

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 14:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/11 | następny >>>
Słupsk, 2010-08-06
Organowo i kameralnie
Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej, organizowany przez Słupskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne należy do niewielu propozycji, które w sezonie letnim promują kulturę z najwyższej półki. Jest jednocześnie dużą atrakcją dla melomanów, którzy kościół pw. św. Jacka w Słupsku wypełniają w każdy lipcowy czwartek do ostatniego miejsca.
Tegoroczna, osiemnasta już edycja festiwalu, dobiegła końca. Miłośnicy kameralistyki i muzyki organowej wysłuchali już ostatniego koncertu. Pięć czwartków zaproponowanych przez działaczy STSK obfitowało w wydarzenia. Już na inaugurację Słupsk gościł znakomitą instrumentalistkę Mirosławę Semeniuk-Podrazę, której mistrzowskie wykonanie na organach kompozycji barokowych i klasycznych wprawiło w podziw zgromadzonych w świątyni melomanów. Znakomicie wkomponowali się w tę atmosferę młodzi wioliniści z Trio Smyczkowego, co tylko potwierdziło słuszność poszerzenia festiwalu organowego o kameralistykę. Przeżyciem stała się koncertowa prezentacja Józefa Serafina i akordeonistów z Harmonium Duo. Wirtuozeria uznanego na świecie, wybitnego organisty w wyrazisty sposób znalazła odbicie w wykonaniu Toccaty d-moll J.S. Bacha. Natomiast akordeoniści – Hubert Giziewski i Rafał Grząka – zademonstrowali kunszt aranżacji literatury organowej na dwa akordeony guzikowe i niepowtarzalne interpretacje poszczególnych utworów. Wyjątkowo rzadko spotykany duet wykonawczy zaproponowali organizatorzy w kolejnym koncercie. Jego program tworzyli oboista Tytus Wojnowicz i organista Michał Białko. Pierwszy z nich jest już szeroko znanym i cenionym instrumentalistą, natomiast drugi kroczy śladami swojego ojca Andrzeja i zdobywa grą na organach coraz większe uznanie krytyków i melomanów. Oba instrumenty mają swoje tajniki wydobywania dźwięków i są wyjątkowo trudne do zestrojenia. Tym bardziej, że strój słupskich organów jest wyższy! Okazało się jednak, że i takie trudności są do pokonania. Słuchacze długo oklaskiwali aranżacje na organy i obój takich utworów jak „Oblivion” Astora Piazzolli czy „Pavana na śmierć infantki” Maurice'a Ravela. Festiwal zakończył równie nietypowy program. Obok organisty Marka Stefańskiego wystąpił Bałtycki Kwintet Dęty. I w tym wypadku podstawę repertuaru stanowiła literatura organowa, a muzycy wykonali aranżacje specjalnie przygotowane na instrumenty dęte. (hrk)
1700
<<< poprzedni
| 18/11 | następny >>>
Dodaj komentarz: |