skrzyżowania ruch był dwukierunkowy. Dalej od południa obowiązuje nakaz jazdy ulicą Kosynierów, gdyż część Marynarki Polskiej jest jednokierunkowa. Turysta jedzie więc przez Kosynierów, dojeżdża do Marynarki Polskiej przy Domu Rybaka, gdzie czeka na niego znak nakazu jazdy w lewo. Zakręca, robi koło i... znów jest obok fontanny przy ul. Kosynierów! Błędne koło. Mieszkańcy wiedzą jak sobie poradzić, bo znają zakamarki i zaułki. Obcy nie. Inny przykład. Pięknie wyremontowana ulica Chopina została poszatkowana na odcinki. Nie można nią przejechać w całości, trzeba skręcać w boczne ulice. Taki sobie drogowy slalom, dzięki któremu ruch został spowolniony. Ale przecież ruch można spowolnić w inny, znacznie prostszy sposób i nie utrudniać życia gościom, na których miasto tak bardzo czeka. Albo taka prawie aleja Kopernika, która prowadzi prosto do morza. Na ostatnim odcinku, od skrzyżowania z ulicą Mickiewicza, kierowcę zaskoczy znak zakaz wjazdu. Powód? Kiedyś jakiś idiota po pijanemu rozpędził się i wjechał w pomnik. Obawiam się, że jemu nie pomógłby znak zakazu wjazdu, bo wątpliwe czy by go dostrzegł w tym stanie upojenia. Mimo tego, niech teraz cierpią wszyscy. Znów trzeba pomanewrować w lewo lub prawo, żeby dojechać do ul. Chopina, gdzie czekają wspomniane wyżej niespodzianki. Jeżdżę autem kilkadziesiąt lat. Byłam w wielu miejscach. W turystycznych miejscowościach zauważyłam dobrą zasadę: gość musi mieć jak najprostszy dojazd. Wyjazd może być bardziej skomplikowany, bo jak się człowiek przez parę dni rozejrzy i zorientuje w układzie komunikacyjnym, to sobie bez trudu poradzi. Myślę, że i w Ustce powinna obowiązywać podobna zasada. Dlatego, panie burmistrzu, czas wyprostować drogi. Leokadia Lubiniecka
1614
<<< poprzedni
| 17/2 | następny >>>
Dodaj komentarz: |