

|
menu:
e-Prenumerata
Zbliżeń
POGODA SŁUPSK:
godz. 14:00 ![]() Temp.: 15 °C ![]() Ciśn.: 1029 hPa ![]() Wiatr: 27 km/h Śnieg: 0.0 mm Deszcz: 0.0 mm |
CZYTELNIA
<<< poprzedni
| 18/4 | następny >>>
Słupsk, 2010-08-27
Piękny miś
Wielkimi krokami zbliżają się obchody jubileuszu 700 lecia Słupska. Zaplanowano z tej okazji mnóstwo różnych imprez, wydarzeń kulturalnych. Mieszkańcy miasta będą mieli okazję zamanifestowania swojego przywiązania do grodu nad Słupią.
To bezcenne zjawisko, bowiem dokonała się autentyczna integracja mieszkańców, o jakiej przez lata marzono, a wiele różnych wcześniejszych prób, nie zyskiwało ich akceptacji. Próba wydostania niedźwiadka z muzeum szczecińskiego, jakiej chciał dokonać prezydent Maciej Kobyliński, mimo niepowodzenia, jest bardzo cenna. Słupszczanie uznali jego zabiegi za słuszną batalię o bezspornie słupski, najstarszy w historii miasta, znany przedmiot. Muzealnicy szczecińscy podają czas jego powstania na młodszą epokę kamienną, czyli według dzisiejszych datowań – ok. 8800-2000 lat p.n.e. A więc figurka misia może sobie liczyć od 4 do10 tysięcy lat! Nie ma, jak dotąd, starszego przedmiotu ze Słupska, nic więc dziwnego, że ma dla słupszczan wielkie znaczenie emocjonalne. W magazynie „Archeologia” poświęconym odzyskanym, w drodze wymiany z Niemcami, przez Muzeum Narodowe w Szczecinie zabytkom archeologicznym przeczytałam, że figurka bursztynowego niedźwiadka stała się sławna w całej Polsce dzięki „kłótniom” Szczecina ze Słupskiem, „którego władze upomniały się o prawa do zabytku. Słupsk ma duże tradycje bursztynnicze, niedźwiadek został tam utożsamiony z korzeniami miasta i jest traktowany jako talizman znaleziony w 1887 r. podczas wydobywania torfu w okolicach Słupska.” Szczecinianie nie oddadzą figurki argumentując, że nigdy nie była słupską własnością. Rzeczywiście- nigdy nie była. Była własnością przedwojennego muzeum szczecińskiego, ale tam była i jest tylko jednym z tysięcy archeologicznych zabytków. Jej rodowód jest słupski. Powstawanie takiej ekspozycji trwa bardzo długo, nawet kilka lat, a więc wypożyczenie niedźwiadka na jakiś czas, tak by słupszczanie nacieszyli nim oczy, powinno być możliwe. Wszak nawet najsłynniejsze eksponaty muzea sobie wypożyczają! Czy może być lepsza okazja, niż 700 lecie miasta? Dzięki uprzejmości szczecińskiego historyka sztuki i fotografika Grzegorza Soleckiego mogę po raz pierwszy pokazać słupszczanom jak naprawdę wygląda Słupski Niedźwiadek Szczęścia. Do tej pory korzystałam tylko z niemieckich fotografii, na ich podstawie pan Cezary Kalski, słupski bursztynnik wykonał pierwszą powojenną kopię figurki. Gadżetów z niedźwiadkiem pojawiło się w Słupsku sporo, ale ich kształt jest mocno odległy od oryginału. Jolanta Nitkowska-Węglarz
Fot. Grzegorz Solecki
1711
<<< poprzedni
| 18/4 | następny >>>
Dodaj komentarz:Dorota, 2011-03-16 21:09:28
Czy to prawda,że niedżwiadek został sprzedany przez słupszczan (czyżby znalazców?)? To była ponoć prawdziwa przyczyna emigracji orginału ze Słupska do Szczecina.Tak twierdził opiekun misia szczeciński muzealnik w czasie wystawy w słupskim ratuszu w 9.09.2010r
|