

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 05:00 ![]() Temp.: -13 °C ![]() Ciśn.: 1041 hPa ![]() Wiatr: 11 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/2 | następny >>>
Słupsk, Ustka, 2010-08-27
Polak – katolik
Niestety, rzeczywistość pokazuje, że coraz więcej wśród katolików niezrównoważonych fanatyków. Do niedawna sądziłam, że najbardziej zajadli gromadzili się wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim. A tu okazuje się, że wcale nie trzeba ich szukać daleko, aż w Warszawie. Oni są także wśród nas. Nota bene, ci spod krzyża kompromitują siebie i nas na oczach świata coraz bardziej i aż dziw bierze, że w państwie niby prawa, nie ma odważnego, który przerwałby wreszcie tę hecę. Dziwne też, że sprawy nie chcą rozwiązać hierarchowie Kościoła. Przecież muszą sobie zdawać sprawę, że na ośmieszaniu czy wręcz profanacji najważniejszego symbolu chrześcijaństwa najwięcej traci sam Kościół. Okazuje się, na przykład, że jednym z czołowych obrońców krzyża jest 65-letni Włodzimierz K., tatuś Pauliny, gwiazdy porno, która siedem lat temu pobiła światowy rekord seksu „kochając się” w ciągu jednego dnia z 759 partnerami! To jak ten tatuś – katolik wychował swoje dziecko? Gdzie był, gdy dziewczynka potrzebowała rodzicielskiej troski? Nie wiadomo już – śmiać się czy płakać? A wracając na nasze podwórko. Całkiem niedawno ktoś zdewastował dopiero co odsłonięty pomnik usteckiej syrenki. Radio Koszalin poinformowało, że na miejscu znaleziono kartkę z informacją, że to zemsta za przeniesienie rzeźby św. Jana Nepomucena. Święty stał na falochronie w miejscu, które zajęła roznegliżowana pół-kobieta, pół-ryba. Nie wiem czy to prawda, ale wcale się nie zdziwię, jeśli okaże się, że tak. Wystarczy przypomnieć zdarzenia sprzed kilku lat, kiedy to również w Ustce, odsłaniano pomnik „Ludziom morza”. Jego centralnym elementem jest postać kobiety, powszechnie nazywanej „Kaszubką”. Otóż w przeddzień, a dokładniej noc, uroczystego odsłonięcia pomnika wandale urwali „Kaszubce” głowę. Szczęście w nieszczęściu, że spłoszeni przez pracownika Kapitanatu Portu porzucili w pobliskim krzakach marmurowy fragment figury. Do uroczystości udało się głowę przykleić. Wkrótce potem wyszło na jaw, że zleceniodawcą tego wandalizmu był najprawdopodobniej pewien bardzo wierzący radny miejski, który uważał, że w tym miejscu powinna stać figura Matki Boskiej, a nie jakiejś tam zwykłej matki czy żony rybaka. Nic mi nie wiadomo, żeby Kościół potępił publicznie to zdarzenie. Te przykłady są oczywiście nieporównywalne do tego, co dzieje się wokół krzyża w Warszawie. Jednak ich suma, czy to się komuś podoba czy nie, nieuchronnie prowadzi do tego, że część katolików, szczególnie tych z młodego pokolenia, zacznie się odwracać od swojego Kościoła. Ludzie oczekują normalności, nie chcą by oszołomstwo dyktowało im styl życia. Leokadia Lubiniecka
1709
<<< poprzedni
| 18/2 | następny >>>
Dodaj komentarz:wczasowiczka z Wrocławia, 2010-09-12 11:06:45
Bardzo interesujący artykuł.
W całości popieram i podpisuję się
pod nim.
|