

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 13:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 19/2 | następny >>>
Ustka, 2010-06-25
Zawsze niech świeci słońce
Niektórzy w zasadzie już rozpoczęli kampanię. Czytam oto w jednej z lokalnych gazet rozmowę z byłym burmistrzem Ustki Jackiem Graczykiem, który zamierza ponownie ubiegać się o fotel burmistrza. Co kandydat ma do zaproponowania mieszkańcom? Totalną krytykę obecnego włodarza miasta Jana Olecha. Nie zachowuje przy tym nawet krzty przyzwoitości. No bo jak inaczej odnieść się do stwierdzeń, że przez cztery minione lata nic się w Ustce na lepsze nie zmieniło, niczego nie zrobiono, a jedyną zasługą obecnych władz jest to, że... świeci słońce. Otóż moim zdaniem to, że nad Ustką świeci słońce, to wspaniała wiadomość. I niech tak zostanie. Niepotrzebne nam zaćmienia i inne pomroczności, nawet jasne. Warto jednak przypomnieć byłemu burmistrzowi, że to w obecnej kadencji władze miasta pozyskały z Unii Europejskiej i od marszałka województwa prawie 20 milionów złotych na inwestycje. Gołym okiem widać jak Ustka zmienia się i pięknieje. A że mamy obecnie zastój na rynku nieruchomości, to żadne odkrycie. Kryzys gospodarczy dotknął cały świat, nie tylko Ustkę. Pewnie, że byłoby lepiej, gdyby miasto miało pieniądze ze sprzedaży nieruchomości albo podatków i nie musiało sięgać po kredyty. Jednak prawda jest taka, że unijne dotacje na infrastrukturę niedługo się skończą. I tylko ci, którzy zaryzykowali i nawet kosztem zadłużania się na udział własny potrafili po nie sięgnąć, naprawdę skorzystają. Czy lepiej byłoby nie robić nic żeby nie mieć długów? Jaki turysta chciałby wypoczywać w zapyziałej mieścinie? A przecież z turystyki Ustka teraz żyje. Krytykować jest łatwo. Trudniej uderzyć się w piersi i przyznać do własnych porażek. Wielu mieszkańców Ustki jest przekonanych, że realizowany program rewitalizacji starówki to autorski pomysł byłego burmistrza, a to, co dzieje się obecnie, to tylko jego pokłosie. Otóż warto przypomnieć, że pomysłodawcą tego projektu był były wiceburmistrz Maciej Szreder, a autorami zespół usteckich urzędników. I dopiero gdy projekt ten zajął pierwsze miejsce w ogólnopolskim konkursie Gazety Wyborczej, pan burmistrz się do niego przekonał. Fakty pozostają faktami i nie ma sensu się z nimi kłócić. Faktem również pozostaje to, że burmistrz Graczyk palcem w bucie nie kiwnął, żeby nie osoba prywatna, lecz miasto za jego kadencji stało się właścicielem hektarów po zlikwidowanej „Stoczni Ustka”. Idę o zakład, że budżet miasta mógłby na sprzedaży postoczniowych działek zarobić przynajmniej pięciokrotnie więcej, niż trzeba było zainwestować. Nawet sięgając po kredyt, choć akurat wtedy do miejskiej kasy wpłynęły pieniądze ze sprzedaży działek przy ul. Wczasowej. Widać niektórzy mają pamięć dobrą, ale krótką. Nie wszyscy na szczęście. Nie przypominam sobie ani burmistrza, ani samorządu, który nie miałby na swoim koncie wpadek. Tylko że wpadka wpadce nierówna. I co innego, gdy przytrafia się jak wypadek, a co innego gdy brakuje dobrej woli. Dlatego niech nam świeci słonce. Jak najjaśniej i jak najdłużej. Leokadia Lubiniecka
1632
<<< poprzedni
| 19/2 | następny >>>
Dodaj komentarz: |