Czwartek, 24 maja 2012 roku, Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny  
Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny Zbliżenia - Słupski dwutygodnik regionalny
     Główna Archiwum PDF Dla reklamodawców Kontakt Fotogalerie Topy regionu Wirtualny spacer
menu:

e-Prenumerata
Zbliżeń





POGODA SŁUPSK:
godz. 14:00

Temp.: 15 °C
Ciśn.: 1029 hPa
Wiatr: 27 km/h
Śnieg: 0.0 mm
Deszcz: 0.0 mm






CZYTELNIA

gazeta
rozwiń spis treści
gazeta gazeta
Słupsk, 2010-08-27
Piękny miś
Wielkimi krokami zbliżają się obchody jubileuszu 700 lecia Słupska. Zaplanowano z tej okazji mnóstwo różnych imprez, wydarzeń kulturalnych. Mieszkańcy miasta będą mieli okazję zamanifestowania swojego przywiązania do grodu nad Słupią.

Ponieważ tak wielka okazja (bez względu na to, czy jest to okrągłe 700-lecie- jak chcą jedni historycy, czy aż 745 lecie- jak postulują inni) zdarza się tylko raz w ciągu całego wieku, więc chciałoby się szczególnie ją docenić. Moim nieskromnym zdaniem, perłą obchodów tego niezwykłego święta powinno być wypożyczenie, choćby na tydzień, z Muzeum Narodowego w Szczecinie figurki Bursztynowego Niedźwiadka Szczęścia. W ciągu ostatnich kilku lat stała się ona symbolem pomyślności miasta i łączności słupszczan ponad wiekami i pokoleniami. Wystarczy prześledzić wpisy internetowe słupszczan na różnych forach, by stwierdzić, że bursztynowy niedźwiadek, choć żaden mieszkaniec Słupska oryginału na oczy nie widział, jest powszechnie lubiany, sympatycznie prezentowany i promowany przez zwykłych zjadaczy chleba.

To bezcenne zjawisko, bowiem dokonała się autentyczna integracja mieszkańców, o jakiej przez lata marzono, a wiele różnych wcześniejszych prób, nie zyskiwało ich akceptacji. Próba wydostania niedźwiadka z muzeum szczecińskiego, jakiej chciał dokonać prezydent Maciej Kobyliński, mimo niepowodzenia, jest bardzo cenna. Słupszczanie uznali jego zabiegi za słuszną batalię o bezspornie słupski, najstarszy w historii miasta, znany przedmiot. Muzealnicy szczecińscy podają czas jego powstania na młodszą epokę kamienną, czyli według dzisiejszych datowań – ok. 8800-2000 lat p.n.e. A więc figurka misia może sobie liczyć od 4 do10 tysięcy lat! Nie ma, jak dotąd, starszego przedmiotu ze Słupska, nic więc dziwnego, że ma dla słupszczan wielkie znaczenie emocjonalne.

W magazynie „Archeologia” poświęconym odzyskanym, w drodze wymiany z Niemcami, przez Muzeum Narodowe w Szczecinie zabytkom archeologicznym przeczytałam, że figurka bursztynowego niedźwiadka stała się sławna w całej Polsce dzięki „kłótniom” Szczecina ze Słupskiem, „którego władze upomniały się o prawa do zabytku. Słupsk ma duże tradycje bursztynnicze, niedźwiadek został tam utożsamiony z korzeniami miasta i jest traktowany jako talizman znaleziony w 1887 r. podczas wydobywania torfu w okolicach Słupska.”

Szczecinianie nie oddadzą figurki argumentując, że nigdy nie była słupską własnością. Rzeczywiście- nigdy nie była. Była własnością przedwojennego muzeum szczecińskiego, ale tam była i jest tylko jednym z tysięcy archeologicznych zabytków. Jej rodowód jest słupski.
Krzysztof Kowalski, kierownik Działu Archeologicznego Muzeum Narodowego w Szczecinie w rozmowie z Joanną Orłowską-Stanisławską powiedział, że „w ciągu kilku następnych lat zabytki zostaną włączone w wystawę stałą Muzeum Narodowego w Szczecinie. Projekt ten trzeba przygotować koncepcyjnie, zaaranżować plastycznie i wzbogacić o nowoczesny sprzęt wystawienniczy, w oprawie interaktywnej. Ukryte dotąd zabytki przemówią wtedy swym pięknem, opowiadając o czasach, z których pochodzą”.

Powstawanie takiej ekspozycji trwa bardzo długo, nawet kilka lat, a więc wypożyczenie niedźwiadka na jakiś czas, tak by słupszczanie nacieszyli nim oczy, powinno być możliwe. Wszak nawet najsłynniejsze eksponaty muzea sobie wypożyczają! Czy może być lepsza okazja, niż 700 lecie miasta?

Dzięki uprzejmości szczecińskiego historyka sztuki i fotografika Grzegorza Soleckiego mogę po raz pierwszy pokazać słupszczanom jak naprawdę wygląda Słupski Niedźwiadek Szczęścia. Do tej pory korzystałam tylko z niemieckich fotografii, na ich podstawie pan Cezary Kalski, słupski bursztynnik wykonał pierwszą powojenną kopię figurki. Gadżetów z niedźwiadkiem pojawiło się w Słupsku sporo, ale ich kształt jest mocno odległy od oryginału.

Jolanta Nitkowska-Węglarz
Fot. Grzegorz Solecki
1711
gazeta

Dodaj komentarz:

Dorota, 2011-03-16 21:09:28
Czy to prawda,że niedżwiadek został sprzedany przez słupszczan (czyżby znalazców?)? To była ponoć prawdziwa przyczyna emigracji orginału ze Słupska do Szczecina.Tak twierdził opiekun misia szczeciński muzealnik w czasie wystawy w słupskim ratuszu w 9.09.2010r
 
gazeta
Autor:
Mail: (nie będzie wyświetlany)
Komentarz:
 
  - wpisz słowo z obrazka (ochrona antyspamowa)
  
gazeta
Online: 6

Odwiedzin dzisiaj: 778
Wyświetleń dzisiaj: 969
Odwiedzin: 1384333
Wyświetleń: 1783101
Copyright Bednarek Media © 2006-2007
Wszelkie prawa zastrzeżone