Czwartek, 24 maja 2012 roku, Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 13:00

Temp.: 15 °C
Ciśn.: 1029 hPa
Wiatr: 27 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2010-07-09
Stawiają ludzi na nogi
Prawie 80 procent pacjentów oddziału rehabilitacji i rehabilitacji neurologicznej słupskiego szpitala, to starsi ludzie po wylewach i udarach mózgu. Wielu z nich nie chodzi. Wymagają pomocy przy podstawowych czynnościach i ciągłej opieki. Dzięki fachowej rehabilitacji wychodzą ze szpitala o własnych siłach.

- Z trupa zrobią człowieka! Na własne oczy widziałam leżące rośliny, które postawili na nogi w trzy tygodnie – z zachwytem o pracy zespołu rehabilitacji mówi była pacjentka oddziału Jolanta Arszyńska ze Słupska. - Choć minęło już dziewięć miesięcy pamiętam dobrze pacjentkę z Pruszkowa, która była wcześniej na rehabilitacji w Konstancinie, ale dopiero u nas, w Słupsku, pan Karol Łosiński, rehabilitant, postawił ją na nogi. Pamiętam staruszkę z podsłupskiej wsi, która w ogóle nie chodziła, a już po tygodniu zaczęła się poruszać przy chodziku. Wcześniej nie wyobrażałam sobie, że można robić takie cuda – wspomina pani Jola. - Tam pracują wspaniali, fantastyczni ludzie, całym sercem oddani pacjentom. Jestem pełna uznania dla ich wysiłku i fachowości. To naprawdę specjaliści wysokiej klasy. Ordynator oddziału Jan Jasonek jest rewelacyjny, a doktor Dariusz Badaczewski to mój pupil – zapewnia pacjentka.

Na oddziale pracuje czterech lekarzy oraz zespół rehabilitantów, masażyści, psycholog i logopeda. Oddział ma 30 łóżek, w tym 20 rehabilitacji neurologicznej. Rocznie przewija się przez niego ponad 400 pacjentów. Jedni wychodzą już po trzech tygodniach, ale są i tacy, którzy przebywają tu... szesnaście tygodni. - Najgorsi są ci, którzy nie chcą się rehabilitować – mówi doktor Edward Pokorny. - A przecież nikogo na siłę nie zmusimy, żeby zdrowiał. Na szczęście rzadko, ale bywają takie sytuacje – ubolewa lekarz.

Chorzy, którzy opuszczą szpitalny oddział, są nadal rehabilitowani w poradniach. W strukturze słupskiego szpitala także działa poradnia rehabilitacyjna. Codziennie korzysta z niej dwudziestu pacjentów.

(LL)
Fot. Zbigniew Bielecki
1663
gazeta

Dodaj komentarz:

LR, 2010-07-14 18:34:31
Witam serdecznie .po przeczytaniu tego miernego artykułu jestem zmuszony zadać kilka pytań ? 1.Jak to jest że tylko tam jest tak dobrze a trudni pacjenci nie są rehabilitowani tylko odsyłani do domów np po 4 dniach takich przykładów mozna wiele przytoczyć. 2,Na oddziale są w większości przyjmowani pacjenci chodzący. 3.Sposób kwalifikacji na oddział jest nie jasny a szczególnie dla pacjentów neurologicznych. 4. w szpitalu pracuje 50 rehabiltantów a nie tylko Pan Karol (dobry fachowiec ale za pieniadze) 5 A co ze skargami pacjentów i lekarzy na rehabilitantów przyjmujących jak w prywatnej klinice. 6.A no i dr Badaczewski co pacjentów z PZu załatwia w godzinach pracy w szpitalu na oddziale. Najpierw trzeba poznać wszystkie strony a dopiero pisać PAni Leokadio. Z dziennikatsrtwem nie ma to nic wspólnego ale z dr Pokornym napewno znacie sie dobrze. Polecam więcej dziennikarskiej pracy nawet na emeryturze.
 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 3

Odwiedzin dzisiaj: 754
Wyświetleń dzisiaj: 897
Odwiedzin: 1384309
Wyświetleń: 1783029
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone