

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 13:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 19/13 | następny >>>
Słupsk, region, 2010-06-25
Pacjentka drugiej kategorii?
Rozmowa z prof. dr hab. med. Danutą Czarnecką z I Kliniki Kardiologii i Nadciśnienia Tętniczego Instytut Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
- Główną przyczyną zgonów, chorobowości i inwalidztwa są choroby układu krążenia. Jest tak nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego, takich jak zawał serca, udar mózgu czy niewydolność serca umiera w Polsce rocznie około 82 tys. mężczyzn i 91 tys. kobiet. To łącznie 43% wszystkich zgonów mężczyzn i aż 55% wszystkich zgonów kobiet! Na drugim miejscu znajdują się choroby nowotworowe – aż 26% wszystkich zgonów mężczyzn i 22% zgonów kobiet. To zaskakujące. Zwykle uważa się, że mężczyźni częściej umierają z powodu chorób krążenia, a kobiety na raka. - To powszechny mit. Statystyki mówią jednak co innego. Warto uświadomić sobie, że choroby układu krążenia są nie tylko najczęstszą przyczyną zgonów kobiet na świecie, ale wciąż obserwuje się stały wzrost częstości ich występowania, co jedynie częściowo uzasadnione jest starzeniem się społeczeństwa. Czy to prawda, że płeć może determinować rozwój choroby serca i naczyń? - W ostatnich latach temu problemowi poświęca się coraz więcej uwagi. Wiadomo, że czynniki ryzyka chorób układu krążenia takie jak: nadciśnienie tętnicze, palenie papierosów, otyłość, cukrzyca, niekorzystne zwyczaje dietetyczne i mała aktywność fizyczna są takie same niezależnie od płci. Jednak częstość występowania poszczególnych czynników ryzyka oraz siła ich związku z ryzykiem chorób układu krążenia jest różna u kobiet i mężczyzn. Czy może pani przytoczyć jakieś przykłady? - Cukrzyca zwiększa ryzyko choroby niedokrwiennej serca u kobiet 5-7 razy, podczas gdy u mężczyzn „tylko” 2-3 krotnie. Podobnie w przypadku nadciśnienia tętniczego, któremu zarówno u kobiet jak i u mężczyzn sprzyjają nadwaga i otyłość, a także nieprawidłowa dieta obfitująca w sól i brak aktywności fizycznej. U obu płci na wartość ciśnienia wpływa także palenie papierosów, nadużywanie alkoholu i przewlekły stres. Ale u kobiet dochodzi dodatkowo fakt, że palenie tytoniu sprzyja wystąpieniu przedwczesnej menopauzy, a u pań po 35 roku życia, stosujących doustne środki antykoncepcyjne, nasila powikłania prozakrzepowe. Z tego wniosek, że lekarze winni w szczególny sposób patrzeć na kobiety. - Powinni, co nie oznacza, że tak jest w praktyce. Seria analiz przeprowadzona w ramach projektu Euro Heart Survey pokazała, że u kobiet uczestniczących w badaniu z rozpoznaną chorobą wieńcową, rzadziej niż u mężczyzn, wykonywano angiografię wieńcową. Kobiety rzadziej od mężczyzn otrzymywały nowoczesne leki o udowodnionym wpływie na przeżycie. Ujawniono też, że kobiety w Europie są w gorszej sytuacji przede wszystkim na etapie badań diagnostycznych. Może to mieć związek zarówno z nietypowymi wczesnymi objawami, jak i powszechnym przekonaniem o częstszym występowaniu chorób krążenia u mężczyzn. Z przykrością trzeba stwierdzić, że kobiety rzadziej są nowocześnie leczone metodami inwazyjnymi i otrzymują słabsze leczenie farmakologiczne. Czy jest szansa, że ta sytuacja poprawi się w niedalekiej przyszłości? - Mocno wierzę, że tak. Trzeba jednak postawić na edukację zarówno lekarzy jak i pacjentów. Służą temu między innymi konferencje poświęcone zdrowiu kobiety organizowane przez Sekcję Chorób Serca u kobiet Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Maria Konieczna
1643
<<< poprzedni
| 19/13 | następny >>>
Dodaj komentarz:Wika, 2010-07-07 07:39:25
Trzeba edukować lekarzy by skupili się na objawach choroby i jej leczeniu b/wzgl. na to czy pacjent jest lubiany czy nie..by nie musiał szukać kliniki kardiologii przez internet
|