Czwartek, 24 maja 2012 roku, Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 14:00

Temp.: 15 °C
Ciśn.: 1029 hPa
Wiatr: 27 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, region, 2010-08-06
Sto wielkich legend
Znany w Słupsku animator kultury oraz popularyzator jazzu i rocka, Grzegorz Szczepłocki przygotował autorski projekt muzyczny, zatytułowany „Back to Back”. Jego premiera będzie miała miejsce w Rock Pubie Doliny Charlotty już 21 sierpnia!

- Daty tej nie wybrałem przypadkowo – mówi autor projektu. - W sierpniu przypada pięćdziesiąta rocznica debiutu The Beatles, muzycznej grupy wszech czasów i siedemdziesiąte piąte urodziny Elvisa Presleya. Mój projekt jest integralnie związany z fenomenem „złotej ery” muzyki rozrywkowej, czyli latami 1955 – 1975. W programie tego swoistego multimedialnego party znajdzie się sześć godzin muzyki, setka legendarnych artystów prezentowanych na ekranie, a na okrasę pozostający do dyspozycji uczestników taneczny parkiet!

Ten wieczór zapowiada się naprawdę ekscytująco. Tym bardziej, że – co podkreśla sam autor – jego pomysł zrodził się podczas nie tak odległych w czasie pobytów w Stanach Zjednoczonych. To właśnie powracająca moda na zespoły z tamtych lat, towarzysząca jej popularność stacji radiowych, nadających ich utwory przez 24 godziny na dobę skłoniły go do pracy nad tym przedsięwzięciem. - Bo też to nigdy nie była muzyka i tekst o niczym. Zawsze towarzyszyło jej pewne przesłanie, wyrażenie określonej postawy życiowej, a najczęściej optowanie za wolnością i zrozumieniem dla innych ludzi. Również tych o odmiennych poglądach! A do tego ta muzyka była i pozostała autentyczna – dodaje G. Szczepłocki.

W nocie towarzyszącej płytowej zajawce projektu „Back to Back” jego autor pisze już wprost o oczywistym antidotum tej – jak wyrazilibyśmy to teraz – „oldskulowej” muzyki na czasy triumfu kołtuństwa i szmiry, bylejakości i silikonowych „gwiazd”. Jest przekonany, że muzyka tamtych lat jest prawdziwym drugim biegunem obecnych „wyrobów piosenkopodobnych i acoustic polution”, które same siebie nazywają bezceremonialnie muzyk i głuche są na głosy obnażające ich miałkość. - Powrót do muzyki „złotej ery” i legendarnych artystów sprzed pół wieku wydaje się kwestią nie tylko standardów estetycznych (herbertowską kwestią smaku), ale też higieny i słuchania świata sensu largo – zapewnia G. Szczepłocki.

(hrk)
1702
gazeta

Dodaj komentarz:

 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 7

Odwiedzin dzisiaj: 772
Wyświetleń dzisiaj: 952
Odwiedzin: 1384327
Wyświetleń: 1783084
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone