

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 14:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/7 | następny >>>
Ustka, 2010-08-06
Czy rafa uratuje plażę?
Pierwszy raz od wielu lat słupski Urząd Morski zamierzać zainwestować duże pieniądze w ochronę brzegu morskiego w Ustce. Będzie zabiegał o 200 milionów złotych z Unii Europejskiej na trzy projekty: w Ustce, Łebie i Rowach. Inwestycja w Ustce ma pochłonąć 100 milionów.
Adam Borodziuk, wicedyrektor UM oraz Adam Kubica, główny inspektor Inspektoratu Ochrony Wybrzeża UM, spotkali się z mieszkańcami Ustki aby przedstawić im dwie koncepcje budowy podwodnej sztucznej rafy, której zadaniem będzie ochrona brzegu, a więc i plaży, od wschodniego falochronu do ośrodka wczasowego „Perła”. To odcinek liczący półtora kilometra długości. Obecnie plaża jest co roku po jesienno – wiosennych sztormach refulowana. Urząd Morski wyrzuca na brzeg w granicach 80 tysięcy metrów sześciennych piasku. To koszt ponad 3 milionów złotych. Niestety, po kolejnym sztormowym sezonie plażę trzeba odtwarzać ponownie. To oznacza, że pieniądze zostają utopione w dosłownym znaczeniu. – Ale gdyby nie refulacja, nie byłoby już nie tylko plaży, ale prawdopodobnie również promenady – nie pozostawia złudzeń dyrektor Borodziuk. – Taka sytuacja już się zdarzyła 30 lat temu – przypomina. Inspektor Kubica przedstawił mieszkańcom dwie koncepcje. Pierwsza przewiduje budowę sztucznej rafy w odległości 220 metrów od brzegu morza. Rafa składałaby się z betonowych elementów o długości 200 metrów i wysokości 2,25 metra. Między elementami, przypominającymi odwrócony durszlak, byłby odstęp o długości 50 metrów. Po zbudowaniu rafy na plażę zostałoby narzucone około 200 tysięcy metrów sześciennych piasku. Rafa ma spowodować, że morze nie będzie zabierać plaży tak intensywnie jak dotychczas. Zakłada się, że dzięki rafie szerokość plaży zwiększy się o jakieś 20 metrów. Druga koncepcja przewiduje budowę rafy w odległości 120 metrów od brzegu. Przy większej odległości rafy woda w kąpielisku jest chłodniejsza, ale nie rosną w niej glony. Przy mniejszej woda cieplejsza, ale mogą pojawiać się groźne sinice. Nieliczni mieszkańcy uczestniczący w spotkaniu opowiedzieli się raczej za koncepcją pierwszą. Jednak prawdę mówiąc głos ludu w takiej sprawie nie może być decydujący. Ten należy do ekspertów i fachowców od budowli hydrotechnicznych. Najważniejsze – moim zdaniem – że Urząd Morski dostrzegł wreszcie najbardziej zaniedbany port na polskim wybrzeżu i chce zainwestować w Ustkę. Leokadia Lubiniecka
1696
<<< poprzedni
| 18/7 | następny >>>
Dodaj komentarz: |