

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 05:00 ![]() Temp.: -13 °C ![]() Ciśn.: 1041 hPa ![]() Wiatr: 11 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/9 | następny >>>
Słupsk, 2010-08-27
Rycerska dekada
Bractwo Rycerskie Bogusława V w Słupsku obchodzi we wrześniu 10-lecie istnienia. Mijająca dekada była czasem zbrojenia się, pozyskiwania członków i sympatyków. A tych przysparzały imprezy z udziałem rycerskiej braci z całej Polski. Nie inaczej było podczas kolejnego „Oblężenia Słupska”.
Teraz słupskie rycerstwo przyodziewa się i nosi uzbrojenie będące kopiami tego, którym posługiwali się rycerze z XIII-XIV wieku. Sięgnęli do tego okresu średniowiecza, ponieważ właśnie wtedy utrwalił się ostatecznie rycerski etos, a także przez długie lata obowiązujący rynsztunek i ekwipunek. Nie bez znaczenia było i to, że na ten okres przypada również panowanie księcia Bogusława V, który bardzo znacząco zapisał się w historii Słupska. To on, przy wsparciu mieszczan, wykupił je z rąk krzyżackich, by potem – dzięki wielu politycznym zabiegom i sojuszom – powiększać jego znaczenie i wpływy na całym Pomorzu. Nic też dziwnego, że właśnie ten władca pomorski stał się patronem rycerstwa z grodu nad Słupią. Członkowie słupskiego bractwa niemal od początku nawiązali kontakty z funkcjonującymi już stowarzyszeniami w kraju. Już w drugim roku istnienia zorganizowali zawody w łucznictwie tradycyjnym. W tym roku odbyła się ich dziewiąta edycja, która w słupskim Parku Kultury i Wypoczynku zgromadziła kilkudziesięciu łuczników z całej Polski. Oni oraz rycerze uczestniczący w VI Turnieju Walk Pieszych i inscenizacji „Oblężenia Słupska” zamieszkali w obozie rycerskim rozbitym na wyspie obok popularnej alejki brzozowej. Równolegle z turniejami organizowane były zabawy plebejskie, a słupscy mieszczanie mogli spróbować swoich sił również w strzelaniu z łuku. - To wcale nie takie proste, naciągnąć ten łuk i trafić w tarczę – mówiła z podziwem Janina Tabaczyk, która specjalnie na słupską imprezę rycerską przyjechała ze Szczecinka. - Śmiałam się, gdy nie szło synowi, a potem sama spróbowałam i... pudło! A takich imprez powinno być więcej! Wieczorem pod murami w pobliżu Baszty Czarownic widzowie mogli podziwiać inscenizację ataku na Słupsk drużyn rycerskich księcia Warcisław IV, który nie tylko miasto zdobył, ale i od jego przejęcia z rąk krzyżackich ziemi sławieńsko-słupskiej rozpoczyna się panowanie dynastii Gryfitów. - Trudno z całą pewnością powiedzieć, że taki atak miał miejsce i tak przebiegała walka o Słupsk. Możemy jednak z dużym prawdopodobieństwem założyć, że do takich potyczek dojść musiało. Rycerze i mieszczanie w tej inscenizacji pokazują właściwe dla tego czasu metody walki i oblężenia miast – wprowadzał w atmosferę widowiska Bronisław Nowak, historyk, radny i członek słupskiego Bractwa. Publiczność tylko z jednego była niezadowolona! Że inscenizacja trwała za krótko! We wrześniu mieszczan słupskich czeka kolejna atrakcja przygotowana przez rycerstwo i bezpośrednio związana zarówno z jubileuszem miasta, jak i – znacznie skromniejszym – jubileuszem Bractwa Rycerskiego Bogusława V. Będzie nią trzydniowy (10-12 września) zjazd rycerstwa z całego Pomorza, połączony z turniejami, pokazami i przemarszem przez miasto. (hrk)
Fot. Ryszard Hetnarowicz
1716
<<< poprzedni
| 18/9 | następny >>>
Dodaj komentarz:Duże Dzieci, 2010-08-30 16:17:09
A jednak to prawda,że dla panw najważniejsza jest zabawa w rycerzyków..od wieków to samo..bitki, wojenki..
|