Jolanta Szczypińska pochowana w Słupsku

Najwyżsi przedstawiciele władz państwowych z prezydentem i premierem, wielki kondukt żałobny i zablokowane centrum miasta – tak można w skrócie opisać ceremonię pogrzebową posłanki Prawa i Sprawiedliwości Jolanty Szczypińskiej. Parlamentarzystka zmarła po długiej chorobie, spoczęła na Starym Cmentarzu w Słupsku. Centrum Słupska przypominało dobrze strzeżoną twierdzę. Przygotowania do pogrzebu posłanki trwały od kilku dni. Od piątku część ulic w centrum miasta była już zamknięta. W dniu ceremonii wyłączony całkowicie został kwartał ulic w sąsiedztwie kościoła mariackiego i później między centrum Słupska a cmentarzem. W pobliżu kościoła od wczesnego rana zbierały się służby państwowe, dziennikarze i słupszczanie. Plac Mariacki otoczony był płotem, pilnowali go także funkcjonariusze policji. Na pobliskim Starym Rynku rozbito namiot medyczny i ustawiono karetki cywilne i wojskowe.

 

W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli najważniejsi przedstawiciele władz państwowych w tym prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu  Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, a także wicemarszałkowie Sejmu Ryszard Terlecki i Beata Mazurek. Był także Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Ceremonię prowadził biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Edward Dajczak. Wartę przy trumnie zmarłej pełniła Straż Marszałkowska.


Prezydent Duda pośmiertnie odznaczył Jolantę Szczypińską Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Posłanka została odznaczona m.in. za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce. – To trudny moment pożegnać kogoś, kto z jednej strony był zasłużony dla polskiego państwa, dla ludzi, a z drugiej strony był zwykłym człowiekiem, z którym razem dzieliło się troski – mówił w słupskim kościele prezydent. – Była pani poseł Jolanta Szczypińska i była Jola. Dziękuję jej za służbę dla naszej ojczyzny.

 

Przed trumną Jolanty Szczypińskiej przemawiali jej partyjni koledzy. Elżbieta Witek wspomniała ostatnie miesiące życia posłanki, jej walkę z chorobą do końca. Głos zabrał także Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wspominał dobrać zmarłej i przyjaźń, która ich łączyła. – Przyszło mi z wielkim smutkiem pożegnać wiceprzewodnicząca naszego klubu, wieloletnią posłankę i prezesa słupskiej organizacji, ale wielu z nas, także i dla mnie była przyjaciółką Jolą – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości. – Jola do końca nie schodziła z posterunku. Do końca zajmowała się sprawami społecznymi. Do końca wiara w Boga dawała jej nadzieję. Była dobry człowiekiem, który mimo swoich cierpień pomagał innym.

 

 

Kondukt żałobny spod kościoła ruszył ulicami Słupska w kierunku Starego Cmentarza. Jolanta Szczypińska spoczęła koło swojej mamy. Jej ostatnią wolą było być pochowaną w Słupsku.
Jolanta Szczypińska urodziła się 24 czerwca 1957 w Słupsku. W latach 80-tych była działaczką Solidarności i podziemia. Z zawodu była pielęgniarką, pracowała w szpitalach w Słupsku i Koszalinie. Po upadku PRL budowała w Słupsku struktury Porozumienia Centrum, potem PiS. Posłanką została w miejsce Wiesława Walendziaka.

 

« 2 z 3 »

Fot. Zbigniew Bielecki, Bartosz Arszyński

Mandat poselski pełniła w IV, V, VI, VII i VIII kadencji. W wyborach do Parlamentu Europejskiego 2009 i 2014 bez powodzenia ubiegała się o mandat z listy Prawo i Sprawiedliwość w okręgu wyborczym Gdańsk.
Jolanta Szczypińska zmagała się z powikłaniami po zabiegu. Kilka lat wcześniej chorowała na nowotwór. Za rządów PO, w ramach solidarności pacjentami, którzy długo czekali na leczenie, odmówiła terapii. Jak podkreślano w oficjalnych komunikatach po tym, jak trafiła do szpitala, jej problemy nie były związane z chorobą nowotworową. Zmarła ósmego grudnia.

Info. Tomasz Częścik

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *